W przedszkolach w majestacie prawa okradają rodziców

Jeżeli rodzic odbierze dziecko z Przedszkola Publicznego nr 7 w Rzeszowie minutę po 16, to według czytnika, dziecko przebywało tam do godziny 17 i trzeba zapłacić za dodatkową godzinę, a to zdaniem rodziców jest jawne oszustwo. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Gdy mama odbierze dziecko później, to musi za to zapłacić .

- W biały dzień jesteśmy okradani przez przedszkole – mówi jedna z mam, która posyła dziecko do Przedszkola Publicznego nr 7 w Rzeszowie. – Od momentu, gdy w holu zamontowano czytniki na kartę, to muszę prawie za każdym razem płacić więcej za pobyt mojego malucha. Gdy przyjdę o godz. 7 to zostanie ta godzina zarejestrowana, a po wyprowadzeniu dziecka z przedszkola o godz. 16.05, zaliczany jest jego pobyt w budynku do godz. 17, choć w tym czasie jest już w domu.

W takiej sytuacji są też rodzice, których dzieci chodzą do innych rzeszowskich przedszkoli. Za 6 godzin pobytu nic nie płaci, ale za 7 i 8 godzinę już trzeba. Okazuje się, że system, który funkcjonuje w tych placówkach został tam opracowany żeby rodzice płacili za dodatkową godzinę nawet wtedy, gdy dziecka nie ma już w budynku. Jeżeli rodzic kartę odbije np. o godz. 16 to nie zapłaci za kolejną godzinę. Ale, gdy włoży ją do czytnika minutę po 16, to zostanie to uwzględnione jako pobyt do godz. 17.

Rodzice zmuszeni są przepłacać

-  Często z powodu korków nie mogę zdążyć i odbieram dziecko kilka minut po godzinie 16 – mówi mama. – Z tego powodu za jeden dzień muszę dopłacić za pustą godzinę 2 złote. Po miesiącu okazuje się, że za godziny,  w których dziecka nie było w przedszkolu muszę dodatkowo zapłacić od 20 do 25 zł. Za te pieniądze wyciągnięte przez przedszkole mogłabym posłać synka na płatną rytmikę lub inne zajęcia w tej samej placówce. Zamiast więc płacić 180 złotych, wyciągają ze mnie ponad 200 zł. Tak nie powinno być.

Takie są przepisy

Dlaczego więc rodzice musza płacić za dodatkową godzinę nawet wtedy, gdy dziecka nie ma w przedszkolu? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do dyrekcji Przedszkola Publicznego nr 7 w Rzeszowie.

- Z uchwały Rady Miasta wynika, że za każdą godzinę choćby przekroczoną tylko o jedną minutę rodzic musi zapłacić – poinformowała Zofia Momora, dyrektor Przedszkola Publicznego nr 7. – Np. gdy jest godz. 16.01 to w systemie jest to uwzględnione jako pobyt dziecka do godziny 17. w takim przypadku płaci się mimo że dziecka nie ma w budynku. W poprzedniej uchwale ustalono 15-minutową tolerancję i jeżeli rodzic wybrał dziecko dopiero o godz. 16.16 lub później to musiał dodatkowo zapłacić, bo system zapisał, że maluch przebywał w przedszkolu do godz. 17.

Mariusz Andres

do “W przedszkolach w majestacie prawa okradają rodziców”

  1. major

    W przedszkolu #15 w Rzeszowie księgowa nalicza sobie stawki godzinowe jak chce,a jak rodzic poprosi o rozliczenie rozpisane na dni i godziny pobytu to sie wydrze na niego i oskarży o podjudzanie i niewiarę w uczciwość pracownika placówki państwowej…Skandal!!!

  2. olek

    ja za prywatne przedszkole płace 600 zł/ miesiecznie i nie dlatego ze dużo zarabiam a dlatego że nie mam meldunku w rzeszowie, ci tu płacą za miesiąc około 200 zł i ludzie kłucą się o 20 zł .

    • Katarzyna

      Ma Pan rację, w Rzeszowie aż 6 godz.jest bezpłatnych, a nie jak gdzie indziej 5,więc nie mają rodzice krzywdy,wręcz przeciwnie, dziecko przebywające tylko dwa dni w miesiącu w przedszkolu blokuje miejsce innym, koszty są ponoszone, a opłat żadnych, to też jest nie w porządku.,Nie trzeba ulegać presji rodziców,bo nigdy nie można im dogodzić’- to rada dla Rady Miasta Rzeszowa.

  3. Rafał

    NIe tylko tam tak jest.
    W przedszkolu nr. 22 przy ulicy Ofiar Katynia tez ten system tak działa.
    Jednak okradaniem bym tego nie nazwał gdyż często się spotyka naliczanie opłat za rozpoczętą godzinę,
    Co nie zmienia faktu że jest to niezbyt ładne ( żeby gorzej nie napisać) działanie instytucji bądź firm.
    System elektroniczny można bez problemu przestawić na działanie minutowe trzeba tylko chcieć.

    ps. czy ten system nie działa tak że np. o godzinie 7:59 nalicza całą godzinę tj. tak jakby dziecko było od 7:00? bo jesli tak jest to spokojnie można oddać sprawę do UOKiK

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.