Uratował dziecko przez telefon

Jacek Kawałko (z prawej) otrzymał serdeczne podziękowania od uratowanego przez siebie maluszka i od matki chłopca

BOLESŁAWIEC, DOLNOŚLĄSKIE. Matka 1,5-rocznego chłopca podziękował policjantowi za skuteczną pomoc

Asp. Jacek Kawałko z policji w Bolesławcu otrzymał podziękowania i kwiaty od kobiety, której pomógł w uratowaniu życia jej synka. Zdrowy już maluch dostał od policji worek słodyczy i maskotkę – pluszowego “Komisarza Lwa”.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod koniec marca.

– Późnym wieczorem zastępca oficera dyżurnego aspirant Jacek Kawałko odebrał telefon, w którym kilkunastoletni chłopiec wzywał pomocy do swojego, duszącego się braciszka – informuje mł. asp. Adriana Szajwaj, oficer prasowy bolesławieckiej policji. – Dzwonił na numer 112. Zastępca dyżurnego wypytał dzwoniącego o wiek dziecka i co się z nim dokładnie dzieje. W tym czasie oficer dyżurny przekazywał wezwanie dyspozytorce pogotowia ratunkowego.

Jacek Kawałko cały czas rozmawiał z chłopcem wzywającym pomocy. Instruował go, jak sprawdzić, czy dziecko ma drożne drogi oddechowe, czy wyczuwalne jest tętno i jak prowadzić dalej sztuczne oddychanie. Te instrukcje chłopiec przekazywał matce, a ta ratowała małego synka. Ta nietypowa akcja trwała do czasu przyjazdu ratowników. Dziecko czuje się już dobrze.

– Po całym zdarzeniu matka uratowanego chłopca chciała osobiście podziękować policjantowi, który jej pomógł i profesjonalnie ją instruował jak udzielić pomocy jej dziecku – dodaje Adriana Szajwaj. – Podczas spotkania w obecności komendanta kobieta przekazała asp. Jackowi Kawałko symboliczne kwiaty i serdeczne podziękowania. Uratowany maluch otrzymał od nas słodycze i maskotkę Dolnośląskiej Policji – przyjaciela dzieci “Komisarza Lwa”.

Krzysztof Rokosz

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kolega
Kolega
4 lat temu

No, no Jacek, Jacek … moje gratulacje.
Nic się nie zmieniłeś przez te ostatnie dwadzieścia lat, bo wtedy widziałem Cię po raz ostatni.
Aczkolwiek przed świętami rozmawiałem przed Kogutem na A-4 o Tobie z chłopami z drogówki prosząc Ich o pozdrowienie Ciebie.
Pozdrawiam M.K.