Uprawiał seks ze swoim psem!

Obcowanie płciowe z psem dla normalnych ludzi jest nie do przyjęcia. Fot. Archiwum

KROSNO. Dziwny jest ten świat.

Mieszkańcy jednej z podkrośnieńskich wsi są w szoku. Niejaki Władysław D., 60-latek, miał kontakty seksualne z psami!. Kilka dni temu jego ofiarą padła jego własna suka. Jak się okazuje, o niecodziennych upodobaniach Władysława D. mieszkańcy wioski wiedzą od dawna. We wsi aż huczy od plotek. Ludzie zapytani o tę niecodzienną sprawę kręcą głowami z dezaprobatą. – Ten zwyrodnialec już dawno powinien się leczyć – mówią jedni. – Powinni go surowo ukarać, i tyle. Najlepiej niech wykastrują zboczeńca – dodają inni.

Ofiarą seksualnych żądz D. padły jak dotąd dwa psiaki. Wszystko działo się w domowym zaciszu… Po raz pierwszy Władysław D. molestował psa (samca) około 5 lat temu. Sprawę zgłosiła do sądu córka zboczeńca. W styczniu ubiegłego roku sąd skazał zwyrodnialca na 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na trzy lata. Jednak najwyraźniej ten wyrok nie zrobił na D. większego wrażenia, gdyż w minioną sobotę znów molestował zwierzę – tym razem suczkę. – Podobno córka Władysława złapała go na gorącym uczynku, na własne oczy widziała jak w swoim pokoju leży w łóżku z suczką i “to robi”. Molestowane zwierzę cierpiało, wyrywało się objęć zboczeńca. Wezwana policja, odstawiła zoofila do  “wytrzeźwiałki” – opowiada nasz informator.

Sąd odwiesił mu karę

- Poprzedni wyrok ten został odwieszony, tak więc wkrótce Władysław D. zacznie odbywać karę Oczywiście w związku z tym, że w tym przypadku mamy do czynienia z recydywą, więc łączny wymiar kary dla D. zapewne będzie wyższy – powiedział Artur Lipiński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krośnie.

W miniony poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Krośnie odbyła się pierwsza rozprawa dot. tej bulwersującej sprawy. Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt jest oskarżycielem posiłkowym. Na poniedziałkowej rozprawie pani prezes tegoż Stowarzyszenia Halina Derwisz nie stawiła się. Dlaczego? – Ta cała sprawa jest dla mnie po prostu bardzo, bardzo trudna. I choć na co dzień zajmuję się prawną ochroną zwierząt, to jednak szczerze powiedziawszy nawet, by mi do głowy nie przyszło, że będę miała w zasięgu swego działania do czynienia z takim szokującym przypadkiem. Po prostu brak mi słów – mówi w rozmowie z Super Nowościami. – Udzieliliśmy pełnomocnictwa p. mecenas Sylwii Stapińskiej – Litkowskiej, która reprezentuje nas przed sądem. – mówi. – Paradoksalnie tacy ludzie, jak D. zapewne kochają zwierzęta, ale jednocześnie je krzywdzą. Może sąd powinien powołać biegłych, aby zbadali tego człowieka, gdyż być może musi się on leczyć. Może to, co robi jest od niego silniejsze – zastanawia się pani prezes.

Władysław D. nie przyznał się do uprawiania miłości ze zwierzęciem. Twierdzi, że jego córka wszystko wymyśliła. Przyznaje, że dbał o psa, karmił go i głaskał. I na tym, jak mówi, jego kontakty z psem się kończyły.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, suczka nadal przebywa w domu, w którym mieszka D. Zwierzęcia pilnują jego żona i córka.

Mimo kilkakrotnych prób, nie udało się nam wczoraj porozmawiać z panią mecenas. Jej komórka milczała.

Kolejna rozprawa jest planowana na koniec marca. Do sprawy wrócimy.

***

Gdy na światło dzienne wychodzą takie szokujące sprawy, jak choćby ta dotycząca zoofila Władysława D. z podkrośnieńskiej wioski, to człowiekowi wydaje się, że to niemożliwe. A jednak jak widać takie rzeczy się zdarzają. Mieszkańcy wsi, w której mieszka zwyrodnialec, są zbulwersowani i zgorszeni. I słusznie. Wszak obcowanie płciowe ze zwierzęciem jest nie do przyjęcia. Zboczeniec, który molestował zwierzęta, powinien zostać przykładnie ukarany. I tyle.

Wioletta Zuzak

do “Uprawiał seks ze swoim psem!”

  1. Kornelia

    Ciekawi mnie bardzo czy pani Wioletta która to pisała to napisała prawdę. Ta Pani szuka sensacji i pisze tylko to co jej odpowiada żeby tylko miała czytelników.

  2. jedward

    wykastrować dziada przy samej d-ie

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.