Większe kary za znęcanie nad zwierzętami

Nowa ustawa zakazuje trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin lub w sposób powodujący cierpienie.

POLSKA, PODKARPACIE. Czy zmiany w ustawie zmienią coś w życiu?

Projekt, który poparło w 220 tys. osób z całej Polski w miniony poniedziałek został złożony w sejmie. W czwartek uchwalono nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Zwiększa ona kary za znęcanie się nad zwierzęciem.

Zakazuje również stałego trzymania psów na łańcuchach, odstrzału błąkających się zwierząt domowych przez myśliwych i przycinania psom ogonów oraz uszu.

Za ustawą opowiedziało się 382 posłów. Siedmiu było przeciw, a czternastu wstrzymało się od głosu. Projekt nowelizacji ustawy został przygotowany przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt, w którego pracach uczestniczyły też organizacje zajmujące się ochroną ich praw.

Za znęcanie – zakaz posiadania

Ustawa przewiduje zwiększenie kar za znęcanie się nad zwierzętami do 2 lat ograniczenia lub pozbawienia wolności, a za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem do 3 lat. Osoba, która będzie znęcała się nad zwierzęciem, będzie mogła stracić prawo do jego posiadania na okres od roku do 10 lat.

W przypadku skazania za znęcania się nad zwierzęciem, sąd orzeknie przepadek zwierzęcia, jeśli sprawca jest jego właścicielem. Sąd będzie mógł też zakazać wykonywania określonego zawodu czy prowadzenia działalności, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt. Będzie mógł także orzec nawiązkę w wysokości od 500 do 100 tys. zł na cel wskazany przez sąd, związany z ochroną zwierząt.

Zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi

Ustawa zakazuje trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin lub w sposób powodujący cierpienie. Łańcuch musi być nie krótszy niż trzy metry. Złamanie tego zakazu będzie traktowane jak wykroczenie. Zakazano dla celów estetycznych przycinanie psom uszu oraz ogonów. Zwierzęta będzie można rozmnażać tylko w zarejestrowanych hodowlach.

Według znowelizowanej ustawy gminy będą musiały co roku opracowywać program opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Będzie on obejmował zapewnienie miejsc w schronisku, sezonowe dokarmianie czy poszukiwanie nowych właścicieli.

Paulina Dudczak

do “Większe kary za znęcanie nad zwierzętami”

  1. xyz

    A może rozliczyć celebrytów za męczenie zwierząt ciągłym noszeniem na rękach czy przebieraniem w przeróżne cudne ubranka…

  2. Kai

    Kolejny przykład ustawy potrzebny tylko obrońcom zwierząt zapatrzonym w samych siebie. Po co taka ustawa ? Psy w schroniskach powinno się usypiać po 1 tygodniu jak właściciel się nie zjawi i tyle. Łańcuch 3 metry to nic złego i w większości przypadków tak jest. Nic dodać nic ująć, urzędasy w wawy produkują kolejne buble i tyle.

  3. roman

    p.prawnik ma problemy z psimi -chorobami- pasożytami czy kupami- sam zapomniał że też jest nosicielem pasożytów- chorób- wirusów- bakterii że też robi kupę i co czy jest zdrowy psychiatrycznie czy niedouczony- a może przeprowadzi wywód na temat trzymania małego dinozaura bo za chwilę i takiego gada sklonują i będą chętni aby go mieć na smyczy – no to co będzie jak taka gadzina uwali kupę na 3-go maja – to kto to będzie sprzątał – nawiedzony prawnik czy specjalne brygady sprzątaczy ratuszowych ?

  4. prawnik

    Ponadto wszystkie pieski powinny mieć jeszcze przyznane czynne i bierne prawo wyborcze, co nie jest uwzględnione w projekcie uchwalonej przez sejm III RP nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, niezbędnej do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania naszego kraju. Projekt ten nie reguluje również kwestii dostępu psów do suk i odwrotnie w schroniskach, jak też kwestii przeprowadzania aborcji u suk na ich życzenie. A byłoby to politycznie poprawne, zgodne z duchem dzisiejszych czasów no i oczywiście korespondowałoby z obowiązującymi standardami w krajach Unii Europejskiej. Wszak przecież nasz stosunek do psów jest miarą naszego człowieczeństwa. A w czasie wyborów powszechnych zawsze można byłoby liczyć na dodatkowe głosy na jakąś proeuropejską partię.

