Walka z dopalaczami dopiero się zaczęła

Zamkniecie sklepów z dopalaczami, czy jak niektórzy mówią produktami kolekcjonerskimi do dopiero początek walki z trucizną na rynku. Kilka dni po spektakularnym najeździe policji na sklepy ich właściciele przenieśli sprzedaż towaru za granicę lub do Internetu.

Na pewno trudniej je teraz kupić, ale nie jest to niemożliwe. Gdy chodzi o grube miliony sprzedający zrobią wszystko by nie stracić tak dochodowego interesu. Co nie znaczy, że walczyć nie warto, wprost przeciwnie. Trzeba nawet podwoić starania by pozbyć się tego świństwa na dobre. Szczególną czujnością muszą się wykazać rodzice, bo do zażywania dopalaczy przyznają się już kilkunastolatki (najwięcej “koneserów” produktów kolekcjonerskich jest w wieku 16 – 30 lat).

PRZECZYTAJ: Stop dopalaczom! To nowe syntetyczne narkotyki”

Anna Moraniec

do “Walka z dopalaczami dopiero się zaczęła”

  1. 666 to mój znak

    W czym problem? Więcej fanów tego świństwa mniej debili na ulicach. Oby tylko te środki były szybkie i skuteczne w działaniu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.