Uwaga na lody z kawałkami szkła!

Kawałki szkła wielkości klawiszy telefonu komórkowego znalazł pan Waldemar w porcji lodów.

RZESZÓW. Bulwersująca sprawa. Pan Waldemar w kawiarni połknął szkło razem z lodami.

- Kupiłem porcję lodów znalazłem w nich kilka kawałków szkła. Zanim się zorientowałem część połknąłem, kilka kawałków udało mi się wypluć – mówi pan Waldemar (nazwisko do wiadomości redakcji). Całe zdarzenie miało miejsce w piątek w kawiarni w jednym z rzeszowskich supermarketów.

Pan Waldemar wybrał się na lody z rodziną. Niewinny przysmak mógł kosztować go zdrowie bo jak się okazało w porcji jaką kupił znalazł kilka kawałków szkła wielkości klawiszy telefonu komórkowego. Część szkła połknął. Potwierdziło to badanie na pogotowiu i w szpitalu. Kilka kawałków wypluł kiedy zorientował się, że zimny deser zawiera jakieś podejrzane “dodatki”. Właściciel kawiarni miał stwierdzić, że to nie jego wina i nie poczuwa się do odpowiedzialności. Klient trafił na pogotowie i do szpitala gdzie stwierdzono “obecność ciała obcego (szkła) w górnym odcinku przewodu pokarmowego”. – Teraz czuję, że szkło przesuwa mi się w żołądku – mówi pan Waldemar. – Boję się, że może mi to uszkodzić układ pokarmowy.

Szkło wędruje po żołądku

Lekarze poradzili poszkodowanemu specjalną dietę i cierpliwość, bo ich zdaniem szkło wyjdzie samo. Czytelnikom nie musimy tłumaczyć jaką drogą. Pan Waldemar słusznie obawia się o swoje zdrowie i próbuje dochodzić sprawiedliwości za pośrednictwem odpowiednich służb. Z właścicielem kawiarni nie udało nam się skontaktować od poniedziałku. Słyszeliśmy jednak rozmowę telefoniczną właściciela kawiarni z poszkodowanym, w której właściciel i jego żona odgrażali się poszkodowanemu klientowi, straszyli go sądem (padały niewybredne słowa) i domagali się aby poszkodowany dostarczył im dokumentację medyczną dotyczącą tego co mu się przytrafiło.

Szkło wędruje po Rzeszowie

Całym zajściem zajmuje się obecnie rzeszowska policja, powiatowy i wojewódzki sanepid oraz inspekcja handlowa. Odłamki szkła jakie wypluł pan Waldemar zabezpieczyła policja, zostały one wysłane do powiatowej stacji sanepidu,  stamtąd trafią do wojewódzkiej stacji bo tam jest laboratorium, które może je przebadać. Wiadomo już, że kawiarnia w poniedziałek została prześwietlona przez sanepid, który nic nie znalazł, ale sprawę wciąż bada. Prawdopodobnie skontrolowany zostanie też producent lodów.

Do tematu wrócimy. 

Artur Getler

do “Uwaga na lody z kawałkami szkła!”

  1. Czytelniczka

    Sam sobie dosypał , sam zjadł . Ciekawe jakby to padło na kogoś z nas lub nasze dziecko to co byśmy pisali i robili. Ja na pewno tak bym tego nie zostawiła .

  2. ddd

    chyba że sam tego szkła do lodów dosypał. bo też są tacy kombinatorzy.

  3. rzeszowiak

    no to Pan Waldemar moze juz sobie kawalerke kupić, za to że sprawa miała tego typu iż zagrażała zdrowiu bądź życiu powinien sie o odszkodowanie sądowe starać w wysokości 100tyś by następnym razem uważali co sprzedają ,

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.