W Ulanowie przybędzie jeszcze jedna atrakcja

I zalew stanie się faktem. Podpisy składaja od prawej: Stanisław Garbacz – burmistrz Ulanowa, skarbnik Alicja Kazanecka oraz dyrektor „Ekomelu” Edmund Sydora i jego zastępca Zdzisław Radomski. Fot. Jerzy Mielniczuk

ULANÓW. Gdy się komuś latem znudzi pływanie po Sanie lub w Tanwi, zawsze będzie mógł się popluskać w zalewie.

Jeszcze w tym roku łąka między Ulanowem i Glinianką zamieni się w zalew. Będzie on miał całkiem poważne zadanie ochrony okolicznych domostw przed powodzią, ale od retencji do rekreacji droga jest bardzo krótka. W ten też sposób Ulanów z trzech stron zostanie otoczony wodą. No ale jak ma być w grodzie od setek lat żyjącym z wodniaków?

Zalew w Ulanowie był przez kilkadziesiąt lat, ale to było tylko spiętrzenie Tanwi, która malowniczo rozlewała się pod ówczesnym ośrodkiem Huty Stalowa Wola. Tego zalewu nie ma, odkąd hutnicy, wyprowadzając się z ośrodka, zabrali metalowe części tamy spiętrzającej wodę, ale o tym niżej.

Jeden zalew z jednej strony miasta, drugi z drugiej
Zalew, który już w lutym zacznie budować „Ekomel” z Janowa Lubelskiego, położony będzie po wschodniej stronie miasteczka. Ciecze tam Struga, którą czasami można przeskoczyć bez rozbiegu, ale gdy dłużej deszcz siąpi, wlewa się do zabudowań. Jedynym pomysłem na poskromienie niesfornej rzeczki jest zalew retencyjny. Ulanów na jego budowę zdobył dofinansowanie unijne i w poniedziałek została podpisana umowa o budowie. Spychacze na podulanowskie łąki wyjadą, gdy torfowiska będą jeszcze zamarznięte. Budowa przeszło 6-hektarowego zbiornika zakończy się we wrześniu tego roku. Kosztować będzie dokładnie 1 milion i 329 tys. zł. W 85. proc. finansuje ją UE.

Od nowego zalewu do przystani na Sanie będzie tylko kilka kroków. Po Sanie latem pływają krypy flisaków i coraz więcej kajaków. Typowo kajakarską rzeką jest natomiast Tanew, która ociera się o Ulanów z zachodniej i północnej strony. Na Tanwi też jest planowany zalew, dużo większy niż ten, który powstawał przez prowizoryczne spiętrzenie wody w roztoczańskiej rzece. Jest to jednak zalew typowo rekreacyjny i choć jest w planach, to jednak zdobycie pieniędzy na jego budowę dziś graniczy z niemożliwością. Flisacy z Ulanowa mają jednak swoje sposoby na pozyskiwanie łaskawości możnych i nie byłoby dziwne, gdyby już w przyszłym roku spychacze zaczęły wyrównywać tereny w pobliżu Tanwi.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.