Uwaga parlamentarzyści!

JAROSŁAW, WARSZAWA. Wyborca skrytykował posła Golbę za nieobecność w Sejmie. Parlamentarzysta potwierdza, że na obradach nie był, ale podaje inne niż „imprezowanie” powody

Po tym, gdy jako pierwsi poinformowaliśmy o „odesłaniu na ławkę kar” posła PO za nieobecność na ważnym głosowaniu, dostajemy informacje o innych parlamentarzystach opuszczających godziny pracy w Sejmie. – Ukrócić to wreszcie- zaapelował nasz Czytelnik spod Jarosławia, któremu nie spodobało się, że poseł Mieczysław Golba (PiS) zamiast być na obradach w Sejmie, rzekomo bawił na imieninach. Tyle, że według słów posła PiS nie o imieniny szło, a o znacznie mniej radosną uroczystość.

-Do czego to podobne jest, żeby podczas pracy Sejmu, poseł chodził sobie na imprezy? – pytał nasz Czytelnik. – To za co ci posłowie pieniądze biorą? Sejm obraduje, a gdzie pan poseł Golba jest? Na imieninach księdza proboszcza (parafii pw. Bożego Ciała w Jarosławiu przyp. autora), Mariana Bocho- zdradził. – Jakby chory był, sprawę rodzinną jakąś miał, to zrozumiałbym, ale nie! Po prostu „poszedł na wagary” – złości się mężczyzna. – Mam wrażenie, że posłowie nie traktują pracy sejmowej, jak pracy, a jak jakąś nieobowiązkową „fuchę” – stwierdził nasz Czytelnik dodając, że to nie w porządku, bo za ową „fuchę” biorą ciężkie pieniądze podatników. – Głosowałem na tego posła – wyznał. – Tym bardziej jest mi przykro. Chciałem, żeby pracował dla nas wszystkich w Sejmie, a nie chodził w czasie jego obrad na imprezy! Ciekawe, czy jego pracownicy mogą sobie tak wyjść w godzinach pracy na imieniny? – zastanawiał się wyborca. Skąd nasz Czytelnik wie, że poseł był na imieninach? – Słyszałem od wiarygodnej osoby – mówi mężczyzna.

Na imieninach nie, na mszy i pogrzebie tak

Poseł Mieczysław Golba nie zaprzecza, że istotnie opuścił sejmowe obrady we wtorek (2 lutego), ale jak podkreśla, powody jego absencji nie były takie, tak sugeruje nasz Czytelnik. – O godzinie 11. uczestniczyłem we mszy św. w jarosławskiej Kolegiacie poświęconej działalności abp. Ignacego Tokarkucza – wyjaśnia Golba. – Później czekała mnie dużo mniej miła uroczystość – dodaje poseł. – O godz. 14. w Lubaczowie odbywały się uroczystości pogrzebowe mojego przyjaciela, śp. Emila Mulińskiego człowieka zasłużonego dla rozwoju sportu dzieci i młodzieży, a szczególnie piłki nożnej na Podkarpaciu, członka zarządu Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej oraz członka zarządu Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Jarosławiu, którego jestem prezesem – wyjaśnia parlamentarzysta PiS. – Jestem zdumiony, że ktokolwiek uznał to za „wagary” od sejmowej pracy – przyznaje.

Pogrzeb bliskiej osoby, rodzinne sprawy, czy choroba na pewno usprawiedliwiają nieobecność posła na obradach. Warto jednak zauważyć, że wyborcy są czujni i bardzo interesuje ich, dlaczego danego „wybrańca narodu” nie było w Sejmie. Miejcie się więc na baczności drodzy parlamentarzyści, bo wyborcy na Was patrzą, a wybory już niedługo!

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.