Uważajcie na włamania do samochodów

- Nie wolno zostawiać w samochodzie nawet pustej teczki, bo złodziei nie wie, że nic w niej nie ma i może się włamać do samochodu - mówi podkomisarz Adam Szeląg z KMP w Rzeszowie. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Nie wolno zostawiać w samochodzie nic co mogłoby skusić złodzieja do kradzieży.

Oficjalnie od początku roku na terenie Rzeszowa było kilkanaście włamań do samochodów. Ile jednak jest takich, które nie zgłoszono wcale? Nie wiadomo. Rzeszowscy policjanci najczęściej otrzymują zgłoszenia o kradzieżach nawigacji satelitarnej i radioodtwarzaczy.

Jak się zabezpieczyć przed włamaniem? Właściwie nie ma na to rady, bo złodziej działa zwykle w najprostszy sposób: wybijając szybę. – Najlepszym sposobem na włamywaczy jest jednak zabieranie wszelkich cennych przedmiotów z samochodu – mówi podkomisarz Adam Szeląg z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Absolutnie nie wolno zostawiać nawigacji satelitarnej, panelu radioodtwarzacza, laptopa, telefonu komórkowego, czy dokumentów. – Nie wolno zostawiać w samochodzie nawet pustej teczki, bo złodziei nie wie, że nic w niej nie ma i może się włamać do samochodu – dodaje podkomisarz Szeląg.

Co do złodziei, to zwykle nie wiedzą oni, że włamując się do samochodu i kradnąc z niego najgorszy model telefonu komórkowego mogą trafić do więzienia nawet na 10 lat. – Ponieważ kradzież z włamaniem jest traktowana jako przestępstwo. Z kolei kradzież takiego samego telefonu o małej wartości, ale bez włamania traktowana jest już jako wykroczenie – tłumaczy Łukasz Harpula, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.

***

Często włamywaczami do aut są młodzi ludzie, którzy kradną z głupoty, a nie większej chęci zysku. Należy się więc zastanowić, czy za jakąś drobnicę warto trafić na kilka lat do kryminału.

ga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.