W przedszkolach dyżury prowadzą rodzice

W 10 przedszkolach na terenie gminy Wiązownica w zajęciach zawsze aktywnie uczestniczą rodzice lub ktoś pełnoletni z rodziny któregoś z przedszkolaków. Fot. Paweł Bialic

WIĄZOWNICA. Dzięki sięgnięciu po unijne pieniądze przedszkola w całej gminie działają wręcz wzorowo.

- Jest fajnie i ciekawie – mówią zgodnie rodzice przedszkolaków w gminie Wiązownica. Od ponad 5 lat działa tutaj oryginalny, a co najważniejsze efektywny, system opieki nad dziećmi w wieku od 2,5 do 5 lat. W 10 “Kompetentnych Przedszkolach” dyżury sprawują wraz z przedszkolanką sami rodzice, dzięki czemu ich pociechy uczestniczą w urozmaiconych zajęciach, jeżdżą na wycieczki po całym regionie, nabierając przy tym odwagi i pewności siebie.

- U nas jest 16 dzieci, więc rodzice przychodzą co 16 dni – mówi Maria Janus, przedszkolanka w Wiązownicy. – Chyba, że komuś nie pasuje, to się zamieniają. To jest kwestia do dogadania, ale zawsze musi to być osoba pełnoletnia: wujek, ciocia, babcia, brat czy siostra – dodaje.

Przedszkola w gminie Wiązownica działają od godz. 8 do 12, a różnią się tylko zapleczem. Co najważniejsze – mimo ogromnego zainteresowania rodziców, wciąż są w nich miejsca dla kolejnych dzieci.

Działalność “Kompetentnych Przedszkoli” jest możliwa dzięki dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Społecznego. – My praktycznie nie dokładamy finansowo prawie nic – mówi wójt gminy Marian Jerzy Ryznar. – Nasz wkład to wkład niefinansowy w postaci przygotowania i zabezpieczenia budynku – tłumaczy. Sam pomysł pojawił się na zebraniu Związku Gmin Ziemi Przeworskiej, a ponieważ był przewidziany w EFS, trzeba było napisać projekt. Ten powstał we współpracy gminy z Fundacją Pomocy Młodzieży im. Jana Pawła II Wzrastanie oraz Fundacją Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego.

W ramach projektu zostało zakupione całe wyposażenie przedszkola: zabawki, sprzęt, pomoce plastyczne, książki, gry. Z unijnej dotacji opłacani są również psycholog, rytmik i logopeda. – Żeby odczuć najlepiej jakie są plusy tych przedszkoli, trzeba przyjść na akademię lub uroczystości kościelne. To już nie są maluchy ze wsi, które wychodzą i płaczą. To są maluchy odważne, na luzie, śpiewają i recytują bez kompleksów – mówi wójt Wiązownicy. Gdy obejmował swój urząd, w gminie nie funkcjonowały tylko “zerówki”, a mniejsze dzieci rodzice musieli odwozić do Szówska. Teraz nie brakuje przedszkoli, lecz przedszkolaków. Sami rodzice przyznają też, że dzięki dyżurom w przedszkolach nauczyli się nowych zabaw i wiedzą teraz jak ciekawiej spędzać wolny czas z dziećmi w domu.

***
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podobne rozwiązania systemu przedszkoli zaczęły funkcjonować również w innych gminach. Wystarczy napisać i złożyć wniosek w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Po szczegółowe informacje odsyłamy do Wojewódzkiego Urzędu Pracy.  

Arkadiusz Rogowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.