Watermaster już zaczął odmulanie zalewu

Od soboty w rzeszowskim zalewie pracuje watermaster – urządzenie, które usuwa z dna zakrzaczenia, pnie i inne większe przeszkody. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Na razie z zalewu usuwane są zakrzaczenia, później rozpocznie się odsysanie mułu.

Na rzeszowskim zalewie rozpoczęły się już prace przygotowawcze przy odmulaniu. Pojawił się tam watermaster i dzięki temu urządzeniu usuwane są z dna zakrzaczenia i pnie. Te prace umożliwią wprowadzenie refulera, który już w tym tygodniu będzie odsysał z dna muł. Watermaster na lewy brzeg zalewu Wisłoka przetransportowano w sobotę. Prawdopodobnie w środę pojawi się tam pływająca pompa wodna, czyli refuler. Je-go zadaniem będzie wybranie ze zbiornika 700 tys. metrów sześciennych mułu. – Oba urządzenia – watermaster i refuler – będą pracować równocześnie – poinformował Krzysztof Gwizdak, rzecznik Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” w Rzeszowie. – Wszystko odbywa się zgodnie z ustalonym harmonogramem. Na odmulanie zalewu w Rzeszowie mieszkańcy czekają już od 10 lat. Oczyszczanie zbiornika podzielono na dwa etapy. Pierwszy, który już się rozpoczął, nie jest objęty obszarem ochronnym Natura 2000. W sumie trzeba tam odmulić zalew na długości kilometra, w górę rzeki począwszy od zapory. Do wybrania będzie 500 tys. m sześc. mułu. W ramach pierwszego etapu oczyszczanie z mułu odbywać się będzie w trzech cyklach jesienno-zimowych do 2022 roku. Drugi etap rozpocznie się po zakończeniu pierwszego i zakończy w 2023 roku. W tym przypadku roboty obejmą obszar Natura 2000 w korycie Wisłoka. Do wybrania będzie 180 tys. m sześc. mułu. Wydobyty muł będzie składowany na 2-hektarowym terenie na prawym brzegu zalewu, zaraz za mostem Karpackim. Muł ma odciekać z wody, a gdy będzie przesuszony, zostanie wywieziony. Muł został już przebadany i nie ma w nim szkodliwych metali ciężkich. Co do refulera, to ma pracować codziennie, ale w nocy zamilknie. Przed wprowadzeniem watermastera, z powierzchni zalewu usunięto chronioną kotewkę orzecha wodnego. Kotewka zniknęła z terenu o powierzchni ponad 70 arów. Chroniona roślina została wywieziona do dwóch zbiorników zlokalizowanych przy rzece Wisłok w Woli Małej w gminie Czarna. Sam zaś muł, z miejsca składowania, będzie wywożony systematycznie zaraz po tym, gdy zyska odpowiednią konsystencję i będzie odsączony w odpowiednim stopniu.

Mariusz Andres

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
ha ha haPolakanja r.pniok rzeszowskizenon Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ha ha ha
Gość
ha ha ha

Prawdopodobnie odmulanie będzie wyglądało że załączą coś co szumi i hałasuje żeby sprawiać wrażenie pracy a za kilka tygodni ogłoszą odmulone :)

Jeżeli realnie ma być naprawdę odmulone trzeba wodę spuścić i koparka ładuje na auta… żeby było widać że faktycznie mułu mniej. Bo z mętną wodą jak teraz to będzie kabaret i jedna wielka ściema a nie odmulanie.

pniok rzeszowski
Gość
pniok rzeszowski

Proponuje aby ten refuler i watermaster zostały na stale na zalewie na Wisłoku.
Zapora ma wadliwą konstrukcję i oba te urządzenia nie bedą nadążały z usuwaniem mułu z zalewu.

anja r.
Gość
anja r.

Jeśli to prawda, to dlaczego nikt tej konstrukcji nie naprawi? Przez tyle lat nie widziałam aby ktoś przy tej zaporze coś modernizował….

Polak
Gość
Polak

To prawda woda idzie górą a muł zostaje dołem i tak zamula akwen zamiast spływać w dół rzeki. Wodę nie spuścisz bo wyżej jest ujęcie dla Rzeszowa.

zenon
Gość
zenon

Temat odmulania to temat niewątpliwie bardzo ciekawy. Ale kiedy ktoś odważy się napisać, jak tam mają się sprawy u Pana Ryszarda Podkulskiego, skazanego prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności. Odmówił on poddania się karze i czeka na przedawnienie się wyroku. Czy jest jakiś odważny dziennikarz, który poruszy ten temat?