Urzędnicy NFZ rozdają sobie po 6400 zł premii!

– W podkarpackim oddziale NFZ nie ma nagród – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Chorzy czekają w gigantycznych kolejkach do specjalistów, a… urzędnicy NFZ rozdają sobie po 6400 zł premii!

Minął kolejny ciężki rok dla pacjentów. Jednak urzędnicy Narodowego Funduszu Zdrowia wcale nie uznają go za ciężki. Za swoją pracę przyznali sobie nawet po kilka tysięcy złotych premii. Najbardziej zadziwia fakt, że najwyższe premie dostali urzędnicy centrali NFZ, której likwidację zapowiadał sam Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia.

- Zwiększymy kompetencje regionów, aby to one mogły decydować, które dziedziny medycyny są dla nich najważniejsze – mówił minister. Urzędnicy centrali korzystają jednak, ile mogą, zanim zostaną wywaleni na bruk i przyznają sobie ogromne pieniądze za efektywność, której sam minister Arłukowicz nie widzi.

Jak donosi “Fakt”, w ubiegłym roku na premie dla urzędników pracujących w centrali NFZ poszło aż 1,8 mln zł! Za swoją świetną pracę nagrodzonych zostało aż 280 urzędników, co oznacza, że jeden urzędnik dostał średnio 6428 zł. Pieniądze na bonusy dla urzędników są, ale na leczenie obywateli środków nie ma. Jak ta sytuacja wygląda w podkarpackim oddziale NFZ? O to zapytaliśmy Marka Jakubowicza, rzecznika prasowego.

- Nagród u nas nie ma, a premie są przyznawane kwartalnie – mówi Jakubowicz. – To nie są jakieś ekstra przyznawane pieniądze. To są środki zaoszczędzone w funduszu płac, kiedy pracownicy chodzą na chorobowe czy urlopy bezpłatne – wyjaśnia. – Jeśli fundusz nie zaoszczędzi, premii nie będzie.

W rzeszowskim NFZ pracownicy nie dostali takich kokosów jak centrala, bo na każdego w grudniu 2012 r. przypadło średnio 240 zł. Premię regulaminową dostało ok. 220 pracowników.

***
Choć gwarancja dostępu do służby zdrowia to jedno z podstawowych zadań państwa wobec obywatela, efektów pracy resortu zdrowia nie widać. Kolejki do lekarzy z roku na rok się wydłużają, ale urzędnicy centrali NFZ uważają, że odwalili kawał dobrej roboty i zasługują na nagrody.

Blanka Szlachcińska

do “Urzędnicy NFZ rozdają sobie po 6400 zł premii!”

  1. asdf

    Przyznają sobie nagrody za eksterminację Narodu Polskiego.

  2. Kasia

    Nie rozumiem, dlaczego za swoją pracę nie mają dostawać nagród przecież starają się jak mogą ograniczyć społeczeństwu dostęp do leczenia. W jakiś sposób trzeba wymazać niepotrzebny Naród z mapy Europy. Zabrano pracę, ograniczono leczenie, zagrabiono domy i fabryki pozostają nam ulice i to dziurawe.

  3. mecenas

    TO JEST BYDŁO I NARODOWEGO A RACZEJ PRYWATY NFZ JAK MA TAK BYĆ DALEJ TO SRAM NA TO PAŃSTWO

  4. pacjęt

    Nie dajmy się lekarzy do sądu za błędy a lekarze niech strajkują bo mało zarabiają,będą mieli z czego płacić,lekaerze pokaszcie im brak na ubezpieczeńia szpitali to sami będziecie płacic jak sobie pozwolicie im wazą kasadzielić

  5. soltys

    wyczysc sobie ryja ,i wygol osmarkane wasy gnoju

  6. grześ

    Po co im podwyżki jak tak wysokie apanaże mogą być przyznawane, szczególnie dotyczy to kadry kierowniczej – żyć nie umierać !

  7. andrzej

    Tak właśnie wygląda tanie państwo POd rządami IIIPOstkomuny,a to wszystko przez niedokrztałconych wykrztałciuchów którzy na PO głosowali,

  8. gość

    Premia za niegospodarność i brak umiejętności rządzenia! Premia za to, że dzięki tym lumpom w NFZ człowiek do specjalisty czeka po 1,5 roku! Szczyt !
    Jak to napisał Ambroży; przykład idzie z góry.

  9. iza

    Po wojnie W Warszawie w instytucjach centralnych wypłacany był „dodatek stołeczny” ponoć na droższe utrzymanie i większe wydatki. Instytucje centralne zawsze dbają o siebie.

  10. Ambroży

    Przykład idzie z góry , od prezydium Sejmu i Senatu!.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.