Upolować „Żubra”

FOt. Bogdan Myśliwiec

FOt. Bogdan Myśliwiec

PIŁKA NOŻNA. NICE I LIGA. Trener Puszczy zna Stal Mielec nie gorzej niż własny zespół. Czy ta wiedza przełoży się na punkty?

Na trzech stadionach piłkarze Nice I ligi odrobią dziś zaległości z 7. kolejki. Mecz w Mielcu przynajmniej dla jednej osoby będzie miał wyjątkowy ładunek emocjonalny.

Mowa oczywiście o Tomaszu Tułaczu, wychowanku Stali, pomocniku, który w latach 90. grał z biało-niebieskimi w ekstraklasie. Tułacz był potem trenerem mieleckiej drużyny i, już jako opiekun Resovii i Siarki Tarnobrzeg, regularnym gościem na trybunach. Od niemal 2 lat pracuje na chwałę niewielkiego, lecz sprawnie zarządzanego klubu z Niepołomic. Przeszedł do historii Puszczy, awansując z nią w ubiegłym sezonie na zaplecze ekstraklasy. „Żubry” czynią regularne postępy, co specjalnie nie dziwi. Bliskość Krakowa sprawia, że z wyborem nieźle wyszkolonych, a często bardzo doświadczonych piłkarzy nie ma większego problemu. Niepołomice to jedna z bogatszych gmin w Polsce, Puszcza płaci nie najgorzej i na czas, co też ma znaczenie.

Puszcza przygodę z I ligą zaczęła od zwycięstwa nad Chojniczanką, potem zdarzył się zimny prysznic (2-3 z Rakowem), ale piłkarze Tułacza potrafili wyciągnąć wnioski z lekcji i w następnym meczu pokonali na wyjeździe GKS Katowice. Generalnie zespół gra jednak w kratkę, ostatnio dostał nauczkę od Chrobrego, a Tułacz mówił o większym doświadczeniu rywala i przypomniał, że beniaminkowi przyświeca inny cel. Dla trenera Puszczy dzisiejszy pojedynek we własnym mieście, tyle że po drugiej stronie barykady, będzie jednak przeżyciem wyjątkowym. Tułacz zna Stal nie gorzej niż własny zespół, pytanie czy ta wiedza pozwoli wywieźć punkty z gorącego terenu? Wydaje się bowiem, że mielczanie nie popełnią już błędów z ostatniego meczu u siebie z Pogonią Siedlce. Prowadzili wówczas 2-0, by następnie stracić 3 gole i obejść się smakiem.

- Tym razem skończymy dużo lepiej – zapowiada Bogusław Wyparło, legenda Stali odpowiedzialna w sztabie za pracę z bramkarzami. Obrońcy i stojący między słupkami Radosław Majecki muszą mieć na oku zwłaszcza Macieja Domańskiego i Dawida Ryndaka. Ten pierwszy jest wychowankiem Stali i najlepszym strzelcem Puszczy – zdobył już 4 gole. Ryndak trzykrotnie umieszczał piłkę w siatce. Warto dodać, że asem niepołomickiej defensywy jest Michał Czarny, kolejny z tych, którzy futbolowego abecadła uczyli się w klubie z Solskiego.

Meczu z Puszczą nie może się doczekać Rafał Grodzicki. – Będzie to mój debiut przed mielecką publicznością – przypomina 34-letni obrońca mający za sobą 270 występów w ekstraklasie. Tymczasem kibice gospodarzy liczą na kolejne popisy Michała Janoty, który cudownym strzałem z wolnego w okienko zapewnił Stali 3 punkty w ostatnim spotkaniu w Częstochowie. Po tym meczu trafił zresztą do „11” kolejki, a trener Zbigniew Smółka w swoim stylu skomentował: – Michał Janota? Przepraszam bardzo, Pan Piłkarz Michał Janota.

STAL – PUSZCZA
Środa, godz. 19

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.