W nocy w Śródmieściu będzie można sprzedawać alkohol

Jeszcze przez kilka dni będzie obowiązywać „nocna prohibicja” na Śródmieściu. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Pozew przeciwko „nocnej prohibicji” złożyli właściciele sklepów, którzy tłumaczyli że decyzja radnych jest bezzasadna i w innych częściach miasta można sprzedawać alkohol po 22.

Jeszcze pod koniec maja informowaliśmy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił uchwałę Rady Miasta Rzeszowa dotyczącą wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na osiedlu Śródmieście w godz. od 22 do 6 rano. Wyrok nie jest prawomocny i rodzi się pytanie czy ratusz się od niego odwoła. – Nie będziemy tego robić – tłumaczyło wczoraj miasto.

Przypomnijmy, od 1 lutego na osiedlu Śródmieście w godz. od 22 do 6 rano funkcjonuje częściowy zakaz handlu alkoholem. Doszło do niego, ze względu na wniosek mieszkańców, skarżących się na głośne krzyki i pijackie libacje przy ul. Matejki. Właściciele sklepów zlokalizowanych na Śródmieściu poczuli się pokrzywdzeni decyzją i złożyli pozew do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oczekując wstrzymania uchwały Rady Miasta. Ich zdaniem, zmiany niewiele dadzą, gdyż już kilkadziesiąt metrów za granicą osiedla Śródmieścia, przedsiębiorcy mogą bez obaw sprzedawać w nocy alkohol. Ponadto wielu sklepikarzy wprost mówi, że prohibicja to ograniczenie wolności gospodarczej oraz złamanie uczciwej konkurencji.

Temat „nocnej prohibicji” trafił do sądu, gdzie prawnicy przedsiębiorców wyjaśniali, że miasto nie podało żadnych konkretnych dowodów, które uzasadniałyby wprowadzenie zakazu, i że nie wzięto pod uwagę opinii Rady Osiedla Śródmieścia, która była przeciwna zakazowi. Ostatecznie w maju sąd unieważnił uchwałę Rady Miasta Rzeszowa. Właściciele sklepów odnieśli sukces, podkreślając, że z winy władz zostali pozbawieni przez blisko trzy miesiące możliwości sprzedaży alkoholu w nocy, a co za tym idzie zarobku.

Jako, że wyrok nie jest prawomocny, w ostatnich dniach zastanawiano się czy ratusz się od niego odwoła. Ma na to czas do 18 lipca. Postanowiliśmy o to zapytać przedstawicieli miasta. – Musimy uszanować decyzję sądu, dlatego też nie zamierzamy się od niej odwoływać – mówi Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego urzędu miasta. Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy na Śródmieściu przestanie więc obowiązywać prawdopodobnie już za tydzień.

Kamil Lech

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Sydneyalexhijena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sydney
Gość
Sydney

Hjiena ciebie buraku z Baranówki w pierwszej kolejności ,samotny człowieku ,rozwodniku

hijena
Gość
hijena

sydnej,a co masz do powiedzenia na temat nocnej sprzedaży alkoholu i czy wogóle masz cokolwiek do powiedzenia ?

alex
Gość
alex

praktycznie pół roku już obowiazuje prohibicja – nie 3 miesiące tak w woli ścisłości. przepis bzdurny bo jak ktoś chce się napić i tak sie napije. od utrzymywania porzadku są służby. a jeśli w rejonie sklepu przy Matejki działy się cuda wianki to wystarczyło ukarać przedsiębiorcę, który nie reagował odbierając mu koncesję – miasto przecież posiada do dysposycji takie instrumenty. ale prezydent wolał ukarać wszystkich w śródmieściu. tymczasem na wielu osiedlach powstają franczyzowe sklepy z alkoholem. może należałoby zbadać wątek lobbingu

hijena
Gość
hijena

czy o wiele prościej nie byloby spacyfikować rozrabiających pijaczków pod sklepem przy pomocy wachmanów ze Straży Miejskiej?
Pilnowanie spokoju nalezy do ich dzialalności statutowej,a nie tylko mandatowanie niesfornych furmanow i paradowanie podczas imprez religijno-patriotycznych