Walczy o przywrócenie do pracy w szkole

- Może Związek Nauczycielstwa Polskiego, którego jestem członkiem, mi pomoże – zastanawia się Zbigniew Kubit (43 l.) – Tęsknię za szkołą i uczniami – dodaje.

KROSNO. Nauczyciel z wieloletnim stażem pracy twierdzi, że był mobbingowany przez swojego pracodawcę. Teraz został na lodzie…

Zbigniew Kubit (43 l.), z wykształcenia nauczyciel fizyki, aktualnie nie pracuje w zawodzie. Rok temu został zwolniony przez dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Krośnie, która, jak sam przyznaje, stosowała wobec niego mobbing. Bardzo chce wrócić do szkoły. – Jak trzeba będzie, to nawet napiszę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – wyznaje z rozbrajającą szczerością. – Zwolnienie pana Kubita miało miejsce w oparciu o obiektywne kryteria – odpiera zarzuty dyrektorka szkoły.

Zbigniew Kubit jest absolwentem Wyższej Szkoły Pedagogicznej (ukończył kierunek – fizyka – specjalność nauczycielska). Pan Zbigniew zaczął pracę w ZSP nr 2 w 2004 roku. – Początkowo wszystko było OK. Moja gehenna rozpoczęła się z chwilą, gdy w fotelu szefa szkoły zasiadła pani Leśniak, która uwzięła się na mnie. Obcinała mi godziny, straszyła, że mnie zwolni, ale – co najgorsze – na groźbach się nie skończyło  – mówi nam Kubit.

Nauczyciel czuje się pokrzywdzony

24 maja 2006 r. szkoła rozwiązała umowę o pracę z fizykiem. Przyczyną były zmiany organizacyjne powodujące zmniejszenie liczby oddziałów w szkole, a tym samym liczby godzin z przedmiotów, do nauczania których ma kwalifikacje. Wyrokiem z dnia 12 września 2006 r. Sąd Rejonowy w Krośnie przywrócił p. Kubita do pracy. 26 lipca 2007 roku znów został zwolniony (przyczyna była taka jak poprzednio). Wyrokiem z dn. 20 listopada 2007 r. krośnieński Sąd Rejonowy znów przywrócił nauczyciela do pracy. 14 maja 2010 r. Zbigniew Kubit po raz kolejny otrzymał wypowiedzenie. – Niestety za trzecim razem wyrok sądu był dla mnie niekorzystny. Odwołałem się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, jednak nic nie wskórałem – opowiada. Nie może pogodzić się z utratą pracy. – Czuję, że zawód nauczyciela jest moim powołaniem. To moja pasja – mówi. Ma 15 – letni staż pracy. 13 lutego 2006 roku ukończył studia podyplomowe z matematyki na Uniwersytecie Rzeszowskim. – Uczniowie lubili mnie, do dziś, gdy spotykają mnie na ulicy to pytają, kiedy wracam do szkoły. No i co ja mam im powiedzieć?! -  pyta.

Dyrektor szkoły: – Nie miałam innego wyjścia

- W związku z niżem demograficznym w szkołach ponadgimnazjalnych uczniów jest coraz mniej – więcej klas odchodzi niż przychodzi. Brakuje godzin dla nauczycieli, których muszę zwalniać. Nawet tych, którzy posiadają kwalifikacje. Nie ma innego wyjścia  – wyjaśnia nam Sławomira Leśniak, dyrektor ZSP nr 2 w Krośnie. – Natomiast jeśli chodzi o pana Kubita, to został on zwolniony w oparciu o trzy kryteria: stopień awansu zawodowego, rodzaj umowy o pracę oraz staż zakładowy. Pan Kubit nie miał pełnego etatu, pracował w naszej szkole najkrócej, a poza tym jest nauczycielem mianowanym podczas gdy pozostali nauczyciele uzyskali stopień nauczyciela dyplomowanego – mówi. I dodaje: – Nie wyobrażam sobie, bym mogła kogokolwiek mobbingować.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.