W Raniżowie nagrywają inaczej

Na sesjach Rady Gminy Raniżów funkcję dyktafonu pełni… długopis pani protokolantki (z lewej). Fot. Autor

RANIŻÓW. Miejscowa Rada Gminy, jako jedyna w powiecie, nie rejestruje swych obrad. Znalazły się za to pieniądze na zakup innego sprzętu, o którym usłyszała cała Polska.

Rada Gminy Raniżów jest jedynym samorządem w powiecie kolbuszowskim, a może i w województwie, który nie rejestruje w formacie audio bądź wideo swoich obrad dla potrzeb spisania protokołu. – Apelowałem o nagrywanie naszych sesji, niestety mój projekt odrzucili radni, nie podając przy tym żadnej argumentacji. Teraz dowiaduje się, że zostało zakupione urządzenie podsłuchowe. Absurd! – irytuje się raniżowski radny Karol Ozga.

Ironia radnego ma związek z aferą, która wyszła na jaw, kiedy to grupa mieszkańców gminy Raniżów odwiedziła rzeszowskie redakcje informując o podsłuchach w tamtejszym urzędzie.

I faktycznie pluskwa znajdowała na szafie Referatu Podatkowego od stycznia do kwietnia b.r. Znalazła go jedna z urzędniczek podczas podlewania kwiatków.

W środę (29 bm.), na sesji Rady Gminy Raniżów wójt Daniel Fila miał wytłumaczyć radnym z wątpliwej sławy, jaką “okrył” Raniżów. Ale on milczał jak grób, podobnie jak większość radnych. – Widzę, że moje argumenty nie przemawiają do obecnych na tej sali – wkurzał się radny Karol Ozga. – Dziwi mnie taka cisza, taki spokój. Jest to żenujące, bo po to zostaliśmy wybrani, po to bierzemy pieniądze, żeby dyskutować o sprawach naszej gminy.

- Tym bardziej, że pieniądze podatników wydawane są na takie bzdury, jak podsłuchy – dodał Ozga. – Nie tak dawno na tej sali zgłaszałem wniosek, aby sesje Rady Gminy były nagrywane i, aby na tej podstawie tworzone były protokoły. Radni zdecydowaną większością głosów odrzucili mój projekt, nie podając przy tym żadnej argumentacji.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.