Walczy o świętokrzyskie sądy

TARNOBRZEG. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu czyni starania o powrót Sądów Rejonowych, które 10 lat temu odłączył od niego zmarły tragicznie Lech Kaczyński

Odebrane tarnobrzeskiemu Sądowi Okręgowemu Sądy Rejonowe w Staszowie, Sandomierzu i Opatowie mogą znów wrócić na teren podkarpackiej jurysdykcji. W starania o zmianę sądowej mapy tej części kraju włączyli się także przedstawiciele lokalnych samorządów, a nawet kościoła katolickiego.

Zmianę przynależności czterech Sądów Rejonowych w Sandomierzu, Staszowie, Opatowie i Janowie Lubelskim wprowadził w 2001 roku ówczesny Minister Sprawiedliwości Lech Kaczyński. Trzy pierwsze sądy zostały przekazane zostały pod jurysdykcję Sądu Okręgowego w Kielcach, dla ostatniego jednostką nadrzędną ustanowiono Sąd Okręgowy w Zamościu.

Kontrowersyjna decyzja niewątpliwie utrudniła dostęp do wymiaru sprawiedliwości tysiącom mieszkańców regionu. Przykładowo z Sandomierza leżącego za miedzą Tarnobrzega, mieszkańcy zamiast niewiele ponad 10 km musieli dojeżdżać około 90.

Burmistrz Sandomierza nie kryje, że obywatele Sandomierza choć są lojalnymi mieszkańcami województwa świętokrzyskiego woleliby sprawy w Sądzie Okręgowym załatwiać po sąsiedzku.

- Od dawna sandomierskie władze miejskie i powiatowe, sandomierskie społeczeństwo, przedstawiciele różnych miejscowych środowisk czynią różnorodne starania, mające na celu zmianę przynależności Sądu Rejonowego w Sandomierzu poprzez włączenie go do właściwości okręgu Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu – przyznaje burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski.

Czy jest szansa na taką zmianę?

- Przyznaję, że wystąpiłem już do Ministerstwa Sprawiedliwości o zmianę właściwości Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu poprzez przesunięcie Sądów Rejonowych w Sandomierzu, Staszowie i Opatowie ponownie na teren na nasz teren. Spotkało się to z przychylnością wielu instytucji i społeczności lokalnych. Nie jest tajemnicą, że Sąd Kielecki jest bardzo obciążony, bo ma pod sobą aż 13 Sądów Rejonowych. W Tarnobrzegu, sądów Rejonowych jest dużo mniej, bo tylko 5. Wniosek ma być rozpatrzony jeszcze w tym roku – mówi Robert Pelewicz, prezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. – Problem dostępności do sądów okręgowych dotyczy obecnie mieszkańców kilkunastu regionów w Polsce. Moim zdaniem, z racjonalnego punktu widzenia, zaproponowane przez nas zmiany powinny spotkać się z przychylną decyzją. Nie będą one przecież miały żadnego wpływu na działanie administracji świętokrzyskiej i świętokrzyskiego wymiaru sprawiedliwości.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.