Uniwersytet Rzeszowski rozwija współpracę z biznesem

List intencyjny podpisany został przez Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. dr hab. Aleksandra Bobko (z lewej) oraz Prezesa Zarządu TAURON Wytwarzanie S.A. Stanisława Tokarskiego. Fot. Wit Hadło
List intencyjny podpisany został przez Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. dr hab. Aleksandra Bobko (z lewej) oraz Prezesa Zarządu TAURON Wytwarzanie S.A. Stanisława Tokarskiego. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Biomasa z 50 ha areału na Załężu pozwoli wytworzyć energię elektryczną dla ponad 122 tys. domów.

– To będzie strzał w dziesiątkę – mówi Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego prof. Aleksander Bobko o rozpoczynającej się właśnie współpracy uczelni z firmą Tauron. Wczoraj został w tym celu podpisany list intencyjny. Co z niego wynika?

Głównym obszarem współpracy i wymiany doświadczeń będą pierwotne źródła paliwa stałego Odnawialnych Źródeł Energii. UR wydzierżawi Tauronowi 50 hektarach swoich gruntów na Załężu, na których firma założy i poprowadzi plantację upraw roślin energetycznych. – To możliwość nie tylko pozyskania dodatkowych środków finansowych, ale również prowadzenia edukacji i badań naukowych z wykorzystaniem biomasy – cieszy się prof. Bobko.

W ciągu 22 lat z 50 ha areału na Załężu będzie możliwe pozyskanie 28,5 tys. ton biomasy, która będzie spalana w jednostkach Tauron Wytwarzanie i pozwoli w skali roku wytworzyć energię elektryczną potrzebną do oświetlenia ponad 122 tys. domów.

Arkadiusz Rogowski

uniwersytet rzeszowski5 (1)uniwersytet rzeszowski5 (2)uniwersytet rzeszowski5 (3)uniwersytet rzeszowski5 (4)

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Subi
Subi
7 lat temu

Z wielkim smutkiem czyta się tego typu artykuły. Dobrze że nie dodano że jest to „Innowacyjny sposób współpracy UR z przemysłem elektroenergetycznym”.

adam
adam
7 lat temu

Nie każda biomasa nadaje się do zjedzenia. Chińczycy oczyszczają z metali ciężkich swoje odpady uprawiając na nich tytoń. Wody odpadowe oczyszczane są przez grupę mikroorganizmów, a na końcy wytwarzają biomasę z dużym udziałem tłuszczowców itd.

Pers
Pers
7 lat temu

Ja jednak cieszę się. Może i ceny żywności wrośną, ale może też będzie jej większe poszanowanie (mniej marnotrastwa tam gdzie jej nie brakuje). Jednocześnie spadną koszty uzyskania energii (co może choć nie musi przełożyć się na jej niższe ceny). Ale jest jeszcze druga, lokalna strona medalu – zamiast sprowadzać źródła energii spoza regionu (a nawet zza granicy – ropa, gaz) możemy je wytwarzać na miejscu, tworząc dodatkowo nowe miejsca pracy i zatrzymując kapitał, który może być wykorzystany na inne cele niż „wsad do pieca”. A terenów w naszym województwie, które teraz leżą odłogiem, mamy tysiące razy więcej niż to 50… Czytaj więcej »

raa
raa
7 lat temu

już dawno stwierdzono że produkcja biomasy powoduje wzrost cen żywności i zwiększa poziom głodu i nędzy na świecie. Wobec tego ja bym się tak nie cieszył….