W derbach Rzeszowa lepsze “pasiaki”. FILM i ZDJĘCIA

Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. W meczu odwiecznych rywali padła tylko jedna bramka, ale emocji nie brakowało.

ZOBACZ ZDJĘCIA

70. ligowe derby dla Resovii. Podopieczni Tomasza Tułacza, który ze Stalą nigdy nie przegrał, odnieśli trzecie kolejne zwycięstwo na Stadionie Miejskim w tej rundzie. Z kolei biało-niebiescy ponieśli czwartą porażkę z rzędu, na boisku przy ul. Hetmańskiej w tym sezonie jeszcze nie triumfowali.

Obaj trenerzy starali się zaskoczyć przeciwnika. Tomasz Tułacz postawił w ataku na szybkiego Damiana Buczyńskiego, Ryszard Kuźma posłał w bój Donatasa Nakrosiusa i Łukasza Krzysztonia, w wyjściowym składzie pojawił się Andreja Prokić. Kilku zawodników zagrało na nowych dla siebie pozycjach. Biało-niebiescy musieli sobie radzić bez swojego lidera Arkadiusza Barana (kartki), ale i resoviacy szybko stracili tego, który reguluje tempo i dba o bezpieczeństwo w środkowej strefie boiska. Andrij Nikanowycz, bo o nim mowa, wytrwał na boisku niespełna pół godziny. Ukraiński pomocnik odczuwał skutki wyczerpującego spotkania z Pelikanem sprzed trzech dni.

“Pasiaki” rozpoczęły z większym animuszem, ale po upływie 10 minut do ataków ruszyli stalowcy. Najpierw Marcina Pietrykę postraszył Dawid Florian (piłka poszybowała metr nad bramką), potem po centrze Daniela Koczona obrońców Resovii starał się przechytrzyć Prokić. W 21 minucie Koczon pociągnął z daleka i Pietryka musiał interweniować. Chwilę później sympatycy Stali podnieśli się z miejsc, bo piłka zatrzepotała w siatce Resovii. Sędzia gola jednak nie uznał, bo Nakrosius strzelał ze spalonego. Litwin miał czego żałować. Futbolówka zmierzała już bowiem do bramki po uderzeniu głową Krzysztonia i gdyby obrońca Stali nie wmieszał się w całą akcję, byłoby 1-0 dla biało-niebieskich.

Emocje po przerwie
Pierwsza połowa specjalnie ciekawa nie była, piłka fruwała nad głowami zawodników, płynnych akcji niemal nie oglądaliśmy. Emocje pojawiły się po przerwie. Trener Tułacz grał o zwycięstwo, co udowodnił, wprowadzając napastnika Sebastiana Hajduka w miejsce obrońcy Wiesława Kozubka. Kij ma zawsze dwa końce, defensywa “pasiaków” już nie była tak szczelna i przeciwnik o mały włos tego nie wykorzystał. Na miano antybohatera tej części Rzeszowa, która trzyma za Stalą, zapracował Dawid Florian. W 70 minucie pomocnik gości z 6 metrów nie trafił bowiem do pustej bramki!

Zmarnowana okazja zemściła się, bo niebawem to resoviacy unieśli ręce w geście triumfu. Szymon Solecki wykonał we własnym polu karnym wślizg, sędzia uznał, że nie trafił w piłkę tylko w nogi Michała Ogrodnika, a “11” pewnie wykorzystał Hajduk. Stal mogła uniknąć nieszczęścia, gdyby Tomasz Wietecha sekundy wcześniej nie trafił piłką w Buczyńskiego, inicjując niejako akcję Resovii. Chwilę później stalowcy domagali się podyktowania karnego za rzekome dotknięcie piłki ręką przez gracza Resovii. Nic nie wskórali. Do końca próbowali zmienić wynik, bardzo groźnie strzelał Ernest Szela, ale pomylił się o centymetry.

RESOVIA 1
STAL 0
(0-0)
1-0 Hajduk (78. – karny)

RESOVIA: Pietryka – Kozubek (56. Hajduk), Makowski, M. Baran, Szkolnik – Ogrodnik, Domoń, Nikanowycz (28. Frankiewicz), Juszkiewicz (75. Krawczyk), Słaby – Buczyński (79. Brągiel)

STAL: Wietecha – Solecki, Nakrosius, Przybyszewski, Persona – Florian, Krzysztoń (85. Szela), Lisańczuk, Stachyra, Prokić – Koczon.

Sędziował Paweł Malec (Łódź). Żółte kartki: Ogrodnik, Frankiewicz, Krawczyk oraz Florian, Prokić. Widzów 3000

Tomasz Szeliga


6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
rzeszowiakolegROMANsokółwiesiek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rzeszowiak
Gość
rzeszowiak

No i to rozumiem, proponowałbym więcej filmów umieszczać czy to z meczów czy to w miejscu jakieś inwestycji ,a nie jak teraz jedynie od święta. Nagranie jakiegoś filmiku chyba dużo pracy was nie kosztuje ,a mozna fajnie po oglądać przynajmniej.

oleg
Gość
oleg

i Po co 2 kluby w tak małym mieście.

rzeszowiak
Gość
rzeszowiak

po jajco k….ie -sam jesteś mały ,a jak ci miasto jest za ciasne to wyprowadź sie do większego.

ROMAN
Gość
ROMAN

to może znowu „Fryzjer” piłki rozdawał w szatni ?- na następne derby proponuję zamienić się koszulkami i będzie cacy – sędziego nie wtajemniczać.

sokół
Gość
sokół

Lepsze…… z pomocą sędziego po karnym którego nie było. Kto był na meczu ten widział, kto był piłkarsko lepszy.

wiesiek
Gość
wiesiek

Widziałem obrońcy Stali oddali mecz ułożyli się z Resovią. Już w pierwszej połowie próbowali założyć sobie swojaka. W 2 połowie udało to im się