W Przemyślu strażnicy miejscy mogą spać spokojnie

– Przemyśl wyda w tym roku na Straż Miejską ponad 3 mln 356 tys. złotych – zauważyła posłanka Małgorzata Marcinkiewicz (51 l.) z Ruchu Palikota. – Miasto na to stać? – dopytywała. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Dlaczego w  mieście likwiduje się szkoły, a nie straż miejską? – pytają działacze Ruchu Palikota.

Lokalne władze Ruchu Palikota oraz posłanka tego ugrupowania, Małgorzata Marcinkiewicz (51 l.), domagają się od prezydenta Przemyśla, by zlikwidował Straż Miejską. Robert Choma (49 l.) odpowiada na list otwarty krótko: – Straż jest u nas potrzebna i nie ma w planach jej likwidacji.

Zdaniem członków Ruchu Palikota, straż miejska jest tworem zbędnym i jedynie generuje koszty. – Dlaczego w Przemyślu likwiduje się szkoły, a nie straż miejską? – zapytują w liście otwartym do prezydenta Roberta Chomy (49 l.). – Czy bez niej nie da się żyć? – pada kolejne pytanie. Przeciwnicy istnienia formacji powołują się na konkretne liczby: 55 etatów funkcjonariuszy, prawie 6 etatów pracowników administracji to plan budżetowy na ten rok, według którego Straż Miejska ma kosztować miasto prawie 3 mln. 356 tys. złotych.

– Straże miejskie to niepotrzebne twory, które sporo kosztują samorządy – stwierdziła posłanka Ruchu, Małgorzata Marcinkiewicz (51 l.). – Dodatkowe uprawnienia, które otrzymała formacja, to powielanie zadań „drogówki” – podkreśliła. – Fotoradary, to nic innego, jak narzędzia do wyciągania ludziom pieniędzy z kieszeni – dodała.

Ruch Palikota:- Inni zlikwidowali, Przemyśl też może
Działaczy Ruchu Palikota nie przekonują argumenty, że Straż Miejska dba o porządek, na przykład poprzez karanie osób, które nie sprzątają po swoich psach. – Tu potrzebna jest edukacja społeczeństwa, a nie tylko kary – mówiła M. Marcinkiewicz. – Skoro Straż Miejska jest taka skuteczna w walce z psimi odchodami, to dlaczego nadal ich tak wiele na naszych ulicach? – pytała posłanka przypominając, że 12 polskich miast formację u siebie zlikwidowało i jakoś nadal funkcjonuje. Prezydent Przemyśla, Robert Choma, likwidować Straży Miejskiej zamiaru nie ma. – Być może w tych miastach, gdzie zlikwidowano nie była ona potrzebna – zauważył Choma. – W Przemyślu na pewno potrzebna jest i dobrze spełnia swoją funkcję  współpracując z policją – podkreślił – co nie znaczy, że nie trzeba jej kontrolować i modernizować w miarę potrzeb – dodał.

Monika Kamińska

do “W Przemyślu strażnicy miejscy mogą spać spokojnie”

  1. dfa

    Największe nieroby i lenie w Przemyślu.Nie przyjmują interwencji jak jest akcja to chowają się po krzakach.

  2. P.K

    Było by wspaniałomyślnie gdyby 3,5 mln Urząd Miasta przekazał Policji na zwiększenie etatów lub zakup radiowozów.

  3. petroza

    Robert Choma królem ludzi !!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.