W Rzeszowie nie chodzą na piłkę

Puste trybuny podczas meczu Stali to, niestety, najczęstszy obrazek w tym sezonie. Fot. Wit Hadło
Puste trybuny podczas meczu Stali to, niestety, najczęstszy obrazek w tym sezonie. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. Stal i Resovia grają dla garstki kibiców. Kluby muszą się gimnastykować, by pokryć koszty organizacji meczów.

600 osób obejrzało w sobotę w Rzeszowie mecze piłkarzy Stali i Resovii. Działacze załamują ręce, bo wpływy z biletów nawet w połowie nie pokrywają kosztów organizacji imprezy.

W Rzeszowie i okolicach mieszka około 200 tysięcy ludzi, a na mecze drugiej i trzeciej ligi przychodzi w tym sezonie średnio 300 – 400 osób. Frekwencja drastycznie się obniżyła i chyba nie można jej wiązać wyłącznie z poziomem sportowym. Stal to drugoligowy średniak, Resovia jest wiceliderem trzeciej ligi i głównym faworytem do gry w barażach o awans. W poprzednich latach zainteresowanie meczami było jednak większe. Problem jest poważny, przecież w ubiegły weekend więcej kibiców przyszło na mecz Sokoła Sieniawa, a tyle samo zawitało na stadion w Nowotańcu, Wólce Pełkińskiej czy LKS-u Ostrów, lidera dębickiej A klasy! Te liczby kompromitują stolicę Podkarpacia.

Dokładają do interesu
– W dniu meczu nerwy mam napięte do granic, drżę o frekwencję i zastanawiam się, czy wystarczy nam pieniędzy, by pokryć koszty – przyznaje Adrian Rudawski, kierownik sekcji piłki nożnej Resovii. Organizacja ostatniego meczu ze Stalą Kraśnik to ok. 4 tysiące zł, za spotkanie podwyższonego ryzyka Resovia musi zapłacić już dwa razy tyle. Ze sprzedaży 200 biletów po 10 i 5 zł klub zarobił niespełna 2 tysiące zł. – O zbilansowaniu kosztów nie ma co mówić. Musimy dokładać do interesu – przyznaje Rudawski. – W tym sezonie wyszliśmy na swoje tylko po meczach z Izolatorem, Karpatami i Hetmanem.

Jeszcze większe koszty ponosi Stal, choćby z uwagi na wyższe opłaty sędziowskie. – Zwykły mecz, taki jak z Legionovią, pochłania 8 tysięcy zł. Powiedzmy sobie wprost: widowiska piłkarskie finansują sponsorzy – podkreśla ze smutkiem prezes Stali, Marek Poręba.

Kibice z założenia powinni być wiodącym sponsorem klubów, ale na Podkarpaciu taki model nie obowiązuje. Z wyjątkiem Stali Mielec, gdzie panuje boom na futbol. Cztery spotkania biało-niebieskich na nowym stadionie obejrzało tej jesieni 19 tysięcy 200 osób, co daje imponującą średnią 4800 kibiców na mecz. Takiej frekwencji nie powstydziłyby się kluby ekstraklasy.

Piłka zaniedbana
– Dlaczego kibice nie przychodzą na mecze Resovii? Mocno się nad tym zastanawiamy, ale odpowiedzi nie znamy. Bilety są tanie, w przedsprzedaży kosztują grosze, 5 zł dla każdego. Zespół nie gra źle, podczas meczu można wygrać wyjście na ściankę wspinaczkową, do pizzerii i kina. Wcześniej za darmo wpuszczaliśmy kibiców z podrzeszowskich miejscowości. Wszystko na nic – martwi się Rudawski.

– My uruchomiliśmy sektor rodzinny, mieliśmy przygotowane loże VIP-owskie, rozdajemy karnety naszym sponsorom, a ci przeznaczają je swoim pracownikom. Tylko że ludzie na mecze nie chodzą – rozkłada ręce Poręba. I zwraca uwagę na szalenie istotną rzecz. – Piłka nożna w Rzeszowie przez lata nie była pielęgnowana. Władze miasta skupiły się na siatkówce i żużlu, dyscyplinach w skali kraju niszowych. Gdyby futbol doczekał się takiej opieki, pewnie nie rozprawialibyśmy dziś o zawstydzającej frekwencji. Gdy pytam ludzi, dlaczego nie chodzą na nasze mecze, odpowiadają, że poczekają aż w Rzeszowie będzie drużyna ekstraklasy albo pierwszej ligi. Tylko że najpierw trzeba znaleźć pieniądze, by taką zbudować. I koło się zamyka – kończy.

