W Polsce mandaty są droższe niż w Niemczech!

Ryzyko indywidualne na drogach krajowych w Polsce w latach 2006-2008

Przy prawie czterokrotnie niższej pensji Polacy płacą za wykroczenia drogowe tak jak w bogatej Europie Zachodniej.

Wysokość mandatów w Polsce to po prostu zdzierstwo! Nawet drobne wykroczenie jest odczuwalne dla portfela kierowcy, nie mówiąc o 700 zł jakie maksymalnie mogą wlepiać policjanci za przekroczenie dozwolonej prędkości o więcej niż 51 km/h w terenie zabudowanym. Tylko pozornie są to porównywalne kwoty do mandatów w zachodnich krajach takich jak Niemcy czy Austria, bo jeśli weźmiemy pod uwagę zarobki to okaże się, że polscy kierowcy są najzwyczajniej w świecie łupieni przez własnych urzędników! Nie dość, że jeżdżą po wiecznie remontowanych, ale wciąż dziurawych drogach, to państwo z roku na rok chce wyprowadzać z ich kieszeni coraz większe pieniądze.

W naszym kraju kara za przekroczenie prędkości do 20 km/h to wydatek rzędu 50-100 zł. Przy średnim wynagrodzeniu w Polsce 3,6 tys. zł brutto to około 2-3 proc. wypłaty. Nasi zachodni sąsiedzi za to samo wykroczenie zapłacą 35 euro, czyli około 140 zł, co przy ich zarobkach rzędu 3 tys. euro stanowi zaledwie 1 proc. Przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości powyżej 50 km/h. Polak zapłaci 500 zł, a Niemiec 200 euro. Podobnie sprawa wygląda w przypadkach złego parkowania, rozmowy przez telefon i przy braku zapięcia pasów. Przy prawie czterokrotnie większej pensji Niemiec zapłaci niemal taki sam mandat jak Polak!

Zarobki brutto, mandat netto
Te statystyki nie oddają jednak wiernie rzeczywistości, bowiem o średnich zarobkach przeciętny Polak może tylko pomarzyć. Standardem, zwłaszcza w takich regionach jak Podkarpacie, jest najniższa krajowa. Przy 1500 zł brutto wysokie mandaty netto odczuwa się wyjątkowo boleśnie. A będzie bolało jeszcze bardziej, bo rząd planuje podnieść ich wysokość o 100 proc.! To i tak nie wszystko. Od początku sierpnia przy polskich drogach działa 330 dodatkowych fotoradarów. Kosztowały państwo 50 mln zł, a z kierowców mają ściągnąć 1,2 mld zł! Oczywiście oficjalnym powodem ich postawienia była troska o bezpieczeństwo, ale jak wskazuje każda niezależna od rządu analiza, działają wręcz odwrotnie. Kierowcy zwalniają przed fotoradarem, by później mocniej nadepnąć na gaz w celu nadrobienia straconego czasu.

Urzędnicze “widzimisię”
Jeśli rządowi tak bardzo zależy na bezpieczeństwie kierowców, to powinien raczej wyciąć wszystkie drzewa przy drogach. To na nich rozbija się najwięcej samochodów. Dlaczego jeszcze w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie wpadł na ten pomysł? Koszty wycinki i zasadzenia drzew w innych miejscach byłyby na pewno mniejsze niż nowych fotoradarów, a i efekty lepsze. Wiele do życzenia pozostawia również ustawienie znaków i ograniczeń na drogach. Sami Państwo wiecie najlepiej, że w wielu miejscach ograniczenia prędkości są zbyt przesadzone, co często wykorzystują policjanci. Wystarczy, że “zaczają się” w takim miejscu na choćby godzinę i co najmniej kilka mandatów gwarantowane! To nic, że bezpiecznie można jechać nawet 80 km/h – urzędnik postawił znak i basta! Płynnemu ruchowi na drodze nie zawsze pomagają też nadużywane linie ciągłe czy budowane gdzie się da wysepki. Logika ich stosowania jest mało zrozumiała. Znaki drogowe to jednak decyzja władz nie liczących się z realiami na drogach. “Widzimisię” urzędnika jest najważniejsze, a nikt nie pyta zwykłych ludzi o faktyczną sytuację na drogach.

