Utrzymanie jeszcze nie teraz

Nicklas Porsing zaledwie tydzień po makabrycznym upadku na torze w Rzeszowie, był najskuteczniejszym zawodnikiem Stali we wczorajszym meczu w Pile. Fot. Wit Hadło

Nicklas Porsing zaledwie tydzień po makabrycznym upadku na torze w Rzeszowie, był najskuteczniejszym zawodnikiem Stali we wczorajszym meczu w Pile. Fot. Wit Hadło

ŻUŻEL. NICE 1.LŻ. Dopiero w październiku okaże się, czy Stal Rzeszów uniknie degradacji.

Porażką w Pile, żużlowcy Stali Rzeszów zakończyli fazę zasadniczą Nice 1.LŻ. Jeszcze przed startem do inauguracyjnego biegu wczorajszego meczu, okazało się, że zarówno dla gospodarzy, jak i gości, pojedynek ten… nie będzie miał żadnego znaczenia. Wcześniejsze niedzielne zwycięstwa Wandy Kraków z Orłem Łódź oraz Lokomotivu Daugavpils z Wybrzeżem Gdańsk sprawiły, że Polonia Piła straciła szansę na awans do play-offów. Stal z kolei, nawet w przypadku wczorajszej wygranej, była skazana na 7. miejsce i udział w październikowych (1 i 8.10.) baraż z wicemistrzem 2. Ligi Żużlowej.

Odrodzenie Porsinga

Rzeszowianie zameldowali się ostatecznie w Pile w 6-osobowym składzie. Tym razem nie mogli skorzystać z usług Josha Grajczonka, za którego stosowali zastępstwo zawodnika. Zabrakło także Patryka Wojdyły (wg nieoficjalnym informacji, przedstawił zwolnienie lekarskie). Trener Janusz Stachyra pod 1. desygnował natomiast Nicklasa Porsinga. Duńczyk najwyraźniej chyba już zapomniał, że zaledwie tydzień wcześniej zaliczył makabryczny upadek na torze przy ul. Hetmańskiej, bowiem w Pile wygrał swój pierwszy wyścig, a potem – chyba po raz pierwszy w tym sezonie – był liderem „Żurawi”. Upadek już w inauguracyjnej gonitwie zanotował za to Dawid Lampart, jadący jako „zz” za Grajczonka. Po pierwszej serii startów Polonia prowadziła 13-11. Sygnał do ataku dał chwilę później wspomniany Porsing, który do spółki z Wiktorem Lampartem przywiózł do mety pierwsze tego dnia podwójne zwycięstwo dla Stali i ta objęła dwupunktowe prowadzenie (14-16). Oprócz Duńczyka, goście mogli liczyć także wczoraj na Nicka Morrisa oraz 16-letnie Wiktora Lamparta. To właśnie ta trójka „trzymała” przyjezdnym wynik. Problemy miał za to od początku zawodów Dawid Lampart. Kapitan Stali w pierwszej części zawodów w niczym nie przypominał zawodnika, który w dwóch ostatnich meczach niemal fruwał po torze przy ul. Hetmańskiej. Wobec takiej, a nie innej postawy starszego z braci Lampartów, goście nie zdołali odskoczyć od pilan na dystans większy, niż 2 punkty. Lampart przebudził się w najlepszym z możliwych momentów i za 4. razem podejściem wreszcie minął linię mety jako pierwszy, co pozwoliło gościom utrzymać remis po 10 biegach (30-30). Ekipę Janusza Stachyry na prowadzenie ponownie wyprowadził Porsing, który „odpalił” w 11. wyścigu, a że do mety na 3. miejscu przyjechał Morris, Stal ponownie była lepsza od Polonii o 2 punkty (32-34).

Wszystko, co najlepsze

Mimo, iż mecz dla obu drużyn nie miał większego znaczenia, na torze nie było mowy o taryfie ulgowej. Goście jeździli ostro, nie zostawiając miejscowym centymetra zbędnego wolnego miejsca. Przed biegami nominowanymi, Stal prowadziła 40-38, a co najważniejsze w odwodzie miała jeszcze jeden bieg Wiktora Lamparta. Znakomita taktyka sztabu trenerskiego gości sprawiła, że do wyścigów nominowanych mogli oni posłać w bój wszystko to, co najlepsze. Emocje sięgnęły zenitu już po pierwszym z biegów nominowanych, po którym był remis 42-42. Tych nie wytrzymał najwyraźniej Morris, który w ostatnim wyścigu wjechał w taśmę. Zastępując go junior, Mateusz Rząsa był w tej gonitwie tylko statystą, a osamotniony Porsing nie był w stanie skutecznie przeciwstawić się parze Polonii.

EUROFINANNCE POLONIA Piła  - STAL Rzeszów 47-43

EUROFINANNCE POLONIA: 9. W. Tarasienko 11+2 (1*,3,3,1*,3), 10. T. Gapiński 8 (2,0,1,2,3), 11. A. Cyfer 9 (2,1,2,3,1), 12. Mi. Szczepaniak 4+2 (1*,0,1*,2), 13. N. Kościuch 11+1 (3,3,3,0,2*), 14. A. Woźniak 1+1 (1*,0,0), 15. P. Staniszewski 3 (2,1,0)

STAL: 1. N. Porsing 11+3 (3,2*,1*,3,1*,1), 2. J. Grajczonek zz, 3. N. Morris 10 (3,2,2,2,1,t), 4. M. Szymko 1+1 (0,1*,0,0), 5. D. Lampart 11+1 (0,2,1*,3,3,2), 6. W. Lampart 10 (3,3,2,2,0), 7. M. Rząsa 0 (0,d,0,0).

NC: 65.22 s – N. Porsing (1. bieg). Sędziował Grzegorz Sokołowski (Ostrów Wlkp.). Widzów 3 tys. W pierwszy meczu: 47-42. Bonus: Piła.

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.