W elektrowni Fukushima nie widać już płomieni

JAPONIA. Czy rzeczywiście sytuacja jest pod kontrolą?

Pracownicy uszkodzonej przez trzęsienie ziemi japońskiej elektrowni atomowej budują drogę, którą wozy strażackie mogłyby dojechać do budynku reaktora nr 4, gdzie w środę znów doszło do pożaru. W budynku nie widać już płomieni, ale unosi się nad nim para wodna.
Japońska telewizja NHK podała, że do startu przygotowują się także śmigłowce, które mają zrzucić wodę, by schłodzić reaktor nr 3 elektrowni Fukushima I. Dach nad budynkiem reaktora został wcześniej zniszczony przez eksplozję i para może wydobywać się z budynku.
Złe warunki atmosferyczne w okolicy siłowni i pogarszająca się widoczność powodowały, że wojskowe śmigłowce nie mogły wystartować wcześniej.

Pracownicy siłowni musieli w środę na około godzinę wycofać się z jej rejonu, ponieważ w reaktorze nr 3 gwałtownie wzrósł poziom promieniowania, co może świadczyć o tym, że kryzys wymyka się spod kontroli. Po zmniejszeniu się poziomu promieniowania pracownicy wrócili do elektrowni i obecnie jest ich tam 180.

Usuwanie uszkodzeń

W elektrowni Fukushima I władze od kilku dni próbują zapobiec temu, by woda, która ma chłodzić pręty paliwowe w reaktorach nie wyparowała, co mogłoby doprowadzić do ich stopienia. Obecnie wysiłki skoncentrowane są usuwaniu uszkodzeń w budynku reaktora nr 4, gdzie w specjalnych basenach przechowywane są zużyte pręty paliwowe oraz na naprawie instalacji w budynku reaktora nr 2, która pomaga w chłodzeniu i wychwytuje większość cezu, jodu i strontu z wody. Japońskie władze poinformowały, że rozmawiały z amerykańską armią na temat ewentualnej pomocy w opanowywaniu sytuacji w elektrowni. Pojawiają się wątpliwości, czy pracujące tam ekipy nie są zbyt małe albo przepracowane po czterech dniach bezustannej akcji.

Potrzeba szybszych informacji

Oznaki zniecierpliwienia przedłużającym się kryzysem wykazuje również Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA), której szef Yukiya Amano oświadczył, że oczekuje szybszych i bardziej szczegółowych informacji od japońskich władz.
Niektórzy eksperci uważają, że Japonia bagatelizuje powagę sytuacji, zwłaszcza jeśli chodzi o jej ocenę na skali INES wykorzystywanej do szacowania wypadków nuklearnych.

Sytuacja co najmniej na 6.

Dotychczas Japonia ocenia sytuację w Fukushimie I na 4 w siedmiostopniowej skali, ale ocena została podana w sobotę, a od tego czasu sytuacja uległa zmianie. Według agencji ASN nadzorującej bezpieczeństwo w elektrowniach atomowych we Francji, sytuacja w Japonii powinna być oceniona co najmniej na 6.

Rząd Japonii nie zamierza rozszerzać tzw. strefy ewakuacyjnej wokół elektrowni. W tej chwili obejmuje ona obszar w promieniu 30 km od Fukushimy. Rzecznik rządu ponownie jednak zaapelował do tych mieszkańców z okolic elektrowni, którzy nie podporządkowali się nakazowi ewakuacji, by pozamykali szczelnie drzwi i okna.

PAP, kp

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.