W stronę klasyki

Stwierdzenie “klasyczny model” w przypadku Citroena może się wydawać nieco dziwne i niedorzeczne. Ale tak należy nazwać nowego C4, który ugiął się pod presją badań rynkowych i z oryginalnego kompakta przeistoczył się w klasyczne auto.

Narzekamy, że samochody stają się coraz bardziej podobne do siebie i mniej wyraziste. Nie dzieje się to jednak bez przyczyny. Właśnie takich aut oczekujemy. Chcemy jeździć samochodem z praktycznym wnętrzem, łatwym w prowadzeniu i obsłudze, uniwersalnym, z dużym bagażnikiem, bezpiecznym i o niskich kosztach eksploatacji. Biorąc pod uwagę te wszystkie życzenia, konstruktorzy mają bardzo ograniczoną możliwość działania. Cierpi na tym oryginalność i indywidualny styl, ale za to firma zyskuje większą sprzedaż. W Polsce segment kompaktów stanowi 25 proc. rynku, w Europie podobnie, więc jest się o co bić.

To samo zawieszenie, inny wygląd

Metamorfoza nowego citroena nie musi być zła. Na pewno jakiś niesmak i niedosyt czują miłośnicy tej bardzo oryginalnej i futurystycznej marki, ale z drugiej strony większość z nas chce jeździć klasycznymi modelami. I taki jest nowy citroen C4, który ma zatrzymać dotychczasowych klientów i pozyskać nowych, dla których do tej pory Citroen był zbyt radykalny, futurystyczny i “odlotowy”.
Nowy C4 nieznacznie urósł. Jest dłuższy o 5 cm, szerszy o 2 cm i wyższy o 3 cm. Nie są to duże zmiany, gdyż nadal jest to ta sama płyta podłogowa i zawieszenie. Natomiast zupełnie inny jest wygląd auta. Przód nawiązuje do innych obecnie produkowanych modeli Citroena. Mamy więc duże światła głęboko zachodzące na błotniki i znaczek firmowy rozciągający się praktycznie na całą szerokość samochodu. Linia boczna, jak również tył samochodu – bez najmniejszych udziwnień.

Klasycznie, ale z nutą nowoczesności

Wnętrze, jak na Citroena bardzo klasyczne, ale z nutą nowoczesności. Elektroniczne, ale klasyczne i okrągłe zegary i wskaźniki są umieszczone w tradycyjnym miejscu, czyli przed kierowcą, a nie jak w poprzednim modelu na czterech wyświetlaczach w różnych częściach deski rozdzielczej. Kolor podświetlenia wskaźników można zmieniać od białego do niebieskiego. Fotele, opcjonalnie wyposażone w funkcję masażu, są wygodne i dobrze wyprofilowane. Pozycja za kierownicą jest dość wysoka, a widoczność dobra. Bardzo pomocny, zwłaszcza w mieście, jest system martwego pola, który ostrzega o samochodach jadących z boku i niewidocznych w lusterkach bocznych.
Zawieszenie z przodu to kolumny McPherson, natomiast z tyłu jest belka skrętna. Zestrojone jest dość sztywno, więc auto dobrze zachowuje się w zakrętach i przy szybkiej jeździe. Nie jest jednak na tyle twarde, aby ucierpiał na tym komfort jazdy.

6 silników do wyboru

Kierowca C4 może wybierać spośród sześciu silników. Dwa z nich są benzynowe o mocy 95 KM (1.4) i 120 KM (1.6). Pozostałe cztery to diesle HDi o mocy 90, 110 i 150 KM. C4 dostępny jest również w wersji e-HDi, która pozwala zaoszczędzić do 15 proc. paliwa. System wyłącza silnik podczas postoju i ma możliwość odzyskiwania energii podczas hamowania.

Citroen C4 może być wyposażony w wiele urządzeń bardzo ułatwiających codzienną eksploatację. Możemy go wyposażyć m.in. we wspomaganie ruszania na wzniesieniu, elektryczny hamulec postojowy, alarm przekroczenia linii AFIL, kierunkowe reflektory, radar parkowania, system kontroli martwego pola, doświetlanie zakrętów, gniazdko 230 V.

Samochody są już w sprzedaży, dostępne w trzech wersjach wyposażenia wnętrza. Ceny wersji benzynowych rozpoczynają się od 49 800 zł, a z dieslem od 60 800 zł.

Grzegorz Burda

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.