W Rzeszowie będzie “zielona fala”

Po wielu latach ma się skończyć uciążliwe czekanie na prawie każdym skrzyżowaniu, na zmianę świateł. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zmiana ustawienia sygnalizacji świetlnej ma rozładować korki.

Super Nowości już wielokrotnie na przestrzeni kilku lat pisały o tym, żeby w Rzeszowie wprowadzono tzw. “zieloną falę”, tak żeby można było w miarę płynnie przejechać przez miasto nie stojąc na czerwonym świetle, na każdym skrzyżowaniu. Właśnie dotarliśmy do informacji, że około połowy sierpnia taka “zielona fala” pojawi się w Rzeszowie.

Jak jest obecnie? Wkurzeni kierowcy na głównych ulicach miasta muszą zatrzymywać się praktycznie na każdym skrzyżowaniu. Żeby było jeszcze “śmieszniej” czerwone światło zwykle zapala się kierowcy właśnie wtedy, gdy dojeżdża do skrzyżowania.

“Czerwona fala” zamiast “zielonej fali”

Postanowiliśmy przejechać trasę od Ronda Pobitno przez al. Armii Krajowej, Powstańców Warszawy, Batalionów Chłopskich, Witosa oraz Okulickiego do al. Wyzwolenia. Był wtorek, godzina 18. Jechaliśmy zgodnie z przepisami, czyli w niektórych miejscach70 km/h, a większość trasy pokonywaliśmy z prędkością50 km/h. Po drodze przejechaliśmy przez 11 skrzyżowań. Dodać trzeba, że ruszaliśmy dynamicznie tak, żeby jak najwięcej kierowców mogło przejechać na zielonym świetle. Na wszystkich skrzyżowaniach zatrzymywaliśmy się na czerwonym świetle. W zależności od skrzyżowania staliśmy dłużej lub krócej, a kilka razy czerwone światło zapaliło się dosłownie, gdy dojeżdżaliśmy do sygnalizatora. – Czasami mam wrażenie jakby ktoś celowo włączał czerwone światło – mówi nam pan Wojciech, rzeszowski taksówkarz.   Śmiało można rzec, że w Rzeszowie jest nie “zielona fala”, a “czerwona fala”. Jaki jest tego efekt? Przede wszystkim korki i mnóstwo spalin wydobywających się z rur wydechowych aut.

Od połowy sierpnia “zielona fala”

Jak zapewnił nas Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie w ciągu najbliższych dwóch miesięcy fachowcy będą analizować koordynację między sygnalizatorami oraz zostanie wykonany projekt. – Z kolei trzeci miesiąc upłynie na adaptacji – mówi dyrektor MZD. Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie kierowcy pojadą przez Rzeszów “zieloną falą” już w połowie sierpnia tego roku.

Należy jednak pamiętać, że “zielona fala” działa wówczas gdy samochody poruszają się zgodnie z prędkością, która jest określona przez oznakowanie na drodze.

***

Cieszymy się, że w urzędzie miasta wykorzystują nasze pomysły na usprawnienie ruchu jak choćby zamontowanie sekundników na sygnalizatorach świetlnych, zwiększenie dopuszczalnej prędkości na al. Armii Krajowej z 50 km/h na 70 km/h czy teraz wprowadzenie “zielonej fali”. Mamy nadzieję, że dzięki temu w Rzeszowie rozładują się choć trochę korki.   

Grzegorz Anton

do “W Rzeszowie będzie “zielona fala””

  1. gnida dworska

    za tę kładkę yrwałbym torbę rzecznikowi dziada

  2. Joanna

    Mieszkam na ul. Dąbrowskiego i wiem ,że na skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Podkarpacką cały wtorek ruchem kierowała policja, także tam chyba nie było szans stanąć na czerwonym świetle. Poza tym codziennie jeżdżę do pracy obwodnicą i jeśli ruszam na skrzyżowaniu na zielonym świetle to raczej nie mam problemu płynnie dojechać na Armii Krajowej. Wystarczy jechać przepisowo.

