Urzędnicy, jak szewcy, co bez butów chodzą?

- Jesteśmy jak szewc, który bez butów chodzi – mówi burmistrz Jan Zuba. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Burmistrz Jan Zuba skarży się na fatalne warunki w Urzędzie Miejskim.

– Mówi się, że “szewc bez butów chodzi” i my chodzimy w nich od dziesięciu lat. Zaczyna nam się wszystko “rwać” w urzędzie, bo oszczędzaliśmy – mówi burmistrz Jan Zuba. – Co prawda, wykonaliśmy remont elewacji, ale wewnątrz budynku wciąż wiele rzeczy woła o pomstę do nieba: centralne ogrzewanie, instalacja elektryczna, sieć komputerowa. Można by wymieniać – mówi, dodając, że w urzędzie robi się też ciasno.

– Nie mieścimy się, jeżeli chodzi o pracę urzędników – dodaje burmistrz. – Referat Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej po nałożeniu nowych zadań związanych z gospodarką odpadową wymaga większej liczy pracowników. Trzeba będzie ich przesunąć z innych stanowisk, tak, aby stworzyć warunki do prowadzenia właściwej pracy tego wydziału.

Remont zamiast podwyżek dla urzędników
- Każdy, kto był w tym referacie wie, jakie w nim panują warunki – zaznacza Zuba. – Tam pracują cztery osoby, papiery trzymają na kolanach, krzesło stoi w kącie, bo nawet nie ma gdzie wstawić biurka. Dlatego podjąłem decyzję, już dawno temu, że przejmuję tzw. salę ślubów, czyli pomieszczenie przyległe do Urzędu Stanu Cywilnego na potrzeby tego referatu.

Śluby mają być udzielane na… sali narad. Lokum to musi jednak przejść remont. – Zleciłem opracowanie koncepcji modernizacji tego pomieszczenia, które będzie miało podwójny charakter: sali ślubów i narad – informuje Jan Zuba. – Roboty budowlane dotyczą przeróbki centralnego ogrzewania, instalacji elektrycznej, doprowadzenia sieci komputerowej po to, aby podczas narad można było korzystać z internetu i środków audiowizualnych.

- Sala ślubów nie może wyglądać, jak obecnie, gdzie mamy plamy na suficie, bo z grzejników cieknie i będzie ciekło, jeśli nic nie zrobimy – przekonuje Zuba. – Ta sala musi mieć odpowiednią oprawę. Jak zaznaczył burmistrz, remont i doposażenie wymienionych pomieszczeń magistratu odbędzie się kosztem podwyżek urzędników.

***
Potwierdzam, że warunki pracy kolbuszowskich urzędników nie są komfortowe. I pewnie szybko to się nie zmieni, bo magistrat nie wydaje się być priorytetem radnych, Bo to oni rozdzielają gminne pieniądze, a w ostatnim czasie wręcz rozszarpują

Paweł Galek

do “Urzędnicy, jak szewcy, co bez butów chodzą?”

  1. ROMAN

    no tak armia biurokratów rośnie w tempie do n-tej potęgi – tylko kto na nich zarobi – a debilne przepisy i brak kompetencji oraz strach przed podjęciem decyzji aby nie odpaść od biurka ich paraliżuje – a postawić namiot cyrkowy nie i będzie cacy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.