W październiku zabraknie na emerytury

- Nie dość, że emeryt nie ma kokosów to jeszcze nie może być spokojny, że w ogóle emeryturę dostanie – denerwuje się pani Janina Piróg ze Straszęcina. Fot. Autor

PODKARPACIE. ZUS-owi grozi brak pieniędzy na świadczenia.

W połowie października ZUS-owi może zabraknąć 3 mld zł na wypłatę emerytur. Jak co roku wpłynęło za mało składek od pracujących, w stosunku do świadczeń jakie trzeba wypłacić. Do tego rząd, do ostatniej chwili zwleka z zabezpieczeniem pieniędzy na załatanie dziury w emerytalnej kasie.

Manko w systemie ubezpieczeń społecznych to nie nowość. Od lat co roku wpływa za mało składek na wypłacenie bieżących emerytur. Dziś to manko sięga już 40 mld zł rocznie. Cześć pieniędzy dokłada budżet, część rząd zabiera z Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD), będącego swoistą rezerwą na czarną godzinę. Problem w tym, że owa najczarniejsza godzina jeszcze wcale nie nadeszła.  Co nie znaczy że jest dobrze.

Rząd dla ratowania emerytur ma po raz kolejny sięgnąć do FRD. Tym razem wyciągnie z niego 3 mld zł. Jeśli nie sięgniemy do tej rezerwy pieniądze na wypłatę emerytur wystarcza ZUS-owi jeszcze tylko na miesiąc. Podobny problem pojawił się rok temu. Wtedy pieniądze ze składek skończyły się w ZUS-ie we wrześniu, bez zastrzyku ze strony rządu, nie było by z czego zapłacić emerytom.

Rząd lekką ręką wyciąga pieniądze z państwowej skarpety jaka jest FRD. Miał on być zasilany z wpływów z prywatyzacji, a posłużyć na przyszłe lata, które będą jeszcze chudsze. Wszystko dlatego, że przybędzie emerytów, a ubędzie pracujących i składek będzie jeszcze mniej niż dzisiaj. Z każdym rokiem sytuacja ZUS-u zarządzającego FUS-em (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych) gdzie trafiają nasze składki robi się coraz gorsza. Z każdym kolejnym rokiem w kasie ZUS-u będzie ziała coraz większa dziura. Wtedy okaże się, że nie mamy już rezerwy bo Fundusz Rezerwy został dawno zużyty.

Sytuacja będzie się tylko pogłębiać. W tym roku braknie około 40 mld zł, jest to różnica miedzy składkami, które wpływają do ZUS a emeryturami jakie trzeba wypłacić. Według prognozy ZUS-u w 2013 manko wyniesie już 57 mld zł, a w 2017 już 75 mld zł!

***
Wróżenie z FUS-ów, czyli pisanie o emeryturach to przykra sprawa. Od lat bowiem nieprzerwanie nad nami wisi widmo krachu naszego systemu emerytalnego. W dziedzinie emerytur zmienia się dużo, niezmienna jest tylko jedna sprawa. Od lat na emerytury brakuje coraz więcej. Dla tego jeśli rząd nie weźmie się do roboty na poważnie to powinniśmy przestać zadawać sobie pytanie czy ZUS-owi zabraknie na emerytury, a zastanowić się raczej kiedy to nastąpi? Bo bez poważnych zmian w końcu to nastąpi.

Artur Getler

do “W październiku zabraknie na emerytury”

  1. ROMAN

    każdy pracuje- jak pracuje to płaci- a potem co- potem z kasy kręcą lody/ opowiadają bzdety i wciskają masom kit- a czarny lud myśli że to prawda – że władza jest nieomylna – śmiech na sali !

  2. r.g

    a co mnie to obchodzi, płaciłem 40 lat i nie jezdziłem na wczasy tam gdzie jezdzi zus

  3. mono

    OFE pożyczą pieniądze ZUSowi. Banki, OFE to jedno towarzystwo a na pożyczkach na wypłatę bieżących emerytur mają najlepszy zarobek.

  4. asterix1969

    A ja nie chcę, żeby część moich pieniędzy trafiała do ZUS.
    Wiem, że z tych pieniędzy nasi emeryci mają swoje świadczenia, ale ZUS to równia pochyła.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.