  3. Stefan

    O Boże, zielona fal – rozwiązanie ponadepokowe na miarę stolycy innowacji.

  4. Robert

    Mamy wszyscy rację mówię o piszących ale co my możemy zrobić nic i tak zrobią jak chcą !!!!!

  5. Pietia

    już raz takie coś działało, ratusz wydał pieniądze (nasze zresztą) i co teraz znów trzeba zasilić komuś kieszeń ? koordynacja fajna rzecz…tylko żeby to skutecznie działało to po pierwsze trzeba wyeliminować wszystkie zielone strzałki które skutecznie zakłócają tą falę, po drugie trzeba nauczyć kierowców jak należy ruszać spod sygnalizatorów bo mam wrażenie że większość kierowców nie ma o tym zielonego pojęcia…stoi pierwszy to przecież wystarczy jak spokojnie włączy bieg jak się włączy zielone, dłubnie w nosie, porozgląda się i może poooowolutku ruszy a cenne sekundy uciekają…ale co tam przecież ja pojechałem…reszta niech sobie stoi :)
    Poza tym Rzeszów potrzebuje zarządzania ruchem nie liniowego tylko obszarowego ponieważ każda ulica pomiędzy skrzyżowaniami zasilana jest ruchem z bocznych wlotów a to w skuteczny sposób zakłóca koordynację.
    A nawiązując do wypowiedzi jakiegoś taksówkarza „pana Wojciecha” to 70% taksówkarzy powinno się nauczyć jeździć od nowa – w szkole jazdy uczą zmiany pasa ruchu z kierunkowskazem, nie wymuszania pierwszeństwa, uczą jak czytać znaki i pionowe i poziome…od wielu dni obserwuję na drodze jednokierunkowej (oś Sportowa) taksówkarza jadącego pod prąd i jeszcze pyskującego jak się mu zwróci uwagę…

  6. www

    Hmmmm – może jestem niekumaty ale wytłumaczcie mi jak zielona fala ma upłynnić ruch? Co z tego że odkorkuje ruch w jednym kierunku – przecież w porzeciwnym kierunku jazdy te same ustawienia świateł spowodują efekt dokładnie odwrotny: czerwoną falę.

  7. mozambik

    Nie wierzę juz w zadne obietnice ratusza – skoro dopiero teraz pomysleli o zielonej fali znaczy ze są zacofani jak murzyni w Zimbabwe – takie rozwiązanie swiat stosuje od dziesięciolecia – ratuszem powinien rządzić ktoś młody kto ma pojęcie co to informatyka i cyfryzacja – nie będziemy sie rozwijać rządzeni umysłem 72 latka z pzpr – owskim rodowodem a tłumaczenie ze takie rozwiązania juz dawno powinny być stosowane szczególnie w stolicy pozal sie boszsze innowacji jest po prostu żenujące szczególnie kiedy wydaje się tyle pieniędzy na niepotrzebne sprawy jak np kładka zero a wszystko pod hasłem promocji miasta – miastu nie potrzeba promocji wsród mieszkańców – tu trzeba budować markę miasta ale tego się nie zrobi kiedy u steru siedzi 72 letni staruszek

  8. Rzeszowianka

    Światła na Krakowskiej były potrzebne do czasu wybudowania wiaduktu, teraz są zbędne, choć ludzie dalej jeżdżą tym skrzyżowaniem, a wiadukt miał to ograniczyć, a nawet prawie wyeliminować przejeżdżanie na wprost, pewnie (odpukać) dopóki jakaś kolizja się nie wydarzy przejazdy na wprost nadal będą „otwarte”.

  9. Robert

    Spoko może być zielona ale czy Pan Prezydent, znowu nie zmarnuje Naszych pieniędzy /mówię o podatnikach/ wybudował światła na ul.Krakowskiej gdzie działa tylko światło ostrzegawcze , następny bubel to światła na ul. Szopena skrzyżowanie z ul.Słowackiego nigdy nie działały tak jak miały działać i kto za to płaci?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.