Tomasz Szeliga

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kibol
kibol
7 lat temu

Najlepiej jak jeden z drugim lemingi zwala cala wine na kiboli.Lemingowi brakuje coli popcorn,slonecznika I najlepiej zeby z glosnikow przez caly mecz lecialo disco polo… w mielcu tez sie skonczy.narazie boom na futbol jest dlatego,bo maja wyremontowany stadion.Daj im Boze zeby nigdy sie to u nich nie skonczylo,bo klub z tradycjami,dwa mistrzostwa itp. Poki w Rzeszowie kluby beda otaczac sie kombinatorami dzialaczami to zadna firma nie zainwestuje swoich pieniedzy w cos co jest szemrane I okradane.a to nie wina kiboli.Jakos w innych miastach kibole robia oprawy a ludzie chodza na mecze.Popatrzcie na mecz Lech – Legia,bedzie komplet, beda oprawy,wyzwiska I… Czytaj więcej »

trener
trener
7 lat temu

Połączenie klubów to jest to!!! Zróbcie to wreście!

zly
zly
7 lat temu

Jakie to.proste a tak dziwi. bylem fanem pilki i stali rzeszow na zaboj. Kibicowalem od lat 60-70 jako maly chlopiec. Od 10 Lat nie chodze na mecze przez kiboli i policje. Z jednej strony zachowanie, wulgaryzmy, chamstwo, a z drugiej strony ignorancja, bezradnosc, prowokacja. Nie pamietam kiedy moze z 10 lat temu na mecz zostelem kilkakrotnie zdyscyplinowany przed stadionem Stali przez Policje., ktora nie przebierala w srdkach i przeganiala to w lewo to w prawo wszystkich zaiteresowanych kibicow wejsciem na mecz. W trakcie zawodow nie mozna bylo sie swobodnie przemieszczac a najwieksza atrakcja (dzwiekowa) byl odglos gryzacych sie psow policyjnych… Czytaj więcej »

kamil
kamil
7 lat temu

ludzie pewnie by chodzili na piłke gdyby się nie bali że potem pół miasta będzie za nim biegać i wyzywać go od żydów.

tomek
tomek
7 lat temu

na przekręty w polskiej piłce szkoda chodzić. Resovia zalegała zusowi kase ok 240 tys i degradacja, Warta Poznan długi ponad milion zl i graja sobie w 2 lidze.

ERRT
ERRT
7 lat temu

Ile lat można oglądać potykających się o własne nogi pseudo piłkarzy. Rok temu kupiłem karnet na Stal , gdyż była nadzieja, trener Kuźma, fajna atmosfera stworzona przez kibiców, brak przekleństw, fajne oprawy, sektor rodzinny. Była nadzieja że w końcu uda się awansować . Pamiętam 2 ligę, ale tą prawdziwą chociaż zawsze kibicowałem Stali to na mecze Resovii też chodziłem. Panowie nie oszukujmy się. Dzisiaj mam dostęp poprzez Canal+ do najlepszych lig świata więc wybaczcie, ale mecz Stal Rzeszów – Pelikan Łowicz nie budzi u mnie emocji. Powiecie prawdziwy kibic zawsze jest ze swoja drużyną – no tak, ale są pewne… Czytaj więcej »

.
.
7 lat temu

„- Dlaczego kibice nie przychodzą na mecze Resovii? Mocno się nad tym zastanawiamy, ale odpowiedzi nie znamy. ” Dwa powody. Polska reprezentacja i polska ekstraklasa to dno. A buraczane ligi, w których gra Resovia, czy Stal poziomem dorównują meczom na podwórku – to pierwszy powód. Drugi to taki, że na 400, czy tam 200 osób 70 %, a może i więcej to chuligani, ogólnie ludzie, którzy mają gdzieś mecz, a interesuje ich tylko komu dać w mordę. Do tego swojskie przyśpiewki i flagi PDW, CHWDP kur… i chu… Genialne miejsce do spędzenia sobotnie popołudnia, zwłaszcza z małym synem. Ale gdyby… Czytaj więcej »

gmdu
gmdu
7 lat temu
Reply to  .

Wszystko co powiedziałeś załatwia wszystko. A co do chuliganów, kiboli czy jak by ich zwał nigdy się to nie zmieni jeśli kluby (zarząd) będzie ich bronił lub nie widział ich występków ( np.Pan Bentkowski który dziwnym trafem nie widział flagi wielkości TIR-a). Więcej takich działań prezesów to za rok już tylko sami „wierni kibice” będą na trybunach. Ale podobno nie wynik jest najważniejszy ale podobno zamiłowanie do barw. Tak trzymać ale Jehowi za wynajęcie nie utrzymają wam stadionów .

zlotek
zlotek
7 lat temu

Poręba odejdź karierowiczu.

Ludzie nie chodzą na mecze bo klub ma takiego pseudodziałacza.

Janusz
Janusz
7 lat temu

siatkówka i żużel w Polsce sportami niszowymi?? hahah

duduś
duduś
7 lat temu

A na Stali Mielec 5000 tysięcy ludzi na meczach…

eska
eska
7 lat temu

a skąd kluby dokładają do kosztów? zrzucają się piłkarze, czy działacze? bo coś mi się wydaje, że urząd miasta Rzeszowa hojna ręką dotuje kluby, których meczy mieszkańcy nie chcą wcale oglądać

M
M
7 lat temu

Kolo to się zamyka w Rzeszowie od wielu wielu lat przy waszych machlojkach. jaki poważny biznes może was wspierać jak od lat kojarzycie się z nieudolnością i kombinowaniem, nikt antyreklamy robił sobie nie będzie.

K.
K.
7 lat temu

Między innymi z tego powodu połączenie dwóch klubów w jeden to niezły pomysł. Rzeszów to za mała pipidówa żeby mieć dwa zespoły piłkarskie.