W Jarosławiu nie chcą sex shopu

Na razie jarosławski sex shop jest zamknięty. Nie sposób skontaktować się z jego właścicielem, bo podany na drzwiach numer nie istnieje. Fot. Monika Kamińska
Na razie jarosławski sex shop jest zamknięty. Nie sposób skontaktować się z jego właścicielem, bo podany na drzwiach numer nie istnieje. Fot. Monika Kamińska

Sklep z erotycznymi gadżetami w pobliżu bursy i paru szkół to kiepski pomysł.

W Jarosławiu zawrzało, gdy okazało się, że przy jednej z głównych ulic miasta ma zostać otwarty sklep dla dorosłych. – Nie podoba się nam to – mówi wprost Wacław Żak, przewodniczący Zarządu Dzielnicy nr 2 w Jarosławiu. – Lokalizacja sex shopu w pobliżu placówek oświatowych jest nie do przyjęcia – dodaje.

Wydawałoby się, że sklepy z „erotyką” sensację i kontrowersje budziły dość dawno temu, kiedy po prostu powstawały w latach 90. zeszłego wieku w naszym kraju. A teraz już wszyscy przywykli do takich „przybytków” i na nikim wrażenia one nie robią. Okazuje się jednak, że pomysł, by sex shop powstał przy ul. Poniatowskiego w Jarosławiu kontrowersje, i to spore, wzbudził. – Nie chodzi o to, że takich sklepów ma nie być w Jarosławiu – podkreśla Bartłomiej Kordas, dyrektor jarosławskiego  Zespołu Placówek Oświatowo – Wychowawczych zwanego „bursą międzyszkolną” . – Rzecz w tym, że sex shop ma być w najbliższym sąsiedztwie placówki, którą kieruję – wyjaśnia B. Kordas. To właśnie on skierował pismo do Zarządu Dzielnicy nr 2 w Jarosławiu, by ten zainterweniował w sprawie lokalizacji erotycznego sklepu.

Miasto tu niewiele może
Zarząd do tematu podszedł poważnie i demokratycznie, bo w głosowaniu radni dzielnicy zdecydowali, że sex shopu w tym miejscu nie powinno być. Tyle że wiele wskazuje na to, iż na dobrą sprawę niewiele mogą zrobić. Jak się bowiem dowiedzieliśmy, budynek, w którym ma działać sklep erotyczny, stanowi prywatną własność. Zatem Rada Miasta Jarosławia, do której Zarząd Dzielnicy nr 2 skierował pismo, ma „związane ręce”.

– Z pismem się jeszcze nie zapoznałem – przyznaje przewodniczący Rady, Jarosław Pagacz. – Osobiście jestem przeciwny lokalizowaniu sex shopu w pobliżu bursy i szkół – podkreśla. – Nie wiem jednak, czy Rada będzie mieć jakiekolwiek narzędzie prawne, by zapobiec otwarciu tego sklepu – dodaje Pagacz.

Właściciel nieuchwytny
Na razie otwarcie sex shopu w Jarosławiu się odwleka. Jak się dowiedzieliśmy, sklep z erotycznymi gadżetami miał ruszyć 18 września. Miał, bo nadal jest zamknięty. Na drzwiach umieszczona jest informacja, kto jest właścicielem sex shopu oraz numer telefonu komórkowego. Niestety, po wybraniu tego numeru dowiadujemy się, że „nie ma takiego numeru”. Próbowaliśmy skontaktować się z właścicielem sklepu wykorzystując przemyski numer stacjonarny, który podano w reklamie sex shopu, ale bezskutecznie. – Jestem tylko pracownicą i żadnych informacji na temat sklepu w Jarosławiu nie udzielam – odpowiedziała nam kobieta, która telefon odebrała. Zastrzegła też, że nie może podać nam żadnych „namiarów” na właściciela.

