W oczekiwaniu na czadową noc poślubną

Oprawa wesela się liczy, ale najważniejsza jest miłość, którą darzą siebie slubujący sobie wierność młodzi ludzie. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Kapucyni i ich goście podpowiedzą, jak się nie upić na wieczorze kawalerskim i zorganizować wielkie wesele za niewielkie pieniądze.

Czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było. W weekend przyklasztorne pomieszczenia Braci Mniejszych Kapucynów w Stalowej Woli – Rozwadowie zajmą najlepsi na Podkarpaciu specjaliści od wesel. Będą wodzireje, fotografowie, fryzjerzy, kosmetyczki i styliści. Poczesne miejsce zajmą jednak „specjaliści od spraw duchowych”, bo wesele to nie tylko huczna zabawa. A kto wstąpi w sobotę i niedzielę do rozwadowskiego klasztoru, wesprze przy okazji budowę centrum edukacyjnego w Czadzie.

Chrześcijańskie Targi Ślubne organizuje Fundacja Kapucyni i Misje. Organizatorzy chcą przez targi odwrócić relacje, jakie rządzą weselami i wydarzeniami przed nimi. Ostatnio przypominają one pierwsze komunie, które dzieciom kojarzą się z prezentami, a nie sakramentem.

Czadowe targi ślubne
- Oczywiście, że oprawa zewnętrzna jest ważna, ale istotne jest to, by przez tę oprawę kwestie duchowe nie schodziły na dalszy plan – mówi brat Tomasz Grabiec. – Chcemy odwrócić powszechnie obowiązujące relacje i pokazać, że ślub to eksplozja miłości nowożeńców, a nie eksplozja finansów.

Kapucyni do pomocy w realizacji swego zamiaru poprosili m.in. Beatę i Marcina Mądrych. Wesele mieli 11 lat temu, dorobili się czwórki dzieci, ale weselami żyją dalej. Dzielą się uwagami, podpowiadają jak wesele zorganizować i nie zbankrutować, a jak trzeba to zamieniają się w wodzirejów. – Wiemy jak zorganizować wielkie wesele za niewielkie pieniądze, ale przy wielkiej wyobraźni – zdradza tajniki targowych wykładów Beata Mądra.

Dwa dni wystarczą na omówienie wszystkiego, co z weselem jest związane. Można będzie chociażby dowiedzieć się, jak wyjść trzeźwym z wieczoru kawalerskiego. Można nawet wracać swoim autem po weselu, bo i o bezalkoholowych weselach też będzie na targach. Intrygująco brzmi zaproszenie na „czadową noc poślubną”, a do wszystkiego przygrywać będą kapele weselne.

Wstęp na targi jest darmowy, ale jak to na weselach bywa, coś trzeba będzie podarować. Kapucyni wśród odwiedzających będą zbierać datki na szkołę w Bajbokum w Czadzie. Stąd niektóre „czadowe” tytuły wykładów.

jam

do “W oczekiwaniu na czadową noc poślubną”

  1. spawacz

    Najlepszy sposob na cichutkie i spokojne wesele to BRAK PIENIEDZY.
    Jakie to proste.
    Ja nie mialem zadnego wieczoru kawaleskiego a zona panienskiego bo nie bylo za co. Slub byl a potem TYLKO spotkanie rodzinne BO NIE BYLO PIENIEDZY.
    I jakos zyjemy, mamy dzieci, nie uzadzalismy wesel I-szo komunijnych i nie mamy problemow bo nigdy sie nie zadluzalismy.
    Sasiedzi z bloku chcieli pokazac wszystkim co to oni nie sa za bogacze i nabrali pozyczek i jak doszlo do splacania to nie bylo komu i malzenstwo sie rozlecialo, a komornik zabral mieszkanie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.