Urzędy pracy z Podkarpacia nie radzą sobie z bezrobotnymi

Większość osób rejestrujących się w urzędach pracy pojawia się tam już po raz kolejny. Fot. Wit Hadło

Większość osób rejestrujących się w urzędach pracy pojawia się tam już po raz kolejny. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Urzędy pracy niby bardziej efektywne, a bezrobocie rośnie.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej sporządziło raport, który ma pokazać, jak skutecznie pracują urzędnicy tego resortu i instytucji im podległych. „Efektywność zatrudnieniowa programów wsparcia bezrobotnych prowadzonych przez urzędy pracy wzrosła w 2012 roku do 61 proc., w 2011 r. było to 56 proc.” – informuje resort. A ile osób tak naprawdę wyciągnięto z bezrobocia?

Resort chwali się w swoim oświadczeniu, że wsparciem z urzędów pracy objęto w 2012 roku aż 428 tys. bezrobotnych. Zaznacza, że są to Polacy, którzy wzięli udział w programach aktywizacji zawodowej. To jednak nie oznacza, że te setki tysięcy osób znalazło stałą pracę.

Na koniec 2012 roku w urzędach pracy na terenie Podkarpacia zarejestrowanych było 153 807 bezrobotnych, a w 2011 r. jeszcze 146 208 osób. Na pomoc tym tysiącom osób bez pracy idą miliony złotych z budżetu państwa.

- W 2012 roku wydatkowano z Funduszu Pracy kwotę ponad 203 milionów zł. Na 2013 r. przewidziano do wydatkowania prawie 227 milionów zł – mówi Janusz Cyzio z Zespołu ds. Promocji i Komunikacji Społecznej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. A ilu osobom Urzędy Pracy pomogły znaleźć posadę? – Pracę stałą podjęło do końca 2012 roku 70 759 osób. W 2013 roku do chwili obecnej zgłoszono 24 937 podjęć pracy stałej – mówi Cyzio.

Szybki powrót na listę
Okazuje się jednak, że bezrobotni tak szybko, jak znajdują pracę, zaraz znów wracają do kolejki w pośredniaku. Z analizy sytuacji na rynku pracy w województwie podkarpackim w 2012 roku wynika, że zarejestrowało się ogółem 162 909 osób, w tym 128 161 osób kolejny raz. Powtórne rejestracje dotyczyły głównie tych osób, które po okresie krótkotrwałego zatrudnienia powracały do ewidencji urzędów pracy. Aż 89 718 osób zarejestrowanych w urzędach straciło posadę do 12 miesięcy przed rejestracją.

Innym sposobem aktywizacji bezrobotnych jest zakładanie własnej firmy.

- Działalność gospodarczą w 2012 r. otworzyło 2 824 osoby, a w 2013 r. 761 osób – mówi Cyzio. – Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, liczba firm prowadzonych po zakończeniu 12 miesięcznego okresu obowiązkowego przekracza 80 proc. Dość optymistyczne wyliczenia, ale nawet gdyby w nie wierzyć, nadal 20 proc. wraca do rejestru bezrobotnych. Z jakiej pomocy może jeszcze skorzystać? Staże, szkolenia, czy prace interwencyjne, które usuwają osobę bez pracy z rejestru na kilka miesięcy, a potem nadal do niego wraca. Jak informuje nas Janusz Cyzio z WUP, na szkolenia skierowano w 2012 r. 4798 osób bezrobotnych, w 2013 r. dotychczas szkolenie podjęło 1752 osoby. – W okresie 3 miesięcy pracę po zakończeniu szkoleń podjęło 1581 osób – mówi.

***
Skoro urzędy pracy są takie efektywne, dlaczego na Podkarpaciu rośnie bezrobocie? Dlaczego liczba młodych uciekających za pracą za granicę z roku na rok rośnie?

Blanka Szlachcińska

do “Urzędy pracy z Podkarpacia nie radzą sobie z bezrobotnymi”

  1. Elwira

    „A ile osób tak naprawdę wyciągnięto z bezrobocia?” – na siłę nikogo się nie da zaciągnąć do pracy. Problemem jest to, że programy aktywizacji pomagają na krótki czas osobie bezrobotnej. Zbadajcie ilu pracodawców zatrudnia osoby po stażach, a nie bierze kolejnych stażystów i ile jest normalnych ofert pracy dla tak dużej liczby osób bezrobotnych (zaznaczę, którzy chcą podjąć pracę). Uważam, że powinno się tworzyć dla pracodawców „zachęty”, by chcieli zatrudniać i to im się opłacało, wtedy może bezrobocie byłoby mniejsze. Z pustego to i Salomon nie naleje… To jest właśnie problem, że dla bezrobotnych, którzy faktycznie chcą znaleźć pracę nie ma normalnych ofert pracy. Nie zapominajmy też o takich, którzy są zarejestrowani od wielu lat i oni nie chcą zmieniać swojej sytuacji, bo im się to opłaca (zasiłki celowe, okresowe z pomocy społecznej, dopłata do wyprawki, dożywiania). Przytoczę tutaj pewną anegdotę co do statystyk ;-) „Jeśli idziesz z psem na spacer to statystycznie macie po trzy nogi”, dla mnie statystyka tak właśnie wygląda.

  2. Mieszkaniec

    No jestety kursy nie zawsze nie pomogą.
    Moim zdaniem żle są liczone statystyki.
    Aktywacja (obycie kursu) nie jest jednoznaczne ze znaleźieniem pracy.

  3. zyga

    miliony idą na zapewnianie pracy pracowników urzędó pracy

    • emanuel

      Święta prawda „miliony idą na zapewnianie pracy pracowników urzędów pracy” Dokładnie tak jest i to za nasze podatki.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.