W Rzeszowie będziemy mieć estakadę?

Rondo Dmowskiego wymaga modernizacji w celu poprawy przepustowości miasta. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Nad rondem Dmowskiego może się pojawić estakada – mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Zakorkowane centrum miasta to problem wszystkich: i kierowców, i pieszych. Władze miasta od wielu lat próbują znaleźć sposób na rozwiązanie tego problemu. Najtrudniej jest kierowcom na odcinku ronda Dmowskiego (skrzyżowanie ulic Piłsudskiego i Cieplińskiego). W tym miejscu bowiem spotykają się główne arterie dla kierowców jadących w kierunkach na: Kraków, Lublin, Warszawę czy po prostu do centrum miasta.

Prowadzone obecnie trzy inwestycje w pobliżu wspomnianego ronda powodują spotęgowanie korkowego problemu kierowców. Jak go rozwiązać? Pierwsze projekty przebudowy strategicznego dla miasta skrzyżowania pojawiły się już w latach 70. Ogłoszono wówczas konkurs na projekt urbanistyczny centrum Rzeszowa. Zgodnie z nim skrzyżowanie miało zostać przebudowane z jedno do trzypoziomowego.

Trzy poziomy?

- Nad aleją Cieplińskiego i ulicą Marszałkowską miała powstać estakada, czyli swego rodzaju wiadukt umocowany na wspornikach nad jezdnią – wyjaśnia jeden z urbanistów miasta Rzeszowa. – Z kolei ulica Krakowska miała “wpadać” pod rondo Dmowskiego i “wychodzić” tuż za przejściem dla pieszych pomiędzy pomnikiem, a obecnym bankiem – dodaje. Kolejną rzeczą było przeprowadzenie przebicia pod wiaduktem Tarnobrzeskim i połączenie ulic Jabłońskiego i Czarnieckiego, co jest właśnie realizowane przez prywatnego przedsiębiorcę, Ryszarda Podkulskiego. Co z pozostałymi rozwiązaniami?

Brakuje miejsca

- Nie ma takiej możliwości, żeby zrealizować całą tę koncepcję – mówi Maciej Chłodniki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Chodzi o to, że w latach kiedy został opracowany projekt, nie było tak gęstej zabudowy w centrum. Teraz mamy urząd marszałkowski, buduje się City Center, jest Ameryka, banki. Nie można więc poszerzyć obecnych dróg, bo po prostu nie ma na to miejsca – wyjaśnia.

Już wiadomo, że władze miasta chcą w końcu przebudować to strategiczne skrzyżowanie i upłynnić ruch. Jak się dowiedzieliśmy, został już wybrany wykonawca koncepcji budowy skrzyżowania bezkolizyjnego w tym miejscu. Zajmie się tym firma Promost Consulting. – Zanim zostanie wybrany właściwy projekt, uzyska się wszelkie pozwolenia i pieniądze, to minie kilka lat – mówi Chłodnicki. Nie wiadomo jeszcze czy ruch pojazdów zostanie puszczony “w ziemię” czy nad nią. Jeśli wybór padnie na estakadę, to trzeba będzie ustalić, czy powstanie na aleją Cieplińskiego do wiaduktu Tarnobrzeskiego, czy jednak nad aleją Piłsudskiego do wiaduktu Śląskiego.

Kładka tu, kładka tam

Z informacji jednej z lokalnych gazet wynikało, że włodarz miasta chce wybudować jeszcze dwie kładki nad skrzyżowaniami w centrum miasta. Jak wiadomo, pierwsza okrągła kładka nad skrzyżowaniem alei Piłsudskiego i Grunwaldzkiej jest budowana od paru miesięcy. Gdzie miałyby powstać kolejne? – Dwie kładki? Nic podobnego. Prezydent myśli jedynie o budowie kładki nad skrzyżowaniem koło ZUS-u (alei Piłsudskiego, ulic Targowej i Głowackiego – przyp. red.). Ale czy będzie okrągła, to trudno powiedzieć – zapewnia nas Chłodnicki. Trzecia kładka, rzekomo miała powstać nad rondem Dmowskiego, koło City Center.

***

Budowa estakady jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Pod warunkiem jednak, że zostanie dobrze przemyślana. Dla pieszych będą musiały zostać wybudowane dodatkowe przejścia. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby nad rondem Dmowskiego powstała jeszcze kładka dla pieszych. Bo niby jak miała by wówczas przebiegać estakada?

Ewelina Nawrot

do “W Rzeszowie będziemy mieć estakadę?”

  1. nea

    Już Walat powiedział że robimy drobne robótki pod publikę, aby tylko…. Nie ma w tym przemyśleń prawdziwego gospodarza miasta. A obwodnicy, podstawy do rozwoju miast nie ma. Znowu zagranie pod publiczkę – jakaś durnota z mostem od Warzywnej!

  2. maciek

    T. Ferenc stawia jakieś nikomu nie potrzebne kładki, buduje fontanny multimedialne a nie ma pieniędzy na obwodnicę z prawdziwego zdarzenia . Niedługo miasto zakorkuje się do tego stopnia że nawet buspasy nie pomogą !!!!!!!!!!!

  3. Pablo

    Ważny jest kompleksowy projekt dla całego miasta. Estakada się przyda ale na dojeździe do niej i tak jest pełno świateł. Równie ważna jest obwodnica wschód-zachód i północ południe. Estakada odciąży scisłe centrum a ludziska będą stały w korkach przy zaporze, na dąbrowskiego, na marszałkowskiej, na lwowskiej poniżej ronda, na przemysłowej, na placu Śreniawitów. Ogólnie to widać brak planu, jest doraźne łatanie dziur.

  4. majstefan

    Jak stał hotel Rzeszów, to kmioty z UM mówili, że się nie da, bo nie ma gdzie. Teraz jak bunkier jest przy samej drodze to się da? Kto takie %$#&y tam zatrudnia?

  5. Kierowca

    Już w latach 70-tych wiedzieli co trzeba zrobić. A teraz trzeba się zastanawiać i postawić kładkę która nic nie pomoze bo światła i tak zostaną. Może w końcu trzeba naszemu miastu obwodnicy z prawdziwego zdarzenia ??

    • Stefan

      Nie o to chodzi. Chodzi o to aby zaprzyjażniona firma zwicięzyła w przetargu z kwota równą co do grosza z kwota jaką ma miasto, wzięła kasę a madre albo mniej mądre podłoży się pod biurko, aby równo stało. Parę lat do wyborów minie, smród się rozejdzie a ludziom na spotkaniach przedwyborczych pokaże się słupki wytaków na inwestycje i znowu wybiora na stolec.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.