Widmo strajku nauczycieli coraz mniej realne?

ZNP zweryfikuje, czy szkoły będą chciały kontynuować protest. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Pracownicy oświaty nadal chcą walczyć o podwyżki. Na początku września zdecydują, w jaki sposób.

W poniedziałek, 26 sierpnia, zebrał się Zarząd Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego, który rozmawiał o ewentualnym powrocie do akcji strajkowej w szkołach. – Na dzisiaj nie ma decyzji o strajku – oświadczył jeszcze wczoraj Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Do 15 września związkowcy mają jednak przeprowadzić konsultacje, jaką formę protestu popierają pracownicy oświaty.

Zaproponowane do tej pory podwyżki w wys. 9,6 proc. nie spełniły oczekiwań związkowców, dlatego zamierzają walczyć o wyższe. – 16 września na Prezydium Zarządu Głównego zostanie podjęta decyzja o formie protestu. Wcześniej – od 1 do 15 września – przeprowadzimy wśród nauczycieli sondaż, jaki rodzaj popierają – mówi Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Wśród proponowanych jest kontynuacja kwietniowego strajku, wykonywanie tylko zadań, które są obowiązkiem nauczyciela czy niewypełnianie dokumentacji. Nauczyciele mogą również zgłaszać własne propozycje. Możliwe, że protest przybierze formę strajku rotacyjnego, z podziałem na województwa. Oznaczałoby to, że strajk prowadzony byłby we wszystkich placówkach w danym województwie przez określony czas. Potem nauczyciele wracaliby do pracy.

Gdyby nauczyciele zdecydowali się na kontynuowanie zawieszonego 27 kwietnia strajku i odejście od tablicy, najpierw należałoby przeprowadzić referendum, a to musiałoby potrwać około trzech tygodni. Ewentualna strajk mógłby zacząć się najwcześniej w połowie października. Środowisko nauczycielskie jest jednak niechętne.  – W okręgach nie ma woli strajkowej i dzisiaj nie podjęto decyzji o strajku – relacjonował wczoraj prezes Kłak. Już wcześniej przyznał, że na Podkarpaciu nauczyciele raczej nie przystąpią do akcji strajkowej, a już na pewno nie w takim stopniu, jak wiosną. Teraz utwierdza się w tym przekonaniu. – Miałem naradę w rejonie tarnobrzeskim. Na 25 oddziałów, w 22 zdecydowanie nie popierają tego pomysłu. W 3 oddziałach raczej nie – twierdzi. – Więcej będę wiedział pod koniec tygodnia, jednak z cząstkowych informacji, które do mnie napływają, mogę powiedzieć, że nie ma chęci do strajkowania.

Jednym z powodów jest hejt, który wylał się na nauczycieli, ale również względy finansowe. – Niektórzy wypłacili dodatkowe pieniądze w formie dodatku motywacyjnego, inni w formie nagród, ale nie we wszystkich jednostkach samorządu terytorialnego było podejście ze zrozumieniem do zapłaty za strajk – zauważa Stanisław Kłak.

Wioletta Kruk

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
nauczycielkaAmelkaTomekGość Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
nauczycielka
Gość
nauczycielka

Dorabiamy na korkach na czarno, bo pracować w prywatnej szkole to tak jak na zesłaniu.
Za półdarmo stołujemy się w szkołach bo się nam należy i chcemy więcej bo my jesteśmy pępkiem świata.

Amelka
Gość
Amelka

Ciągle im mało….

Tomek
Gość
Tomek

Jedna ze szkół prywatnych zatrudnia nauczycieli. Brak chętnych. Dlaczego? Praca osiem godzin zegarowych pięć dni w tygodniu czyli 40 godzin tygodniowo. . Nauczyciele nie chcą, bo wolą pracować 18 lekcyjnych tygodniowo. Resztę czasu korepetycje w domu. Jeszcze jakieś pytania?

Gość
Gość
Gość

P S. Broniarz walczy w październiku o reelekcję o stanowisko prezesa ZNP.