Uwaga na rondo-widmo

To rondo w ciągu drogi krajowej nr 9 dla wielu kierowców… nie istnieje. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Dlaczego prawie każdego dnia auta wjeżdżają w sam środek tego ronda?

W zasadzie nie ma dnia, żeby ktoś nie wjechał na rondo (obok TESCO), łączące drogę krajową nr 9 z małą obwodnicą miasta. – Samochody wjeżdżają non stop w sam środek ronda i rozbijają się. Już najwyższy czas, żeby zastanowić nad prawidłowym oznakowaniem tego miejsca – grzmi radny powiatowy Jarosław Ragan, który mieszka w pobliżu feralnego ronda. Podobne sygnały dochodzą też z kolbuszowskiego magistratu.

Eugeniusz Szczebiwilk, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych tylko bezradnie rozkłada ręce. – Rondo to jest usytuowane na drodze krajowej nr 9 i jest poza zasięgiem naszego działania. Z tym tematem należy wystąpić do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad – mówi.

Starosta: – Wina jest głównie po stronie kierowców
W podobnym tonie wypowiada się starosta Józef Kardyś. – Na każdym spotkaniu przedstawiciele GDDKiA mówią, że rondo zostało wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną i drogową – twierdzi. – Moim zdaniem, wina jest głównie po stronie kierowców, bo korzystają ze starych mapa nawigacyjnych, nie patrzą na znaki i jadą na oślep. Można by było wystąpić do GDDKiA, żeby postawili wcześniej znak ostrzegawczy, ale nic więcej nie da się tu zrobić.

Nerwowo w magistracie: Fryc pyta burmistrza
Skargi na feralne rondo słychać także w kolbuszowskim magistracie. Na ostatniej sesji gminnego samorządu Józef Fryc, wiceszef Rady Miejskiej wręcz domagał się od burmistrza Jana Zuby informacji w tej sprawie. – Chciałbym się zapytać, czy zostały wysłane pisma do GDDKiA, kiedy, a jeśli tak, to chciałbym prosić o kopie tych pism – mówił Fryc. – Sprawa jest pilna, bo niemal każdego dnia widzę, jak samochody wjeżdżają na sam szczyt ronda.

- Rozmawialiśmy w tej sprawie z GDDKiA, skąd usłyszeliśmy, że rondo jest właściwie oznakowane, a przyczyną kolizji jest nieuwaga tych, którzy prowadzą pojazdy. Kierowcy jadą na ślepo, nie patrzą na znaki – tłumaczyła Frycowi Elżbieta Lis, kierowniczka Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie.

GDDKiA: – Będą dodatkowe znaki ostrzegające
- Sytuacja na tym rondzie od dłuższego czasu była i nadal jest przez nas monitorowana – mówi nam Joanna Rarus, rzecznik rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – W ciągu tygodnia, od strony Radomia, zostaną ustawione dodatkowe znaki ostrzegające. Nie mamy jednak wpływu na to, że kierowcy jeżdżą niezgodnie z oznakowaniem i nie przestrzegają przepisów, w tym ograniczenia prędkości. Gdyby było inaczej, nie wjeżdżaliby na to rondo – zaznacza.

***
To, że niemal każdego dnia rondo to masakrują samochody jest namacalnym dowodem na ogromną ignorancję kierowców. Być może to miejsce nie jest oznakowane jak trzeba… nawet gdyby, to na drodze trzeba być czujnym… zawsze.      

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.