W Majdanie jest strefa. I co z tego?

MAJDAN KRÓLEWSKI. Jest „Euro-Park Wisłosan, dojazd, uzbrojenie, a inwestorów brak.

Niby wszystko jest, co trzeba: blisko 20 ha objętych działaniem Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Euro-Park Wisłosan”, dobry dojazd i kompletne uzbrojenie. Biznesowi sprzyja również lokalny samorząd. Ale brakuje najważniejszego – inwestorów. – Pozyskanie ich nie jest rzeczą łatwą – tłumaczy wójt Jerzy Wilk. – Jako gmina możemy być dla firm jedynie partnerem, rozmawiać z nimi. Ale nic więcej.
Obszary tarnobrzeskiej strefy znajdują się w dwóch, różnych częściach gminy. Jeden z nich o pow. 9 ha znajduje się w Krzątce, przy skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej w stronę Niska z szerokotorową linią kolejową relacji Katowice – Hrubieszów.

Betoniarnia już wróciła, czy będą następni?

Drugi obszar SSE o pow. 8 ha położony jest w Majdanie Królewskim, w okolicy ul. Bachnat, kilometr od drogi krajowej nr 9. – Teren ten przed laty był taką enklawą przemysłu na terenie gminy – wspomina wójt Jerzy Wilk. – Mam nadzieję, że to powróci i w końcu pojawią się tam jacyś inwestorzy, bo obszar ten jest do tego przygotowany. Wybudowaliśmy tam kanalizację sanitarną wraz z przepompownią, która może przyjąć ścieki z całego terenu.

- Przygotowano też dokumentację na budowę drogi dojazdowej o odpowiednio dużym tonażu – dodaje. – Jest też tam linia średniego napięcia, gdzie możliwości poboru mocy są znaczne. Nic tylko, budować fabryki i hale produkcyjne. Niestety, jest z tym problem. Jakiś czas temu pojawił się biznes, który był zainteresowany produkcją tutaj armatury łazienkowej. Zmodernizował nawet halę, ale żywot tego był krótki. I w tej chwili stoi to bezużytecznie.

Jest jednak światełko w tunelu. Po kilku latach przy ul. Bachnat powróciła betoniarnia. – To cieszy, bo wykonawcy, chociażby robót drogowych, nie muszą już szukać tego materiału gdzie indziej, tylko mają go na miejscu – mówi Jerzy Wilk. – Oby takich firm jak najwięcej.

Komentarz

Mariusz Błędowski, szef SSE „Euro-Park Mielec”:

- Najważniejsze jest to, aby daną strefą interesowali się inwestorzy. Bo tworzenie takich obszarów dla samej nazwy jest bez sensu. Gdzieniegdzie wydawało się, że zaraz po utworzeniu podstrefy stanie się cud gospodarczy. Nic takiego się nie stało. Dziś w Polsce jest 14 stref wraz z podstrefami które obejmują ok. 300 miejscowości. W związku z tym, przedsiębiorcy mają w czym wybierać.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.