Widać był mocno senny

Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. O wielkim szczęściu może mówić 40-latek, który omal nie zginął w miniony piątek na torowisku nieopodal stacji Stalowa Wola-Centrum.

Około godziny 22.30 przejechał nad nim szynobus relacji Lublin-St. Wola. Dosłownie nad nim przejechał, bowiem śpiący, jak się okazało bezdomny leżał i spał na torowisku, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji. Maszynista pojazdu szynowego nie zdążył wyhamować w porę. Skład zatrzymał się po pewnym czasie i spod ostatniego wagonu wyciągnięto „ śpiocha”, u którego stwierdzono tylko złamanie ręki.

Jak ustaliła wstępnie Policja, bezdomny po prostu usnął na torach… Dlaczego akurat w takim miejscu i czy był pijany wyjaśni śledztwo. I jak nie wierzyć porzekadłu, że kto śpi, ten nie grzeszy…

niemasz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.