Walter wciąż liczy na pomoc

RZESZÓW. Czy odnoszący sukcesy zawodnicy zostaną wyrzuceni na bruk?

Działacze Policyjnego Towarzystwa Sportowego „Walter” nie tracą nadziei, że sprawa hali przy ul. Langiewicza w końcu znajdzie pomyślne rozwiązanie. Tymczasem na 20 stycznia sąd wyznaczył termin rozprawy o wydanie obiektu przez klub na rzecz wojska.
- Bez echa pozostają wciąż liczne interpelacje poselskie, a przecież chodzi tu o aspekt społeczny, dobro odnoszących sukcesy dzieci i młodzieży – mówi Roman Koterba, prezes PTS „Walter”.

Wojskowy Rejonowy Zarząd Infrastruktury z Lublina wystąpił do sądu, bo klub nie opuścił hali w wyznaczonym terminie. W „Walterze” tłumaczą, że nie mogli tego zrobić, bo klub nie miałby się gdzie podziać. Niestety prezydent Tadeusz Ferenc, który mógłby pomóc, nic w tej sprawie nie robi. – Jest głuchy na te wszystkie problemy, choć zarzeka się, że jest sympatykiem sportu – mówią działacze.

Minister Rapacki pomoże?

Przypominają, że już w 2006 r. MSWiA sugerowało, że istnieje możliwość dokonania darowizny hali na rzecz klubu za zgodą komendanta wojewódzkiego policji. Chociaż komendanci (m.in. gen. Dariusz Biel) byli przychylni, decyzje nie zapadły.

Teraz nadzieje odżyły, bo jeszcze przed wspomnianą rozprawą, w Warszawie ma dojść do spotkania zainteresowanych stron z wiceministrem MSWiA Adamem Rapackim. Jego przychylność mogłaby otworzyć drogę do wystąpienia policji do wojska o zgodę na przekazanie hali.

„Walter” czeka też na odpowiedź prezydenta Ferenca na interpelację radnego Jerzego Cyprysia w sprawie realizacji uchwały dotyczącej przejęcia hali przez miasto. Jak obiecują radni, problemy klubu mają być przedmiotem obrad jeszcze na styczniowej sesji.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.