    • nick

      komu chcesz zaimponować swoją głupotą? Co to ma być ? Dowcip? W jednym masz racje : nasz stosunek do zwierząt jest miarą naszego człowieczeństwa. I niestety nie świadczy o nas dobrze. Podobnie jak powyższy wpis o jego autorze.

      • prawnik

        No i oczywiście każdy pies jest zdolną do miłości istotą. Coś nieprawdopodobnego. A ja po prostu pytam się – o co tu w tym wszystkim chodzi? Chyba nie o to, aby wykazać przy pomocy jakiś pseudonaukowych dywagacji, że najbardziej rasowy i wartościowy pies jest więcej lub w najlepszym przypadku, tyle samo wart, co najgorszy zapijaczony menel.
        Kraj rządzony, a właściwie, administrowany przez niewydolną, rozrośniętą do monstrualnych rozmiarów biurokratyczną mafię, przy nieskrępowanym wpływie ludzi z postkomunistycznego aparatu władzy i ich agentów, którzy już dawno powinni zniknąć z politycznego firmamentu, pogrąża się w kryzysie, a polskojęzyczne media o wiadomej genezie odwracają uwagę społeczeństwa od istotnych spraw i karmią go głupawymi artykułami o wydumanych problemach, które w ich zamierzeniu mają przypuszczalnie urosnąć do rangi klęski narodowej. Co tu mówić o prawdziwych wyzwaniach cywilizacyjnych, o rozwoju gospodarczym kraju, jeżeli władza, z jakiegokolwiek mandatu by ona nie była, boi się jak diabeł święconej wody, każdego pismaka lub nawiedzonego pseudoekologa i zwraca wyłączną uwagę na tzw. „słupki sondażowe”, preparowane w poszczególnych redakcjach gazet oraz w studiach stacji telewizyjnych i radiowych, a jednocześnie nie może, nie chce, lub nie umie sobie poradzić z bzdurnymi problemami w postaci bezpańskich, czy przetrzymywanych w złych warunkach psów.
        W kontekście tej sprawy wypada zastanowić się, czy warto trwonić publiczne pieniądze na budowę idiotycznych schronisk dla zwierząt, łudząco podobnych do obozów koncentracyjnych, nieumiejętnie prowadzonych zazwyczaj przez niespełnione seksualnie, sfiksowane, zdziwaczałe stare panny lub przez tzw. „miłośników zwierząt” nie potrafiących odróżnić psa od kota, albo przez zwykłych naciągaczy, i gdzie w tych godnych pożałowania miejscach bezpańskie zwierzęta męczą się w klatkach aż do swojej śmierci. Po prostu pies, który jest dręczony lub nie ma właściciela, powinien być natychmiast złapany przez hycla, następnie uśpiony przez weterynarza, a padlina przekazana do utylizacji, co jest znacznie tańsze niż budowa schronisk. Czy to takie trudne do zrealizowania? Przepisy ustawy o ochronie zwierząt zezwalają na takie rozwiązania, zachęcam więc do jej przeczytania, a władze samorządowe do stosowania w praktyce bez zwracania uwagi na wrzaski pseudoekologów i płaczliwe utyskiwania niektórych dziennikarzy.
        Nie twierdzę, że właścicielom psów powinno ujść na sucho znęcanie lub utrzymywanie ich w sposób urągający elementarnym warunkom, nie mniej jednak kara za takie czyny powinna być adekwatna do wagi popełnionego czynu zabronionego. Mówiąc wprost – w tego typu przypadkach wystarczyłaby w zupełności kara pieniężna i to w takiej kwocie, aby takim „miłośnikom” psów odechciało się raz na zawsze ich hodowli.
        Zapraszam też do „włączenia mózgu” oraz rzeczowych, logicznych, konstruktywnych i merytorycznych przemyśleń w tej sprawie, a nie ograniczania się do obrażania forumowiczów „pseudoekologiczno-oszołomiarskimi” tekstami, czy inwektywami. Może ci tzw. wielbiciele piesków, wyspecjalizowani w udzielaniu porad psychiatrycznych niektórym zdrowo myślącym forumowiczom na rożnych forach portali internetowych, w końcu zobaczą, do czego są zdolne ich pupile, że nie wspomnę o kupach na chodnikach, trawnikach, w piaskownicach, czy też o roznoszeniu przez ich psiunie oraz sunie chorób zakaźnych i pasożytniczych.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.