W sklepach mamy zdrowe mięso

PODKARPACIE. W sklepach naszego regionu nie ma na szczęście skażonej dioksynami wieprzowiny, która trafiła do Polski z Niemiec.

- Mogę na 99 proc. zapewnić, że nic z zakażonej partii mięsa nie trafiło na Podkarpacie, bo nasze duże zakłady zaopatrują się w sprawdzonych ubojniach – mówi Roman Strokoń, prezes Podkarpackiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z siedzibą w Przemyślu. – Dziwi trochę, że nic na ten temat nie mówił specjalny system monitorowania RASS, który ma ostrzegać o skażonej żywności. Sądzę, że partia trefnego mięsa mogła trafić do Polski, ale gdzieś lokalnie, bliżej granicy z Niemcami.

Fakt sprzedania mięsa do Polski pochodzącego ze świń karmionych rakotwórczymi dioksynami, potwierdził rząd kraju związkowego, w którym leży gospodarstwo hodowlane (Dolna Saksonia). Zwierzęta sprzedano, zanim gospodarstwo zostało obłożone blokadą zbytu, po ujawnieniu skandalu ze skażoną paszą, którą dostarczano fermom drobiu i trzody chlewnej w Niemczech.

Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek zapewnił, że już zarządził dodatkowe badania całego mięsa, które trafia do Polski z tych części landów, co do których zachodzi podejrzenie, że mięso z nich pochodzące, może być skażone.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.