Urolodzy usuwają raka nerki laparoskopem

Dominik Godlewski i Szczepan Pabiś, specjaliści urolodzy z oddziału urologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie, którzy przeszli szkolenie w laparoskopii urologicznej

RZESZÓW. Chorzy z rakiem nerki mogą już liczyć na oszczędzającą narząd, operację onkologiczną.
Sam zabieg trwa od 20 do 25 minut. – Liczy się precyzja i szybkość, bo musimy brać pod uwagę, że nerka to bardzo ukrwiony narząd, przez który w ciągu minuty przepływa 25 proc. krwi krążącej w organizmie – mówi Dominik Godlewski, specjalista urolog z oddziału urologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. – Wykonujemy go w tzw. ciepłym niedokrwieniu czyli po założeniu specjalnych zacisków na wszystkie naczynia krwionośne dochodzące do nerki – dodaje Szczepan Pabiś, specjalista urolog z tego szpitala.

Laparoskopowe operacje guza nowotworowego oszczędzające narząd zaliczane są do bardzo trudnych i o dużym ryzyku. Stanowią bardzo duże psychiczne obciążenie dla operującego natomiast pacjentom pozwalają na szybki powrót do pełnej sprawności, a w przypadku zaawansowanej choroby szybciej rozpocząć dalsze leczenie, chemioterapię czy radioterapię. – Zamiast dużego cięcia robimy tylko trzy kilkumilimetrowe otwory co wiąże się z mniejszym bólem, mniejsza utratą krwi i daje dobry efekt kosmetyczny – mówi dr Pabiś.

Aby móc przeprowadzać takie operacje potrzebny był specjalistyczny sprzęt wart ok. 500 tys. zł, ogólna wiedza o laparoskopii i dwa lata szkoleń operatorów. Rzeszowska urologia rocznie wykonuje ponad tysiąc operacji.

Anna Moraniec

amoraniec@pressmedia.com.pl

Fot. Autor

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.