Walczymy o bezpieczne Bulwary

Czy te kilkadziesiąt tysięcy złotych na poprawę bezpieczeństwa w Rzeszowie to dużo? Fot. Paweł Bialic

Czy te kilkadziesiąt tysięcy złotych na poprawę bezpieczeństwa w Rzeszowie to dużo? Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Wciąż brakuje kamer na rzeszowskich Bulwarach, gdzie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, a nawet śmiertelnych wypadków.

Porządny system monitoringu w mieście jest niezbędny, jeśli priorytetem dla władz jest bezpieczeństwo mieszkańców. Jednak w wielu miejscach wciąż brakuje kamer, m.in. na rzeszowskich Bulwarach. To tam może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji. Zdaniem rzeszowian, monitoring powinien działać tak, żeby służby mogły od razu zareagować, kiedy coś się dzieje. Wspólnie z mieszkańcami, policją i radnymi apelujemy do władz miasta o zamontowanie kamer na Bulwarach!

- Policjanci korzystają z miejskiego monitoringu, który działa przez całą dobę i jest zainstalowany przede wszystkim w centrum miasta – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Rzeszowie. – Na Bulwarach nie ma jednak kamer i w tym miejscu przydałyby się. Dzięki monitoringowi w tych miejscach, gdzie jest zainstalowany sprzęt, policjanci mogą zaobserwować i zarejestrować różnego typu zdarzenia, jak np. naruszenie porządku publicznego, możliwe jest odnalezienie osób poszukiwanych, sprawców rozbojów czy kradzieży. Korzystamy nie tylko z miejskiego monitoringu, ale też z kamer zamontowanych przez prywatne osoby czy instytucje. Monitoring bardzo pomaga w pracy policji, ale o tym, czy będzie on funkcjonował na Bulwarach mogą zdecydować jedynie władze miasta – dodaje.

Wszyscy pamiętamy głośną sprawę studenta, który utonął w Wisłoku. Mateusz zaginął w listopadzie 2016 roku, kiedy wracał z imprezy w Rynku. Ostatni raz kamery zarejestrowały go w rejonie ulicy Czackiego. Tam ślad po nim się urwał. Natychmiast po zgłoszeniu jego zaginięcia rozpoczęła się największa w ostatnich latach na Podkarpaciu akcja poszukiwawcza. Dopiero w styczniu jakaś kobieta zauważyła jego ciało dryfujące w wodzie. Monitoring i szybka reakcja funkcjonariuszy mogłaby ocalić życie chłopaka, a nawet gdyby to się nie udało, to skrócić niepewność i cierpienie rodziny.

Radni są na tak
Zapytaliśmy radnych wszystkich klubów w Rzeszowie, co sądzą na temat wskazywanej przez nas konieczności rozbudowy miejskiego monitoringu o tereny nad Wisłokiem. Wszyscy zgodnie twierdzą, że w tej sprawie bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu, a kamery na Bulwarach to konieczność. Co na to Urząd Miasta?

Jak powiedział nam Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa, obecnie w mieście funkcjonuje ponad 800 kamer monitoringu miejskiego łącznie z tymi, które są w autobusach i na przystankach autobusowych.

- Jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy rozbudowywać system monitoringu. To są koszty liczone w setkach tysięcy złotych. Na razie wymieniamy starsze kamery na najnowsze, które mają zdecydowanie lepszą jakość obrazu – mówi Chłodnicki.

Bezpieczeństwo za podświetlane kwiatki
Sprawdziliśmy w kilku firmach z profesjonalnym sprzętem, ile kosztowałby profesjonalny sprzęt monitoringu, który mógłby być zainstalowany na Bulwarach. Jak nas poinformowano w jednej z nich, wzdłuż Wisłoka można byłoby umieścić 16 lub 32 kamery. W przypadku montażu mniejszej liczby kamer koszt wyniósłby 18,5 tys. zł, a gdyby było ich więcej, to 34,6 tys. zł. Specjalistyczne urządzenia dla tej droższej oferty to w sumie 64 sztuki dwóch typów adapterów, 32 kamery, trzy sztuki kabli teleinformatycznych zewnętrznych żelowych o łącznej długości 1,5 km oraz potrzebne byłyby też dysk i rejestrator. Do tej kwoty trzeba byłoby dodać jeszcze koszty montażu sprzętu. Te propozycje monitoringu to cyfrowa technologia transmisji danych i obrazu wysokiej rozdzielczości. Rozwiązanie to pozwala na budowanie systemów monitoringu dla najbardziej wymagających użytkowników.

***

Kamil Skwirut (Rozwój Rzeszowa):
-
Monitoring na Bulwarach to jest sprawa bardzo ważna. Kwestia zrobienia monitoringu od mostu Lwowskiego aż do Lisiej Góry nie wymagałaby nie wiadomo ilu kamer. Wystarczyłoby kilka dobrych, które na podczerwień nocą złapią szerszy kadr w dobrej jakości. Sam razem z żoną bywam w różnych miejscach i wiem, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo.

Marcin Deręgowski (Platforma Obywatelska):
-
Moim zdaniem, monitoring jest bardzo ważny, nawet ze względu na ostatnie poszukiwania ofiar utonięć czy w dbaniu o bezpieczeństwo osób czy dzieci, które spędzają czas na Bulwarach. Pamiętamy, jak szukano studenta i sprawdzano kamery, trop się urwał na linii Bulwarów, a później znaleziono go w rzece.

Marcin Fijołek (PiS):
-
Każde narzędzie, które spowoduje zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców Rzeszowa jest jak najbardziej potrzebne. Nie tylko kamery, ale również dobre oświetlenie całego tego obszaru powinno zostać zrealizowane. Klub PiS apelował do władz miasta o zamontowanie porządnego oświetlenia wzdłuż linii Wisłoka i oczywiście monitoring również jest w tym miejscu niezbędny.

Blanka Szlachcińska, Mariusz Andres

do “Walczymy o bezpieczne Bulwary”

  1. hijena

    kamery zamontowano na Asnyka ,mimo to jakiś łachmyta napastował kobietę.Gdzie są patrole szybkiego reagowania Strazy Miejskiej ,formacji powolanej do pilnowania ładu i bezpieczeństwa.

  2. Mieszkanka

    To samo na osiedlu Tysiąclecia ! Zero kamer !

  3. Mentyl

    Zmonitorować dilerów, kamera na każdym wjeździe/ wyjeździe. Sezonowi mieszkańcy „cichsza” popieracie?

  4. b

    Jedyne zagrożenie to pijąca młodzież na bulwarach. Szkoda kamer bo jeszcze poniszczą. A druga sprawa nie róbcie z miejsca gdzie się idzie na randkę big brothera.

  5. ROMAN

    No prosze znowu Ratusz wywalił 98.000 na podświetlenie krzaków – teraz czas aby podświetlić korzenie a potem strych w ratuszu
    A na założenie systemu kamer i całej infrastruktury nima kasy a na durnoty jest – i widzimy jak władza dba o obywatela : morderstwa / gwałty w centrum miasta a mamy świecidełka/ podświetlane krzaki / podgrzewane przystanki sracz za grube tysiące i inne bzdury tylko nie to co najpilniejsze
    I po co taka ” Władza” jak robi co chce i to nie za swoją kasę

    • Bodo

      Roman nasza władza nie pozbyła się metod z czasów komuny. Jak się zbliżają wybory naobiecują kwiatki na wierzbach a po wyborach mają wszystkich w du..ie . Wówczas nie liczą się z wyborcami. Tak robi władza Rzeszowa.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.