W obronie matki zabił swojego brata?!

Czy i jakie zarzuty usłyszy zatrzymany 38-letni mężczyzna okaże się dopiero po przesłuchaniu. Fot. Archiwum

LESKO. Matka straciła jednego syna, wszystko wskazuje na to, że straci kolejnego.

Wczoraj w nocy doszło do tragedii w jednym z domów w Średniej Wsi (gmina Lesko). Prawdopodobnie, bo jeszcze nic nie jest potwierdzone na 100 proc., mężczyzna zabił brata, dlatego, że ten zaatakował nożem własną matkę.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że po północy do domu wrócił 26-letni mężczyzna. Dopiero badania potwierdzą, czy był pijany, ale wstępne podejrzenia są takie, że znajdował się pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zamiast iść grzecznie spać zaczął awanturować się. Podczas gróźb skierowanych do własnej matki, w pewnym momencie w jego dłoni pojawił się nóż. Kobieta zaczęła wówczas uciekać. Nic to jednak nie dało, wobec czego w obronie matki stanął 38-letni brat awanturującego się mężczyzny. W pewnym momencie 38-latek wyrwał nóż bratu i ugodził go kilka razy w lewą część tułowia. Na miejsce została wysłana karetka pogotowia, ale młody mężczyzna zmarł, zanim lekarz pojawiał się u niego w domu.

- Policjanci o zdarzeniu zostali powiadomieni tuż przed godziną 2 w nocy przez dyspozytora pogotowia ratunkowego – wyjaśnia aspirant Katarzyna Antosz – Ulan, z  Policji w Lesku.

38-letni podejrzewany o zabójstwo trafił do policyjnego aresztu, gdzie jeszcze wczoraj trzeźwiał, w chwili zatrzymania miał w swoim organizmie 1,49 promila alkoholu. Czy 38-latek odniósł jakieś obrażenia podczas awantury? – Przed osadzeniem w policyjnym areszcie zatrzymany jest badany przez lekarza, więc podejrzewam, że nic mu się nie stało – dodaje aspirant Antosz – Ulan.

Co będzie dalej z nożownikiem? – Być może jeszcze w środę uda nam się przesłuchać mężczyznę. Musi być jednak trzeźwy. Najpóźniej do przesłuchania dojdzie w czwartek – wyjaśnia Maria Chrzanowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lesku.

Jeżeli potwierdzą się przypuszczenia policjantów, mężczyźnie będzie grozić nawet dożywotni pobyt w zakładzie karnym. Tym samym matka straci dwóch synów.

Grzegorz Anton

do “W obronie matki zabił swojego brata?!”

  1. ona ona

    trzeba było żebyś ty zabił matke i brata posedziałbyś chwile i byłbyś z nami a ich by nie było.. A teraz Ciebie najlepszego człowieka nie ma a oni robią co chcąi jeszcze Ciebie oczerniaja…

  2. ktoś

    a czy obaj synowie tak samo kochali swoją matkę?

  3. Zofia

    Była to obrona konieczna, brat który bronił matki był dobrym synem,nie powinien być karany w żaden sposób

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.