Uwaga rodzice! Dzieci nadużywają tabletek na potencję!

Napoje energetyzujące nie są zalecane do gaszenia pragnienia. Nie wolno ich łączyć przede wszystkim z alkoholem (wzmacniają jego działanie), lub lekami. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Napoje energetyzujące, substancje pobudzające oraz środki na potencję są równie groźne jak dopalacze, szczególnie gdy “biorą je” nastolatki.

Co piąty gimnazjalista i co czwarty uczeń szkoły ponadgimnazjalnej codziennie wypija napój energetyczny. W modzie stało się także wspomaganie organizmu substancjami pobudzającymi (efedryna), oraz środkami na potencję. – Takie “mieszanki” mogą działać podobnie jak dopalacze. Pobudzać, powodować bezsenność, słowem sprawić, że młodzież może bez odczuwania zmęczenia bawić się całą noc. Niestety potem przychodzi kołatanie serca, skoki ciśnienia, nawet podwyższona gorączka, która prowadzi do zupełnego odwodnienia organizmu – mówi dr Elżbieta Mach-Lichota, specjalista toksykolog ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Lekarze ostrzegają, że już trzy napoje działają na organizm dziecka jak kilkanaście kaw, co może wpływać na zaburzenia pracy serca. Nadużywanie pobudzaczy może doprowadzić u młodych ludzi do halucynacji, nagłych palpitacji serca i udarów, które mogą nawet spowodować śmierć.

Kofeina jako środek dopingujący w bezpiecznej ilości to 300 mg na dzień (odpowiada to około 3,5 puszki napoju). Energizery nie są zalecane dzieciom do 15 roku życia, nadciśnieniowcom, kobietom w ciąży, matkom karmiącym.

Gdzie indziej można, u nas nie
Napoje te zakazane są w kilku stanach USA. Na Litwie od 1 stycznia tego roku obowiązuje zakaz reklamy napojów energetyzujących oraz ich bezpłatnego rozprowadzania wśród osób nieletnich. Europejska organizacja napojów bezalkoholowych UNESDA już w 2011 roku zdecydowała, iż producenci tych napojów muszą zamieszczać na puszkach ostrzeżenia, że napoje te nie są wskazane dla dzieci. Wprowadzenia podobnego ostrzeżenia na sprzedawanych w Polsce napojach domaga się Główny Inspektor Sanitarny. Na razie bez efektów.

Reklama dźwignią handlu
Według specjalistów młodzież nadużywa także środków nasennych, rzekomo wzmacniających koncentrację i pamięć, antydepresantów, a nawet środków mających zwiększać pobudzenie seksualne. Dlaczego młodzież sięga po leki na potencję? Bo młode pokolenie ulega natrętnej reklamie, która mówi, że środki te zapewniające większe, lepsze, głębsze doznania. Pomijają zaś fakt, że skierowane są do osób z konkretnymi problemami. Dla producenta to naturalny myk, jemu chodzi przecież tylko o zysk, na ten proceder powinny jednak zareagować instytucje państwowe, szczególnie te, których zadaniem jest walka z uzależnieniami i ochroną zdrowia. Niestety milczą.

***
Reklamy zachwalające cudowne działanie przeróżnych medykamentów wprost kłują w oczy i uszy. Trudno przejść obok nich obojętnie. Trudno wymagać by dzieci oparły się temu co im wmawiają znani celebryci, lub sprawiający wrażenie profesjonalizmu “niby lekarze” z ekranu telewizora. Na rodziców więc spada kontrola tego co dzieci konsumują, a “czym skorupka za młodu nasiąknie…”

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.