W powietrzu śmierdziało gazem

Do wybuchu doszło w siedzibie Wydziału Filmowego i Telewizyjnego Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze (FAMU). Fot. PAP

PRAGA. Wielka eksplozja w centrum stolicy Czech.

Nie 55, jak podawano wcześniej, a 35 osób zostało rannych – w tym jedna ciężko – po wybuchu w jednym z budynków w centrum czeskiej Pragi. Prawdopodobnie eksplodował gaz.

Do wybuchu doszło w budynku przy ul. Teatralnej 5 (Divadelni 5). Mieści się tam siedziba Wydziału Filmowego i Telewizyjnego Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze (FAMU).

- Jedna kobieta jest ciężko ranna, ma złamane obie nogi. Po prześledzeniu nazwisk rannych służby wnioskują, że wśród nich może być 6-7 cudzoziemców. Najmłodsza ranna ma 17 lat – powiedział  szef praskich ratowników Zdeněk Schwarz.  Schwarz dodał, że “psy tropiące wskazały miejsce, gdzie (pod gruzami) mogą znajdować się trzy-cztery osoby”.

Na liście rannych nie ma Polaków
Jak powiedział Jerzy Dziewięcki z ambasady RP w Pradze, z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród poszkodowanych nie ma Polaków.

Rzecznik Teatru Narodowego, Tomasz Stanek, kilkadziesiąt minut po eksplozji relacjonował w mediach: – Odcięliśmy dopływ gazu. Więcej już nie zdążyliśmy zrobić, bo nas ewakuowano.

Reporterzy poinformowali, że w powietrzu prawie dwie godziny po wybuchu wciąż było czuć gaz. Straż pożarna ostrzegła, że w związku z tym może dojść do innych wybuchów.
Ściana budynku, w którym doszło do wybuchu, obsunęła się o 5 cm i wygląda na to, że będzie nadawała się tylko do wyburzenia. Na parterze budynku widać, według relacji mediów, krater. Służby wstępnie ustaliły, że do wybuchu doszło w piwnicach budynku. Z najbliższego sąsiedztwa służby ewakuowały 220 osób.

Było słychać w sąsiednich dzielnicach
W wyniku eksplozji wypadły szyby z okolicznych budynków, a na ulicy leży gruz. Służby odcięły okolicę i zamknęły ruch w części nabrzeża (Smetanovo nabrezi). Zamknięty też został most Legii. Miejsce wybuchu to okolice Teatru Narodowego i znanej kawiarni Slavia.

Wybuch było słychać dobrze w sąsiednich ulicach (np. w równoległej do ul. Teatralnej ul. Karoliny Svetle), a także w pobliskich dzielnicach (jak Strachov).

- Mieszkam około 300 – 400 metrów od miejsca wybuchu, dało się odczuć eksplozję. Był potężny wybuch, aż się przestraszyłam. Akurat oglądałam w telewizji eksplozje w Iraku, a tu nagle za oknami sama usłyszałam wybuch – powiedziała w rozmowie z TVN 24 Anna Żamejć, Polka mieszkająca w Pradze.

Według jej relacji, w około miejsca zdarzenia zebrało się wielu świadków. – Było sporo osób rannych, widzieliśmy około 12 osób, które były wynoszone z tych budynków. Cały czas podjeżdżały karetki, nad miejscem krążył też helikopter – mówiła Polka.

TVN 24/ps

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.