W derbach syn przeciw ojcu

Trener Stali Rzeszów Krzysztof Łętocha i napastnik Stali Mielec Sebastian Łętocha (na zdjęciu z czasów, gdy był testowany przez klub z Rzeszowa) w niedzielę znajdą się po dwóch stronach barykady. Fot. Paweł Bialic
Trener Stali Rzeszów Krzysztof Łętocha i napastnik Stali Mielec Sebastian Łętocha (na zdjęciu z czasów, gdy był testowany przez klub z Rzeszowa) w niedzielę znajdą się po dwóch stronach barykady. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. Mobilizacja w Mielcu, mobilizacja w Rzeszowie; „Stalówka” z Garbarzami, Siarka z beniaminkiem.

– Kto wygra? Wiadomo, że tata – śmieje się trener Stali Rzeszów, Krzysztof Łętocha, pytany o konfrontację z drużyną swojego syna Sebastiana, napastnika Stali Mielec. Niedzielne derby wzbudzają wielkie zainteresowanie. Niewykluczone, że na trybunach zasiądzie 5 tysięcy kibiców.

– Kto wygra? Wiadomo, że tata – śmieje się trener Stali Rzeszów, Krzysztof Łętocha, pytany o konfrontację z drużyną swojego syna Sebastiana, napastnika Stali Mielec. Niedzielne derby wzbudzają wielkie zainteresowanie. Niewykluczone, że na trybunach zasiądzie 5 tysięcy kibiców.

Starszy Łętocha ma powody do optymizmu. Jego piłkarze nie zawsze zachwycają, ale skrzętnie gromadzą punkty. Mają ich już 14; do lidera tracą zaledwie trzy. Tabela jest jednak bardzo spłaszczona, bo dziewiąty w stawce beniaminek z Mielca wywalczył już 12 „oczek”. Warto pamiętać, że gospodarze strzelili u siebie już 4 gole, ale oba ich mecze (z Wigrami i Pogonią) kończyły się remisami. Za to rzeszowianie na wyjazdach są niepokonani.

Na boisku bez żartów
Niedzielne derby nie mają faworyta, pełno jest natomiast podtekstów i sięgania pamięcią wstecz. Po raz ostatni do spotkań na linii Mielec – Rzeszów doszło przed czterema laty. Dwukrotnie lepsi okazali się wówczas piłkarze ze stolicy Podkarpacia, którzy sezon przypieczętowali awansem do II ligi. Starsi kibice pamiętają jednak rok 1988 i zwycięskiego gola Macieja Śliwowskiego. Kilka tygodni później Stal Mielec świętowała powrót do ekstraklasy. Od tamtego czasu nie doszło do meczów obu drużyn na szczeblu centralnym.

Przed 25 laty Krzysztof Łętocha był obrońcą Stali Rzeszów. Sebastiana nie było jeszcze na świecie. Urodzony w 1991 roku wychowanek Stali Mielec to jeden z jej najważniejszych zawodników. W tym sezonie strzelił dwie bramki, które pozwoliły zespołowi zdobyć 6 punktów. – W domu o derbach rozmawiamy, przekomarzamy się. Ale na boisku żartów już nie będzie – zapewnia Sebastian. Co ciekawe, ojciec i syn grali już przeciwko sobie dwa lata temu. Senior był wówczas szkoleniowcem Okocimskiego Brzesko, junior pomocnikiem Motoru Lublin. Triumfowała głowa rodziny.

Derby wzbudzają wielkie zainteresowanie. Na trybunach może się pojawić nawet 5 tysięcy kibiców. Organizatorzy zachęcają do korzystania z przedsprzedaży, choćby dlatego, że w dniu meczu bilet będzie droższy o 5 zł.

Szacunek do krakowian
W cieniu stalowskiej potyczki odbędą się spotkania Stali Stalowa Wola z Garbarnią i Legionovii z Siarką Tarnobrzeg.

– Mam duży szacunek do krakowian, którzy zawsze prezentują wysoką kulturę gry. Może dlatego, że nie kopią piłki na oślep i nie stawiają zasieków w obronie, tak źle weszli w sezon. Teraz jednak wygrali dwa ostatnie mecze, więc musimy uważać. Trzeba rozpocząć z większą werwą niż w spotkaniu z Pelikanem, narzucić Garbarni swoje warunki – przedstawia plan działania Mateusz Kantor, obrońca „Stalówki”.

STAL ST. WOLA – GARBARNIA
Sobota, godz. 15

LEGIONOVIA – SIARKA
Sobota, godz. 16

STAL M. – STAL RZ.
Niedziela, godz. 18

Tomasz Szeliga

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments