W “godzinach szczytu” nie zobaczymy “elek”?

Widok “elki” przyprawia o zawrót głowy nie jednego kierowcę. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Plaga kursantów na drogach.

Potężny korek, a na jego początku “elka”, w której kursant ma problem z ruszeniem ze skrzyżowania po zapalaniu zielonego światła – kto nie zna tego widoku? Wiele osób marzy o tym, aby zastrzec chociażby godziny szczyty tylko i wyłącznie dla osób już posiadających prawo jazdy. Czy jest to w ogóle możliwe?

- Kiedy kursant ma nauczyć się jeździć po drogach, jak nie będąc uczestnikiem ruchu drogowego? Za równo “w korkach”, jak i na pustych drogach powinien umieć się poruszać – mówią zgodnie instruktorzy nauki jazdy. Złośliwi twierdzą jednak, że stanie “w korku” na pewno nie nauczy go prowadzić pojazd.

Zarządcy drogi, zgodnie z prawem, mogą postawić znak drogowy ograniczający ruch pojazdów. Najczęściej spotykanym przykładem jest zakaz ruchu dla ciężarówek powyżej określonej masy. Takie działanie tłumaczone jest nieprzystosowaniem nawierzchni drogi do przejazdy takich pojazdów. Ale czy możliwe jest ustawienie zakazu poruszania się “elek” w określonych godzinach? – Na dzień dzisiejszy nie ma jednoznacznych przepisów prawnych, które umożliwiały by ograniczenie ruchu dla pojazdów nauki jazdy – wyjaśnia podkom. Adam Szeląg, oficer prasowy komendy miejskiej policji w Rzeszowie.

***

Widok dróg wolnych od “elek” jest chyba nierealnym marzeniem. Bądź co bądź nie można zapomnieć, że nikt kierowcą się nie urodził. Pozostaje nam apelować do instruktorów o wybieranie innych tras dla kursantów tak, aby nie utrudniali kierowcom jazdy po i tak zakorkowanym mieście. 

Ewelina Nawrot

do “W “godzinach szczytu” nie zobaczymy “elek”?”

  1. ROMAN

    za kierownicą 37 lat- to jest po prostu masakra – ci psełdo fachowcy sami nie wiedzą jak jeździć a uczą drugich – a potem mamy ten cały burdel na ulicach i skrzyżowaniach

  2. Piotrz

    Nie elki ale wszyscy polacy i nie umieją jeździć. Jesteście do dup… Kierowcy niedzielni.

  3. Juhas

    Panowie instruktorzy ulubili sobie szczególnie ulice na osiedlu 1000-lecia w Rzeszowie. Często kilka samochodów z literka „L” podąża jeden za drugim ćwicząc parkowanie.

  4. Qba

    To że elki blokują ruch w godzinach szczytu to nie wina ich tylko instruktorów. Którzy na pierwsze godziny wyjeżdżają na miasto. Ktoś nie wie do czego służy sprzęgło a lewarek od biegów to już nie wiadomo po co jest ale pchają na miasto niech się uczy. Wziąć go na plac i uczyć ruszać po prostym potem pod górkę dwa, trzy, dziesięć razy aż się porzyga lub nauczy. Zdawałem prawko 10 lat temu i nie było mowy o tym żeby pierwsze godziny były na mieście, mimo że umiałem jeździć. Żona zdawała 2 lata temu i na pierwszy ogień, miasto a co?
    Dużo zależy od ośrodka nauki jazdy ale jeszcze więcej od instruktora.
    Jak jedzie elka i skręcając w prawo włącza lewy kierunek, gdzie jest instruktor. Jak skręcając w prawo odbija poza oś drogi jakby z naczepą jechała, gdzie jest instruktor?
    Miał być nadzór nad ośrodkami i gdzie to jest? Na papierze.

    • m

      Otóż to. Ja też zanim wyjechałem L-ką w miasto musiałem kręcić ósemki dookoła pachołków, opanować ruszanie na wzniesieniu na bocznej drodze do skutku itp. Po czymś takim jazda w gęstym ruchu była o wiele łatwiejsza. Ale żeby wpaść na taki sposób nauczania trzeba być instruktorem, a nie 25 letnim lovelasem w przyciemnianych okularach z komórą na uchu.

  5. ROMAN

    pomysł super – tylko kto i kiedy to wprowadzi – może musi minąć 25 lat i dopiero unia to zatwierdzi tak jak zmieniała klatki dla kur z 550 cm 2 na 750 cm 2

  6. gazda

    Ale za to stanie w korku a nawet jazda, parkowanie „w kopertę” na osiedlowych parkingach, nauka zawracania i ruszania na wąskich uliczkach nic nie kosztuje. No a na placu przeznaczonym do nauki jazdy trzeba płacić za każdą minutę. Wybór jest więc prosty.

  7. Piotr

    Na ulicy KOLEJOWEJ katastrofa. Kiedyś był tam nakaz jazdy w LEWO. Nasz innowator zezwolił na skręt również w prawo I ZACZĘŁO SIĘ BLOKOWANIE ULICY. Przykład – autobusy które blokują innym wyjazd gdyż chcąc skręcić w prawo muszą przepuścic pieszych,a że przejście jest na styku, blokują innym pojazdom wyjazd. Słowem na zielonym przejedzie tylko autobus a tak być nie powinno. CZAS TO ZMIENIĆ i naprawić ten BŁĄD- wielbłąd.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.