Uwaga na fast foody!

Właściciele niektórych restauracji typu fast food żerują na klientach. Bez oporów serwują im przeterminowane, spleśniałe produkty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Każą zeskrobywać pleśń i serwować przeterminowane produkty.

Zanim pójdziesz do restauracji typu fast food zastanów się dwa razy. Byli pracownicy nie pozostawiają złudzeń i zapewniają, że ich noga więcej tam nie stanie. Justyna B. z Boguchwały tylko parę tygodni wytrzymała w jednym z rzeszowskich barów. – Gdy mówili mi co mam robić z zepsutym jedzeniem, to nie wierzyłam własnym uszom – mówi.

U Justyny “schody” zaczęły się już w drugi dzień pracy. – Klienta zamówiła hot doga, a ja zaczęłam go przyrządzać. Okazało się jednak, że parówki się skończyły – opowiada. – Udałam się po nie zgodnie z zaleceniem do magazynu. Patrzę, a one są spleśniałe! – mówi z odrazą. – Poinformowałam kierowniczkę o tym, a ona wymownym wzrokiem spojrzała na mnie i zapytała: “To nie wiesz co z tym zrobić?” . Opowiedziałam, że je wyrzucę. A ona na to, że mam to zeskrobać! – dodaje oburzona. Parówki musiała podać klientce i jak zawsze życzyć smacznego. 20-letnia Monika z Rzeszowa pracowała w popularnej “sieciówce”. – Gdy termin ważności np. sałatki minął, miałam ją tylko przerzucić do opakowania z nową datą – mówi. – Nikogo nie interesowało to, że komuś może to zaszkodzić. Liczyły się tylko pieniądze – dodaje. Sanepid zapewnia, że kontrole są systematycznie przeprowadzane i że reagują na wszelkie sygnały ze strony konsumentów. Pytanie tylko, dlaczego mimo wszystko tyle barów oszukuje klientów?

Ewelina Nawrot

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek
Tomek
9 lat temu

Jak to jest sieciówka w rzeszowie to musi to być Big City Pizza bo pracowałem w różnych barach w rzeszowie i chyba tylko oni uzywają parówek nie mrozonych . Statoil , BP, Jacks ma mrozone i bezposrednio mrozone sie podgrzewa wiec nie mogą splesnieć. McDonald nie ma hot-dogów , a inne sieciówki chyba tez nie maja hot-dogów.

ERYK
ERYK
9 lat temu

Sam pracowałem jako kelner i wiem jak przebiegały takie kontrole sanepidowskie. Zazwyczaj szef przyjeżdżał i kazał przygotować dla państwa z sanepidu „szarlotkę” i przynosi się w postaci drinka zmieszany sok jabłkowy i żubrówkę i tak własnie przebiegały takie kontrole a wpisywali że wszytko jest ładnie i pięknie w restauracji :)

zenek
zenek
9 lat temu

Dlaczego media nie podają nazw tych barów. Jeżeli natomiast nie można nazwy to przynajmniej podawajcie miejscowość i ulicę przy której się znajduje takie badziewie.

Powolniak83
Powolniak83
9 lat temu

To jest Mac na Grunwaldzkiej, poznaje po kwiatkach.

Ronnie
Ronnie
9 lat temu

Jakie to ma znaczenie, gdzie bylo zrobione zdjecie? Txt mowi o PAROWKACH, a w macdonaldzie o ile mi wiadomo parowek nie sprzedaja. No wlasnie, ktora sieciowka ma w menuu hot-dogi?

rzeszowiak
rzeszowiak
9 lat temu

To już wszystko jasne czemu mnie zawsze brzuch boli jak coś zjem na mieście.

Jano
Jano
9 lat temu

Fotografia wykonana w McDonald,s przypuszczam że przy ul. Grunwaldzkiej
Poznaję po kubku do napojów oraz niebieskiej tacce a i wystrój w tle też dużo mówi.

Ciepły Jarek
Ciepły Jarek
9 lat temu

Ryba się psuje od głowy i wszystko jasne

melon
melon
9 lat temu

jak sieciówka jest zaganiczna to pospólstwo zje nawet mięso ze spleśniałego szczura, jeszcze palce będzie lizać, bo ameryka w gębie ;)

ROMAN
ROMAN
9 lat temu

no to taka jest uczciwość – polak oszukuje polaka- utopił by go w szklance wody- nie ma skrupułów – takie są realia prawo dżungli- kontrole to pic do statystyk

kamil
kamil
9 lat temu

A w Domu Ludowym w Siedleczce (powiat przeworsk, gmina Kańczuga) też szklanki jadą grzybem i pleśnią od kilku lat a wesela dalej sie tam robi. Każdy robi wesela a nikt nie sprząta także warstwa tłuszczu ma z 10cm

Robert
Robert
9 lat temu

A McDonaldy powstają jeden po drugim. Ciekawe czy tam jest lepiej?

yut
yut
9 lat temu
Reply to  Robert

nie jest idealnie ale na 100 procent nieco lepiej niż w tych psich budach z kepapem z pomielonego szczura…

damian
damian
9 lat temu

bo sanepid jak już przychodzi na kontrolę to zwykle kontrolowany zakład wie o tym wczesniej jest w stanie sie przygotować do wizyty gdy już kontrola się odbywa trwa zwykle kilka minut po czym Pani lub Panie opuszczają zakład albo z siateczkami albo z bonami np sodexo :) o i tak się to kreci :)