W Rzeszowie pojawili się kieszonkowcy

Takie miejsca jak przystanki autobusowe kieszonkowcy wręcz uwielbiają. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Tylko w poniedziałek trzy osoby pozbyły się swoich portfeli.

Od piątku w Rzeszowie zanotowano kilka kradzieży portfeli i telefonu. Czy na “gościnne występy” do Rzeszowa przyjechali kieszonkowcy? A może to nieuwaga samych ofiar spowodowała, że zginęły im pieniądze?

Na policję zgłosiły się osoby, które straciły telefony na bazarze przy ul. Dołowej oraz na rzeszowskim Rynku. Inna osoba straciła portfel na giełdzie samochodowej, na Załężu. A w poniedziałek, w trzech sklepach przy ul. Hetmańskiej, Krzywoustego i Rycerskiej złodzieje ukradli portfele trzem innym osobom. A wszystkie te przypadki w zaledwie kilka dni. – Tak naprawdę nie wiemy, czy byli to kieszonkowcy, bo być może ktoś przez nieuwagę zostawił na chwilę portfel np. na ladzie i go stracił – mówi podkomisarz Adam Szeląg, z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.