Może być, ale nie w tym miejscu
Tymczasem po Jarosławiu krążą plotki, że „przybytek” przy Poniatowskiego ma być nie tylko sklepem z gadżetami erotycznymi, ale także z tzw. kabinami, czyli miejscami, w których będzie można oglądać np. filmy erotyczne, albo striptizerki na żywo. – Tak słyszałem – zarzeka się chcący pozostać anonimowym jarosławianin. – Od kogo? No, ludzie tak mówią – wyjaśnia. Dla dyrektora B. Kordasa już samego sklepu jest za wiele, nie wspomniawszy o innych „atrakcjach”. – W mojej placówce mieszka 250 wychowanków w wieku gimnazjalnym i ponadgimnazjalnym – mówi szef bursy. – Niemal wszyscy oni będą przechodzić obok sex shopu w drodze do swych szkół – martwi się dyrektor. Kordas nie ukrywa, że liczy, iż właściciel erotycznego sklepu zrezygnuje jednak z tej lokalizacji. – Jest wiele miejsc w mieście, gdzie sex shop nikomu nie wadziłby – przekonuje. – Usytuowanie go w pobliżu mojej placówki oraz kilku innych oświatowych, to nieporozumienie – stwierdza.

Prawo milczy
Zdanie dyrektora bursy podzielają też inni jarosławianie. – Ja bym nie chciał, żeby moje dziecko codziennie patrzyło na reklamę z roznegliżowanymi ludźmi, czy gadżetami erotycznymi w drodze do szkoły – zwierza się nam mieszkaniec Jarosławia. – Nie dość, że w telewizji i Internecie pełno golizny i seksu, to jeszcze „atakować” tym ma sklep? To nie uchodzi – dodaje. Inny zauważa, że sklep mógłby być, ale nie z takim witrynami, jak te, które teraz widać. – W Przemyślu jest sex shop i jakoś nie ma takich zdjęć w witrynach – zauważa. – Wszystko jest pozastawiane – podkreśla. Rzecz w tym, że, jak się dowiedzieliśmy, jarosławski sklep erotyczny ma należeć do sieci takich punktów, a to oznacza, że jego wystrój i witryna pewnie będą takie same, jak w każdym innym sklepie sieci. – Dziw bierze, że nie ma regulacji prawnych dotyczących usytuowania takich sklepów – zauważa B. Kordas. – W pobliżu szkoły czy przedszkola nie wolno prowadzić sprzedaży alkoholu, ale sprzedaż gadżetów erotycznych można otworzyć – dziwi się dyrektor bursy.

Chętnych nie będzie?
Na razie jarosławski sex shop niby jest, a niby go nie ma. Nikt nie umie powiedzieć, kiedy zostanie otwarty. Za to nie brak tych, którzy nie wróżą temu biznesowi powodzenia. – Konia z rzędem za odwagę temu, kto w biały dzień tam wejdzie – śmieje się jarosławianin w średnim wieku. – A i po zmroku pewnie chętnych nie będzie wielu – dodaje. – Dlaczego? To jest małe miasto i ludzie się znają – wyjaśnia. – A nikt pewnie nie chce się kojarzyć z jakimś erotomanem – dodaje. Młody mężczyzna, którego pytamy, czy wstydziłby się wejść do sex shopu nieco się peszy. – Niekoniecznie bym chciał, żeby mnie widziano w takim miejscu – przyznaje. – Nie, żebym był jakiś pruderyjny, ale …- zawiesza głos.

Biznes kwitnie, ale w Internecie
Prawdę mówiąc, niezależnie od tego, czy ktoś jest bardzo wstydliwy, czy nie, sex shopy od dawna już nie są intratnym biznesem. I wcale nie dlatego, że ludzi mało interesuje erotyka. – Erotycznych filmów, czy gadżetów klienci poszukują głównie w Internecie – zdradza nam osoba zajmująca się wysyłkową sprzedażą tego typu akcesoriów. – Pytania o to, czy paczka nie będzie jakaś „podejrzana”, to znaczy czy listonosz, albo kurier nie domyślą się co zawiera, są bardzo częste – wyjaśnia. – Ludzie nie chcą, by wiedziano, że kupują takie rzeczy, nawet tacy z dużych miast – podkreśla. – My zapewniamy pełną dyskrecję, paczka wygląda, jak każda inna – zapewnia.

