Wbił nóż w szyję bezdomnego

Mateusz S. (22 l.) z Krakowa przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie odpowiada za usiłowanie zabójstwa. Na sali rozpraw sprawia wrażenie nieprzejętego wagą sprawy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Odpowiedź na pytanie czy atak Mateusza S. (22 l.) z Krakowa na bezdomnego Jana W. mógł przyczynić się do śmierci mężczyzny, może być kluczowa w sprawie.

22-letni Mateusz S. z Krakowa we wrześniu 2012 roku w Rzeszowie rzucił się z nożem na bezdomnego mężczyznę. W grudniu Jan W. zmarł. Czy atak 22-letniego nożownika mógł mieć wpływ na jego śmierć? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć skład sędziowski Sądu Okręgowego w Rzeszowie pod przewodnictwem Marzeny Ossolińskiej-Plęs.

Do zdarzenia doszło 15 września 2012 roku na przejściu dla pieszych w okolicach ZUS-u w Rzeszowie. 22-letni Mateusz podczas prowadzonego postępowania nie chce wyjaśniać, po co tu przyjechał. Jak twierdzi, nigdy tu nie był ani nie miał tutaj żadnych znajomych. Z niewiadomych powodów zaatakował nożem starszego mężczyznę, który schylał się do kosza na śmieci. Janowi W. nóż wbił w okolicę karku. Oszołomiony mężczyzna wyciągnął go i próbując zatamować krwawienie udał się do schroniska św. Alberta, w którym na co dzień przebywał. Mateusz S. jeszcze tego samego dnia został zatrzymany.

Jak głęboko wbił nóż?
- Do szpitala pacjent został przewieziony z raną kłutą okolicy karkowej. Obficie krwawił – zeznał 5 maja przed sądem 44-letni lekarz chirurg, który feralnego dnia pełnił dyżur w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie. – Rana miała około dwóch centymetrów długości, ale trudno jest mi określić jej głębokość, może mieścić się w granicach od pół do ponad centymetra. Nie była na tyle głęboka, aby zagrażała życiu – dodał.

Innego zdania są jednak biegli lekarze sądowi (jeden z SO w Rzeszowie, drugi z SO w Przemyślu). Według ich opinii, rana była znacznie głębsza, bo na ok. 5 cm. Świadczyć o tym miało krwawe zabarwienie noża, którego użył S. – Taka penetracja mogła uszkodzić rdzeń kręgowy oraz naczynia krwionośne – mówią. – Gdyby była mniejsza, nie byłoby zagrożenia życia. Biegli uważają, że po zdarzeniu mogło dojść do pogłębienia anemii, na którą cierpiał Jan W., ale już nie na rozwój choroby nowotworowej (W. zmarł na raka trzustki – przyp. red.).

Proces 22-latka przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie ruszył w kwietniu. Odpowiada za usiłowanie zabójstwa, a także dokonanie dwóch kradzieży: perfum o wartości ok. 405 zł i butów za ok. 350 zł. Dwa dni po ataku na bezdomnego przyznał się do popełnionego czynu, później wszystko wycofał. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Ewelina Nawrot

do “Wbił nóż w szyję bezdomnego”

  1. Ed

    wyrok smierci i juz! zabic przez powieszenie na dziedzincu wieziennym przy obowiazkowej obecnosci wszystkich osadzonych. kara bedzie sluszna i element wychowawczy zachowany. TAK POWINNO BYC W POLSCE !!!

  2. Ed

    wyrok smierci i juz! zabic przez powieszenie na dziedzincu wieziennym przy obowiazkowej obecnosci wszystkich osadzonych. kara bedzie sluszna i element wychowawczy zachowany. TAK POWINNO BYC W POLSCE !!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.