Uważaj na zakazane pamiątki z wakacji

- Żółwie zawijane są w taśmę foliową, żeby nie mogły się poruszać - mówi Edyta Chrabowska, rzecznik Izby Celnej w Przemyślu.- Żywe okazy, które przetrwały podróż trafiają do specjalnego ośrodka w Zamojskim ZOO. Fot. Izba Celna w Przemyślu

PODKARPACIE. Nie wszyscy turyści wiedzą, że kupując torebkę z aligatora, kawior lub nalewkę z kobry mogą złamać prawo.

W całej Polsce w ubiegłym roku dokonano prawie 150 zatrzymań podróżujących, którzy próbowali wprowadzić na teren kraju 13 tys. nielegalnych przedmiotów. Zdecydowana większość to przestępczość zorganizowana, jednak wielu turystów nie wiedziało, że kupionej pamiątki wwieść do kraju nie mogą.

Z początkiem lipca Izba Celna w Przemyślu apelowała do wybierających się na wakacje, aby ostrożnie podchodzili do zakupów w egzotycznych zakątkach świata. Nielegalny handel gatunkami dzikich zwierząt i roślin stanowi wielkie zagrożenie dla występowania wielu gatunków w warunkach naturalnych. Normują to postanowienia zapisane w Konwencji Waszyngtońskiej (CITES). By móc przewozić takie okazy, albo rzeczy z nich zrobione trzeba mieć stosowne pozwolenia.

Wykaz gatunków, których handel uzależniony jest od posiadania specjalnych dokumentów określony został w Rozporządzeniu Komisji (UE) nr 101/2012. Jest ich około 30 tys., w tym 10 tys. to zwierzęta. Ich pełna lista znajduje się na stronach internetowych Ministerstwa Finansów i Izby Celnej.

Sprawdź co kupujesz, bo słono za to zapłacisz
Robiąc zakupy na targach trzeba uważać, czy pamiątki nie są wykonane z egzotycznych roślin lub zwierząt. Należy dokładnie sprawdzać etykiety, pytać o interesujące nas przedmioty, a nawet żądać odpowiednich zaświadczeń. Nieuwaga przy zakupie pamiątek może sporo kosztować. Przewożenie bez pozwolenia okazów chronionych gatunków lub przedmiotów z nich wykonanych to przestępstwo. Grozi za nie kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Od początku roku przez Podkarpacką Służbę Celną wykrytych zostało prawie 230 zakazanych przedmiotów. Wśród nich znalazło się 197 okazów żółwi stepowych, 1 koralowiec, 15 opakowań kawioru, 1 jastrząb gołębiarz, 10 opakowań sadła z niedźwiedzia, 4 sztuki suplementów diety zawierających w swym składzie wyciąg z podlegającego ochronie okazu Hoodia – gorgoni. W związku z tym dokonano 7 zatrzymań.

-  Z reguły są to osoby, które nie wiedzą, że na wwiezienie do kraju tych przedmiotów trzeba mieć pozwolenie.- tłumaczy mówi Edyta Chrabowska, rzecznik Izby Celnej w Przemyślu.

***
Nie sądzę by spora większość wyjeżdżających w tropiki zawracała sobie głowę zagrożonymi gatunkami tuż przed urlopem. Czasami lepiej jest zrezygnować z interesującej pamiątki, jeżeli nie mamy pewności czy wolno nam ją przywieźć do Polski. Błąd może sporo kosztować, bo nie tylko utratę cennego przedmiotu.

Blanka Szlachcińska

do “Uważaj na zakazane pamiątki z wakacji”

  1. ROMAN

    no dlaczego nie wolno – i tak byśmy byli z florą i fauną na 100 % republiką bananową – żeby jeszcze banany chciały rosnąć na Podkarpaciu to by było cacy – nie było by problemu z biurami podróży i liniami lotniczymi – czyste szaleństwo na miejscu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.