Polska w niechlubnej czołówce
Nic dziwnego, że liczba śmiertelnych wypadków na polskich drogach od kilkunastu lat utrzymuje się niemal na takim samym poziomie. W 2010 roku w wypadkach na polskich drogach życie straciło 3 907 osób, a nasz udział w łącznej liczbie ofiar śmiertelnych w całej Unii Europejskiej wynosi obecnie 12%, mimo iż Polska jest krajem średniej wielkości. Tymczasem we Włoszech, Niemczech czy Francji liczba śmiertelnych wypadków w ciągu ostatnich 10 lat spadła o ponad połowę!

Kierowcy skazani na dziury
Wysokie mandaty i gęsta siec fotoradarów to według rządu sposób na bezpieczeństwo. Politycy i urzędnicy nie wiedzą, albo raczej nie chcą wiedzieć, że najczęstszą przyczyną wypadków w Polsce jest fatalny stan dróg. Ciągłe remonty powodują tylko uciążliwe korki, ale niewiele pomagają. Najlepiej wiedzą o tym ci, którzy z Podkarpacia jeżdżą do Krakowa. Brakuje dróg dwujezdniowych, a autostrady budujemy już od wielu lat. Skoro nawet Mistrzostwa Europy w piłce nożnej nie okazały się dostatecznym bodźcem do efektywnej pracy, to trudno się spodziewać, by w kolejnych latach było lepiej.

Marcin Fisz

do “W Polsce mandaty są droższe niż w Niemczech!”

  1. GoldFinger

    Dlaczego w artykule pominięto informację, że przekroczenie prędkości w Niemczech powyżej 50 km/h skutkuje także zatrzymaniem prawa jazdy na 2 miesiące?

  2. rogol

    Mandaty musza byc wysokie by spelnialy swoja role.
    Powinny byc adekwatne do zarobkow wtedy malo zarabiajacy zaplaci 50 zl.a Kulczyk 5 000 za to samo wykroczenie czym wspomoze biednych placacych niskie mandaty.Panstwo wiecej zarobi bo biedni nie maja samochodow co najwyzej rower.

  3. ROMAN

    a może to matolstwo szkolących adeptów na kierowców jest tą przyczyną – może ich najpierw należy przeszkolić a potem oni dopiero mogą szkolić co ? za kierownicą 37 lat – co widzę aprztyfikant na kursie – kierunkowskaz w prawo jedzie w lewo / on jedzie szkolency bałag przez komórkę/ oni nie uczą zachowania na drodze – durne cofania i koperty – i potem mamy co mamy – brak nawyków jak reagowć w określonych sytuacjach.

  4. SS

    Autorze, chciałbyś by na środku Twojej działki ktoś przymusowo zasadził drzewo, bo to za ogrodzeniem – przy drodze – zostało ścięte, by uratować jakiegoś debila, który wypadł z drogi, bo przeszarżował? Poza tym drzewa przy drodze są m.in. po to, by kierowcy uzmysławiali sobie z jaką prędkością jadą.
    Młody jeszcze jesteś Autorze i pewnie lubisz szybką – nieprzepisową – jazdę.

  5. minio

    proste jezdzijcie zgodnie z przepisami, jak ktos chce zobaczyc ze mozna niech sie przejedzie do usa tam ludzie maja pod maską po 400koni i nikt nie lamie przpisow a po miescie jest 25-35 mil/h czyli ok 50 km/h a co do kultury jazdy to polacy to wiesniacy ale co ciekawe jak pojada za zachodnia granice potrafia sie zachowac. mandaty podniesc o 100% !!!

  6. kierowca

    kultura jazdy za to jest 4-ro krotnie wyższa na zachodzie a wypadki u nas to nie tylko stan dróg tylko głupota, brawura i debilstwo kierujących. do tego przy kazdym fotoradarze to by się jeszcze zdało robić kontrole trzeźwości bo nie ma takiej ilości nietrzezwych kierowców we wszystkich krajach zachodniej europy razem wziętych co u nas – jestem za podniesieniem 100krotnie mandatów zaczną debile odczuwać w kieszeni zaczną myśleć na drogach

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.