W tym roku szpitale nie ograniczają jeszcze przyjęć

Na oddziale kardiologii limit został przekroczony o milion zł - mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

PODKARPACIE. Gdyby nie ubiegłoroczne zobowiązania NFZ wobec szpitali ich kondycja finansowa nie byłaby zła.

- Tak, mamy przekroczenia limitów w niektórych obszarach, np. na oddziale kardiologii o milion zł. Liczymy jednak, że pani dyrektor NFZ zgodzi się na przesunięcie środków z oddziałów z niewykonaniami i póki co nie ograniczamy przyjęć pacjentów – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

W podobnym tonie wypowiadają się inni dyrektorzy. – W ubiegłym roku nie mieliśmy już pieniędzy na bieżące leczenie. Obecnie NFZ zapłacił za nadwykonania za I kwartał i obiecał nam pieniądze za zabiegi wykonane ponad limit do lipca. Nie ograniczamy więc dostępu i pracujemy pełną parą. Bardzo długie kolejki mamy natomiast w poradni, bo potrzeby są dużo większe niż podpisany z NFZ kontrakt – mówi dr n. med. Adam Uryniak, konsultant wojewódzki ds. chirurgii naczyniowej, szef Centrum Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej w Rzeszowie.

Grażyna Hejda, dyrektor POW NFZ w Rzeszowie mówi, że sytuacja jest na bieżąco analizowana i do najbardziej obleganych poradni skierowano już dodatkowe pieniądze, 850 tysięcy złotych. Wsparcie w II półroczu dostało 60 poradni: neurologicznych, okulistycznych, otolaryngologicznych, hapatologicznych, neonatologicznych, gastroenterologicznych.

Placówki starają się jednak trzymać limitów, bo za nimi ciągną się niezapłacone nadwykonania za lata ubiegłe. Tylko za poprzedni rok – wynoszą one ponad 57 milionów złotych.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.