Takie argumenty są przekonujące, podobnie jak te, że sklep erotyczny w pobliżu bursy i paru szkół to, delikatnie mówiąc, nienajlepszy pomysł. Może właściciel sex shopu w Jarosławiu się rozmyślił i dlatego sklep nadal nie jest czynny? Oby, bo wszystko wskazuje na to, że nic dobrego nie wyniknie z jego otwarcia.

Monika Kamińska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
krosno
krosno
7 lat temu

dyrektorowi bursy nie podoba sie miejsce ponieważ boi sie ze robiąc zakupy w erotik shopie bedzie zauwazony przez ucznów. a uczniowie i tak pewnie przez internet kupuja a po za tym nie da sie uchronic młodziezy przez sexem lepiej własnie ich uswiadamiac bo potem wszyscy sie dziwia jak takie dzieci zostaja rodzicami

Martinezzo
Martinezzo
7 lat temu

Myślałem , ze taki ciemnogród można znaleźć już tylko w krajach III swiata
A tu proszę – Jaroslaw

rzeszowiak
rzeszowiak
7 lat temu

Ja piernicze ludzie , umiecie czytać !!!! Dyrektorowi bursy międzyszkolnej nie podoba się miejsce w którym to ma działać a nie że ogólnie mieszkańcy w tym mieście nie chcą tego sklepu !!!

hijena
hijena
7 lat temu

niech się gowin dorwie do wladzy,to zaraz wybije wam z głów kondomy,wibratory i koniobijki turbo

zgrzyt
zgrzyt
7 lat temu

Sex shop można wprowadzićdo szkolnego sklepiku,a młodzież i bezpruderyjni wielkomiejscy Jarosławianie będą czuli się światowo.

hijena
hijena
7 lat temu
Reply to  zgrzyt

Tabletki wczesnoporonne produkcji chińskiej ,linie technologiczną ,komponenty tanio sprzedam.Pytać o aptektekarza.

John
John
7 lat temu

Widać zacofanie dziadków. Nawet im przez głowę nie przychodzi że oni w tej bursie walą się jeden z drugim i oglądają pornusy na komputerach. BUHAHAHAHAAAAAAAA

vitoo
vitoo
7 lat temu

spróbuj kupić kondomy -może nie spadą!!patałachu

jarosławianin
jarosławianin
7 lat temu

Co się dziwić .???? przecież Jarosław to miasto moherowych beretów–sami już nie mogą to i innym bronią bo im zazdrość –psy ogrodnika

xyz850
xyz850
7 lat temu

Wiem najlepsze wyjście to zrobić z Jarosławia miasto celibatu – należy bezzwłocznie zakazać seksu mieszkańcom bo to przecież demoralizacja !!

janko
janko
7 lat temu

panie kordas wy myślicie że gimnazjalistki i licealistki które się bzykają po kątach to będą akurat zainteresowane wizytą w sex-shopie? pan żeś się z kuta…em na rozum chyba pozamieniał

tercjan podkoscielny
tercjan podkoscielny
7 lat temu

My protestujemy bo kondony ktore tam sprzedaja to spadaja !

big
big
7 lat temu

bo za małe koniki macie to nie wina kondoma

ROMAN
ROMAN
7 lat temu

bardzo dobry sklep – nie ? jeszcze sprowadzić prostytutki z niemiec / + kolejny sklep z różowymi akcesoriami – i targi jak było w średniowieczu i miasto może być zagłębiem sex – turystyczno – handlowym – zmaleje oczywiście bezrobocie

hijena
hijena
7 lat temu

jak nic w całej aferze i postepowaniu zarządu osiedla maczał palce miejscowy proboszcz

RzeszowskiTroll
RzeszowskiTroll
7 lat temu

W czasach gdy dorastająca młodzież przesiaduje przed komputerem oglądając portal redtube, kilku dziadków przejęło się czymś, czego nie widać zza sklepowych witryn i poczuło się w obowiązku wspomnianą młodzież chronić :D

Paranoja życiu daje smak.